Spis treści:
- Umiarkowana skala przeceny na warszawskiej giełdzie. Orlen korzysta na wzrostach ceny ropy
- Traci branża turystyczna. Wojna wstrzymuje pasażerskie przeloty
- Waluty: Zyskuje dolar, złoty traci
- Drożeje gaz i ropa naftowa
- Złoto wraca do łask - ponownie pełni rolę "bezpiecznej przystani"
WIG20 (indeks największych spółek na warszawskiej giełdzie) spadł na zamknięciu poniedziałkowych notowań o ponad 1 proc. Wojna w Iranie ma więc umiarkowany wpływ na ceny akcji spółek notowanych w Warszawie. Po wyhamowaniu spadków w pierwszej połowie sesji, po południu skala zniżek głównych indeksów ponownie się zwiększyła - komentowali analitycy.
"Dzisiejsza sesja była bardzo dynamiczna. Jest to pierwsze otwarcie rynku od rozpoczęcia pełnoskalowego ataku na Iran i trudno wyrokować na temat dalszego przebiegu sytuacji. Jednak już na obecnym etapie widać, że rynek wydaje się nie do końca wierzyć w zagrożenia płynące z konfliktu" - komentował Kamil Szczepański, analityk rynków finansowych XTB. Zdaniem eksperta, duża część uczestników rynku żyje nadzieją, że tak jak upadek Silicon Valley Bank nie wywołał kolejnego kryzysu finansowego, a operacja "Midnight Hammer" z zeszłego roku zakończyła się wymianą gróźb, a nie globalnym konfliktem, tak samo dziś nie ma sensu modyfikować wycen na fali przejściowego kryzysu.
W poniedziałek traciły też indeksy europejskich giełd - niemiecki DAX i paryski CAC40 po ponad 2 proc. na poniedziałkowym zamknięciu. Spadkami rozpoczęły się notowania na Wall Street.
Umiarkowana skala przeceny na warszawskiej giełdzie. Orlen korzysta na wzrostach ceny ropy
"Materializuje się scenariusz blokady cieśniny Ormuz, a ponieważ jest to kluczowe miejsce jeżeli chodzi o eksport ropy i gazu, to przekłada się na pogorszenie nastrojów od poniedziałkowego południa i skłania w większym stopniu do realizacji zysków. Wydaje się jednak, że dopóki ceny ropy Brent nie przebiją poziomu 81 USD/baryłkę to raczej przecena będzie krótkoterminowa i będzie wykorzystywana przez inwestorów do akumulacji, zwiększenia zaangażowania" - stwierdził w rozmowie z Polską Agencją Prasową Sobiesław Kozłowski, dyrektor departamentu doradztwa inwestycyjnego w Ipopema Private Investments. Ekspert zwrócił też uwagę, że beneficjentem wyższych cen ropy naftowej, czy sentymentu do tego sektora jest Orlen (ponad 5-proc. wzrost).
Traci branża turystyczna. Wojna wstrzymuje pasażerskie przeloty
Słabe są spółki związane z branżą turystyczną. Rainbow Tours tracił w czasie sesji nawet kilkanaście proc., później ok. 9 proc. W rozmowie z Polską Agencją Prasową prezes Rainbow Tours Maciej Szczechura potwierdził, że zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Zatoką Perską oznacza wyzwania operacyjne dla grupy, ale negatywny wpływ na wyniki touroperatora ograniczony będzie głównie do marca w związku z końcem sezonu zimowego.
Dla odmiany, w wojennych warunkach zyskują spółki z sektora obrony. Protektor zyskiwał w poniedziałek 7 proc., Lubawa prawie 3 proc.
Rósł też kurs akcji Unimotu - spółka jest importerem i dystrybutorem paliw.
Waluty: Zyskuje dolar, złoty traci
Poniedziałek upłynął pod znakiem ucieczki kapitału do tzw. bezpiecznych przystani - w takich sytuacjach zazwyczaj traci złoty.
"Dolar silnie zyskuje na wartości, a kapitał przepływa w kierunku bezpiecznych przystani, zyskuje także frank szwajcarski. Tym kanałem odpływu kapitału od ryzykownych aktywów traci złoty. Polska waluta nie była tak tania jak teraz - od grudnia zeszłego roku. Widać, że te czynniki globalne, ta niepewność determinują zmiany na rynku walutowym" - powiedział Rafał Sadoch w rozmowie z PAP.

Drożeje gaz i ropa naftowa
Największe wzrosty cen w poniedziałek widzimy w przypadku gazu i ropy naftowej.
"Ruch Iranu, czyli blokada cieśniny Ormuz, jaka ma miejsce od weekendu, może też destabilizować rynek gazu, gdyż pojawią się trudności z jego transportem z krajów Bliskiego Wschodu. Nie chodzi zatem tylko o ropę" - zwrócił uwagę Marek Rogalski, analityk DM BOŚ.
Ceny gazu w holenderskim hubie TTF (wyznacznik cen dla Europy) wzrosły w poniedziałek o ok. 50 proc. (z niewiele ponad 30 euro za MWh do ponad 46 euro za MWh). Wpływ na to miała informacja o zatrzymaniu produkcji LNG przez QatarEnergy (jeden z największych dostawców skroplonego gazu).
Rośnie także cena ropy naftowej.
"Ceny kontraktów na ropę naftową poszły mocno w górę w odpowiedzi na konflikt na Bliskim Wschodzie (...) Niepokojącym faktem jest próba wciągnięcia ościennych krajów arabskich do konfliktu" - zwraca uwagę cytowany wcześniej Marek Rogalski z DM BOŚ.
Ropa w poniedziałek - zgodnie z przewidywaniami - podrożała do poziomu ok. 80 dolarów za baryłkę (Brent), jednak w trakcie sesji wzrostowy impet osłabł.

Złoto wraca do łask - ponownie pełni rolę "bezpiecznej przystani"
"Złoto wraca dziś do swojej podstawowej funkcji - jest kupowane jak polisa, nie jak spekulacja" - zauważa Michał Pietrzyca z DM BOŚ. Złoto w poniedziałek drożało w odpowiedzi na bliskowschodnią wojnę.
Skala wzrostów nie jest jednak duża, co pokazuje, że inwestorzy nie wiedzą, jak potoczą się działania wojenne.

"Co istotne, popyt na kruszec utrzymuje się pomimo wyraźnego umocnienia dolara - to klasyczny sygnał, że na rynku dominuje czysty motyw "safe haven", a nie gra na kursie walutowym" - tłumaczy Michał Pietrzyca.
Dodajmy, że dla odmiany - w poniedziałek spadła cena srebra (o ponad 5 proc.).













