Banki centralne zwiększyły zakupy złota po ataku Rosji na Ukrainę w 2022 r. Wtedy też kraje zachodnie zamroziły rosyjskie rezerwy gotówkowe. W opinii analityków Bloomberga, podkreśla to znaczenie różnicowania aktywów przez banki centralne. Pokazuje też, jak ważne jest dywersyfikowanie przez instytucje finansowe rezerw, aby nie ograniczały się one do aktywów rozliczanych w dolarach i euro.
Popyt na złoto. Wojna w Iranie może to zmienić
Zwiększenie zakupów złota przez banki centralne przyczyniło się do wzrostu popytu na ten kruszec, który jest postrzegany jako bezpieczna przystań dla inwestorów w okresach niestabilności. W tym roku jego cena przekroczyła 5000 dolarów za uncję - 31,10 grama. Dzisiaj trzeba za nią zapłacić 4403,90 dol., równowartość 16 394,62 zł.
Zwraca też uwagę, że część krajów, które zgromadziły rezerwy złota, jest importerem energii, np. Turcja, Japonia czy Indie. "Wysokie rachunki za ropę i gaz mogą sprawić, że będą musiały pozbywać się zapasów, aby zwiększyć podaż dolarów niezbędną do pokrycia wydatków na zasoby energetyczne" - prognozuje Bloomberg. I przypomina, że od wybuchu wojny z Iranem ceny ropy naftowej wzrosły o ponad 50 proc., a gazu o ponad 56 proc.
Zamiast kupować, sprzedawać. Turcja już zaczęła
Agencja zwraca uwagę, że TCMB, turecki bank centralny, sprzedał w tym miesiącu część swoich rezerw - 60 ton złota o wartości 8 miliardów dolarów. Zrobił to - uzasadnia Bloomberg - aby ochronić lirę przed rosnącym popytem na dolara, po wywołanym bliskowschodnim konfliktem wzroście cen ropy i gazu. Bloomberg ostrzegł, że jeśli inne banki centralne pójdą w ślady Turcji, doprowadzi to do spadku ceny złota. Od wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, kruszec potaniał o prawie 18 proc.
Inwestujący w złoto mają nadzieję, że będzie ono nadal kupowane w dużych ilościach przez chiński bank centralny, który stara się w ten sposób zmniejszyć zależność kraju od rezerw dolarowych. Jednak - podkreśla Bloomberg - biorąc pod uwagę gwałtowny wzrost cen ropy naftowej i gazu oraz gospodarki wschodzące starające się sfinansować ten wzrost, sprzedaż złota może się okazać jednym z dostępnych rozwiązań pozwalających stawić czoła obecnemu kryzysowi.











