"Wprowadzenie systemu ETS2 w obecnym kształcie mogłoby podbić inflację w Polsce w 2028 r. nawet o ok. 2 punkty procentowe" - poinformował na konferencji prasowej dyrektor Departamentu Badań i Analiz (DABE) NBP Jacek Kotłowski.
ETS2 na razie nie jest brany w projekcji inflacji NBP, bo nie ma legislacji krajowej
System ETS2 ma wejść w 2028 roku i zostanie nałożony na podmioty wprowadzające paliwa kopalne do obrotu, m.in. rafinerie, dystrybutorów paliw, gazu, czy węgla, ale także sektor budownictwa. UE będzie nakładać odgórny limit emisji CO2 z paliw spalanych w danych sektorach i ma być systematycznie obniżany, aby zmusić gospodarkę do dekarbonizacji. Według analityków, nowe koszty przedsiębiorstw zostaną wliczone w koszty cen paliw na stacjach czy nośników energii (węgla, gazu ziemnego etc.).
Jak dodaje Kotłowski, obecnie nie ma legislacji krajowej, dlatego ETS2 póki co nie jest oficjalnie włączany do projekcji inflacji. Jednak jak czytaliśmy w raporcie, bank centralny uznaje system za "istotne źródło niepewności dla krajowych cen".
ETS2 może podbić inflację w 2028 roku o dwa punkty procentowe
Dyrektor Departamentu Badań i Analiz NBP wskazał, że o systemie trzeba "coraz częściej mówić", dlatego nie wykluczył, że w kolejnych projekcjach możliwe będzie prezentowanie scenariuszy alternatywnych z włączeniem systemu ETS2. W przypadku gdyby koszty uprawnień do emisji wynosiły 59 euro za tonę, to zdaniem banku centralnego mogłoby to podbić inflację w 2028 roku nawet o dwa punkty procentowe.
"Szacujemy efekt bezpośredni na około 1,5-1,6 punktu procentowego i około 0,4-0,5 pp. to jest efekt pośredni wynikający z wzrostu cen energii" - dodaje Kotłowski.
Przypomnijmy, że zgodnie z centralną ścieżką projekcji inflacja CPI w 2028 roku wyniesie 2,2 proc. W przypadku gdyby ETS2 podbiło inflację o 2 punkty procentowe, to wyniosłaby 4,2 proc. Przypomnijmy, że cel inflacyjny NBP to 2,5 proc. (z odchyleniem +/- jeden punkt procentowy).












