Jak piszą analitycy e-petrol.pl, niepokoje na Bliskim Wschodzie windują ceny ropy, a to dla kierowców w Polsce oznacza powrót wysokich cen na stacjach paliw "zwłaszcza że od początku lipca nie chroni ich pakiet CPN". Średnia cena benzyny zbliżyła się już do poziomu 7 zł, a cena diesla nieznacznie go przekroczyła.
Ceny paliwa rosną po eskalacji na Bliskim Wschodzie
Analitycy e-petrol.pl wskazują, że w ciągu tygodnia średnia cena benzyny podskoczyła o 21 groszy i w środę 15 września kosztuje 6,99 zł/litr. Z kolei olej napędowy podrożał o 26 groszy i kosztuje przeciętnie 7,19 zł/litr. Za to tanieje gaz LPG, którego średnia cena spadła o 3 grosze do 3,17 zł/litr.
Najwyższe ceny paliwa są na Mazowszu, gdzie litr benzyny 95 kosztuje średnio 7 zł/litr, a oleju napędowego 7,22 zł/litr. Najtaniej jest w woj. śląskim, gdzie na stacji zapłacimy przeciętnie 6,29 zł/litr benzyny 95 i w woj. świętokrzyskim, gdzie średnia cena diesla wynosi 7,14 zł.
Z kolei LPG najdroższy jest w woj. zachodniopomorskim - średnio 3,33 zł/litr. Najtaniej jest w woj. świętokrzyskim, przeciętnie za litr gazu skroplonego zapłacimy 2,93 zł/litr.
Pakiet CPN wygaszono na początku lipca. A teraz ceny znowu rosną
Pakiet "Ceny Paliwa Niżej" został wprowadzony pod koniec marca 2026 roku przez polski rząd w odpowiedzi na wzrost cen ropy spowodowany atakiem USA i Izraela na Iran z 28 lutego. W ramach programu wprowadzono mechanizm maksymalnych detalicznych cen paliw oraz obniżono VAT i akcyzę.
16 czerwca zaczęto wygaszać program, przywracając standardową stawkę akcyzy, a od 1 lipca wrócił 23-procentowy VAT na paliwa i przestano ustalać maksymalne ceny paliw. Teraz jednak, po wznowieniu konfliktu w Zatoce Perskiej, ceny ropy zaczęły znów rosnąć, co przekłada się na ceny paliw na pylonach.














