Gary MacDonald przez ponad 30 lat wstawał codziennie o 5:30 rano i dostarczał przesyłki do sklepów w centrum handlowym Lakeside w Thurrock, w hrabstwie Essex, na wschód od Londynu. "Zawsze bardzo zależało mi, żeby dobrze wykonywać swoją pracę i właśnie to robiłem przez wszystkie te lata w Lakeside. Ale tak naprawdę najważniejsze było to, że codziennie widywałem mnóstwo ludzi" - przyznał w rozmowie z portalem.
30 lat rozwoził towar. Milionowa wygrana na loterii
Jego życie zmieniło się w zeszłym roku, kiedy wygrał 5,2 mln funtów (około 25 mln zł) w Loterii Narodowej (The National Lottery) - brytyjskim Lotto. Wtedy Gary MacDonald nie tylko się wzbogacił, ale też podjął kilka życiowych decyzji.
Jedną z nich był ślub z wieloletnią partnerką, Anitą. Kolejną decyzją była przeprowadzka z przemysłowej dzielnicy Barking we wschodnim Londynie do eleganckiego, czteropokojowego domu w Essex. Mający 61 lat brytyjski kierowca zdecydował też o odejściu z pracy i przejściu na wcześniejszą emeryturę.
Mimo wygranej nie zapomniał o ludziach, których codziennie spotykał podczas pracy. "Przyjaznym gestem, kilkoma słowami, a czasem filiżanką herbaty nawiązywaliśmy relacje. Kiedy więc trafiłem główną wygraną w Lotto, ci ludzie, którzy byli tak ważną częścią mojego codziennego życia zawodowego, od razu pojawili się w moich planach" - przyznał.
Wygrał 25 mln na loterii. Po roku wrócił do miejsca pracy
Obiecał sobie, że wróci do miejsca, w którym pracował przez ponad trzy dekady, aby podzielić się swoim szczęściem. Po roku dotrzymał słowa. Powrócił do centrum handlowego z koszami upominkowymi, kwiatami i losami na loterię. Jak podkreślił - chciał podzielić się radością.
Przyznał, że największą satysfakcję sprawiło mu obserwowanie reakcji dawnych kolegów i koleżanek. "Wspaniale było zaskoczyć moich byłych kolegów. Ich twarze były jak z obrazka. Myślę, że świetnie mi się udało, zaskakując ich i przynosząc podarunki" - cieszył się rozmówca The Independent.
Jego gest spotkał się z ciepłym przyjęciem. Pracownicy centrum handlowego Lakeside w Thurrock podkreślali, że Gary zawsze był osobą życzliwą i pogodną, a jego powrót z prezentami tylko potwierdził, że wygrana nie zmieniła jego charakteru. "Zdecydowanie nie musiał tego robić, ale jestem wzruszona, że to zrobił" - przyznała kierowniczka jednego ze sklepów w Lakeside.
MacDonald podsumował The Independent swój ostatni rok. "To było szalonych 12 miesięcy - od momentu, gdy dowiedziałem się, że wygrałem 5,2 mln funtów w Lotto i zagrałem w reklamie telewizyjnej Lotto, aż po ślub i przeprowadzkę" - powiedział. Pochwalił też swoją decyzję przejścia na emeryturę. "Bycie milionerem staje się zajęciem na pełen etat!" - zapewnił. I przyznał, że pierwszym zakupem po wygranej był nowy odkurzacz.












