"Będzie realizacja obietnicy podwyższenia kwoty wolnej od podatku. Uważam, że to jest fundamentalne dla całej koalicji i nad tym pracuje minister Domański" - powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz na antenie TVN24.
Kosiniak-Kamysz o kwocie wolnej od podatku. "Będzie realizacja obietnicy"
Zapytany, czy podwyższona kwota wolna zacznie obowiązywać od przyszłego roku, odparł, że byłoby to najlepsze rozwiązanie, ponieważ wtedy zmiany byłyby najbardziej odczuwalne dla podatników.
Wicepremier zwrócił jednocześnie uwagę, że brak realizacji tej obietnicy miałby polityczne konsekwencje dla całej koalicji rządzącej. Jak zaznaczył, podniesienie kwoty wolnej wiąże się także z realizacją innych zapisów umowy koalicyjnej, w tym postulatu emerytury bez podatku, na którym PSL szczególnie zależy.
Kwota wolna wynosi dziś 30 tys. zł. Rząd wskazuje na wysokie koszty zmian
Obecnie kwota wolna od podatku w Polsce wynosi 30 tys. zł. Oznacza to, że osoby rozliczające się według skali podatkowej nie płacą podatku PIT od dochodu do tej wysokości. Rozwiązanie obejmuje m.in. pracowników zatrudnionych na umowę o pracę, osoby wykonujące pracę na podstawie umów zlecenia oraz przedsiębiorców rozliczających działalność gospodarczą na zasadach ogólnych. Z preferencji tej nie korzystają natomiast podatnicy rozliczający się podatkiem liniowym ani ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych.
Temat podniesienia kwoty wolnej do 60 tys. zł regularnie powraca w debacie publicznej i pozostaje jedną z najważniejszych niezrealizowanych obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej. W rządzie trwają rozmowy dotyczące możliwych wariantów wprowadzenia zmian, w tym stopniowego dochodzenia do docelowej kwoty, jednak dotąd nie zapadły decyzje dotyczące terminu ich wdrożenia.
Ministerstwo Finansów przekonywało wcześniej, że obecnie nie planuje zmian w podatku PIT. Jak informował portal WNP.pl, rząd uważa, że realizacja tej obietnicy będzie możliwa dopiero po poprawie stanu finansów publicznych. Resort finansów szacował, że podwojenie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł kosztowałoby budżet państwa ponad 50 mld zł rocznie.
Obecnie dochody do 120 tys. zł rocznie są opodatkowane stawką 12 proc., natomiast od nadwyżki ponad ten próg obowiązuje 32-procentowy PIT. Kosiniak-Kamysz uważa jednak, że ewentualne zmiany dotyczące progu podatkowego powinny zostać powiązane z podwyższeniem kwoty wolnej i stanowić element jednej, kompleksowej reformy systemu podatkowego. "Przyjmowałbym całościowe rozwiązania" - stwierdził na antenie TVN24.












