Donald Trump zapowiedział wznowienie ataków na Iran i wezwał jego przywódców do podpisania porozumienia. Ponownie zadeklarował, że nie pozwoli Teheranowi na pozyskanie broni jądrowej. Dodał również, że biorąc pod uwagę zestrzelenie amerykańskiego śmigłowca Apache w cieśninie Ormuz, to USA mają prawo do kolejnych ataków. To przyśpieszyło wzrost cen ropy.
Ceny ropy rosną po zapowiedziach Donalda Trumpa
Po godzinie 16 (polskiego czasu), cena baryłki ropy Brent rosła w tempie 1,5 proc. i kosztowała 92,81 dolara. Z kolei baryłka WTI kosztowała 89,91 dolara i rosła w tempie 1,8 proc. Ceny rosły nieznacznie mimo wymiany ognia przez siły USA i Iranu kilka godzin po tym, jak Donald Trump stwierdził, że porozumienie w kwestii ponownego otwarcia cieśniny Ormuz jest blisko.
"Rynek ropy naftowej ma nadzieję na znalezienie rozwiązania i poluzowanie dostaw ropy" - komentowała w rozmowie z AFP Kathleen Brooks, dyrektor ds. badań w grupie handlowej XTB. Zauważyła także, że topnieją zapasy ropy na Bliskim Wschodzie, a to oznacza, że jest ona eksportowana, choć transport nie był na poziomie sprzed wojny. Jej zdaniem to właśnie wzrost podaży wyjaśniał, czemu ceny ropy nie rosły mimo wymiany ognia w Zatoce Perskiej.
Jednak później Donald Trump zapowiedział kolejne ataki na Iran, starając się zwiększyć nacisk na Teheran. W efekcie przed godziną 20 czasu polskiego baryłka Brent podrożała do 94,27 dolarów (wzrost o 3,07 proc.), a baryłka WTI do 91,47 dolarów (wzrost o 3,70 proc.).
Trump mówi o tajnym transporcie ropy przez cieśninę Ormuz. Miało to zapobiec wzrostowi cen
Donald Trump zdradził we wpisie na swojej platformie Truth Social, że wojsko USA pomogło potajemnie przetransportować 100 mln baryłek ropy przez cieśninę Ormuz. Stwierdził także, że to Stany Zjednoczone kontrolują drogę wodną.
"Dlatego cena wynosi 85-90 dolarów za baryłkę, a nie 250 dolarów" - powiedział prezydent USA. Dodał również, że ceny spadną po zakończeniu wojny w Iranie.
Co ciekawe na początku maja Trump zapowiedział operację nazywaną "Projekt Wolność", która miała polegać na eskortowaniu statków przez cieśninę Ormuz, jednak projekt zarzucono oficjalnie po jednym dniu. Jeszcze pod koniec maja dowództwo Stanów Zjednoczonych zaprzeczało jakoby wznowiło eskorty i pomoc w żegludze statkom komercyjnym przez szlak wodny.
Pod koniec lutego USA i Izrael zaatakowały Iran, co poskutkowało blokadą kluczowego szlaku morskiego dla transportu ropy. Z racji na blokadę cieśniny Ormuz w szczytowych momentach ceny ropy sięgały powyżej 100 dolarów.














