Jak podaje amerykański urząd statystyczny (U.S. Bureau of Labor Statistics), wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł w sierpniu (w skali miesiąca) o 0,4 proc. (po uwzględnieniu czynników sezonowych) po wzroście o 0,1 proc. w lipcu i spadku o 0,4 proc. w czerwcu. Z kolei bez uwzględnienia korekty sezonowej, w ujęciu rocznym, wskaźnik cen wzrósł o 3,4 proc. rok do roku.
Inflację w USA podbił wzrost cen paliw
Jednym z głównych powodów wzrostu inflacji był wzrost cen paliw o 3,9 proc. w ciągu miesiąca, co stanowiło ponad 1/3 trzecią wzrostu z innych pozycji. W tej kategorii znalazł się olej opałowy, który podrożał o 10,1 proc. miesiąc do miesiąca. Jednocześnie spadły ceny elektryczności o 0,2 proc. mdm. oraz dostaw gazu o 1,1 proc. mdm.
Ceny żywności spadły o 0,1 proc. mdm, jednak należy zaznaczyć, że w perspektywie roku podrożały o 2,2 proc.
Inflacja bazowa, czyli wskaźnik po wyłączeniu cen żywności, paliw i energii, wyniosła w sierpniu 0,3 proc. mdm. i 2,4 proc. rok do roku.
Wpływ wzrostu inflacji w USA. Możliwe podniesienie stóp procentowych
"Najnowszy odczyt inflacji w USA ma jastrzębi wydźwięk. Inflacja pozostaje podwyższona i nadal znajduje się powyżej poziomu zgodnego z celem Rezerwy Federalnej, a szczególnie niepokojący jest wzrost inflacji bazowej o 0,3 proc. m/m wobec oczekiwanych 0,2 proc." - pisze ekspert XTB Mikołaj Sobierajski.
Jak czytamy, presja inflacyjna w gospodarce jest silniejsza, niż oczekiwano, pomimo spadku rocznej inflacji bazowej z 2,5 proc. do 2,4 proc., a przy obecnym tempie cen proces dezinflacji może potrwać dłużej niż zakładano.
"W rezultacie odczyt może prowadzić do wzrostu oczekiwań na bardziej restrykcyjną politykę Fed. Inwestorzy mogą zacząć wyceniać wyższe prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych na kolejnym posiedzeniu Rezerwy Federalnej" - czytamy w analizie XTB.
Jak pisze Sobierajski "jastrzębi wydźwięk danych" może wspierać dolara i prowadzić do wzrostu rentowności obligacji skarbowych.











