Przedstawiciele linii lotniczych z Bliskiego Wschodu poinformowali, że zarówno lokalni, jak i międzynarodowi przewoźnicy przygotowują zmienione rozkłady lotów. Niektórzy już je opublikowali. Wyjaśniają, że całkowite wznowienie usług zajmie trochę czasu, ponieważ niektóre kraje, m.in. Kuwejt czy Iran, nie otworzyły jeszcze swojej przestrzeni powietrznej.
Bliski Wschód. Linie lotnicze ruszają
Dzień po zawarciu dwutygodniowego zawieszenia broni na Bliskim Wschodzie, Gulf Air wykonał lot ze stolicy Bahrajnu, Manamy, do Rijadu - informuje portal branżowy Travel Radar. "Linie lotnicze przewiozły również kilka samolotów z powrotem do swojej bazy, spodziewając się wznowienia działalności operacyjnej" - dodaje. Urząd Lotnictwa Cywilnego Bahrajnu potwierdził otwarcie przestrzeni powietrznej nad krajem. Od piątku realizowane są dwa loty tygodniowo m.in. do Delhi, Bombaju, Dżuddy, Rijadu i Islamabadu. Port zapowiada też trzy loty tygodniowo między Bahrajnem a Londynem oraz jedno połączenie z Dubajem.
Po miesięcznej przerwie część lotów wznowiły narodowe linie lotnicze Iraku - Iraqi Airways. Odkąd rozpoczął się konflikt między Stanami Zjednoczonymi i Izraelem a Iranem wykonały jedynie kilka rejsów repatriacyjnych. Po ogłoszeniu zawieszenia broni przewoźnik ogłosił, że "w sposób stopniowy wznowi regularne loty". Iraqi Airways planuje obsługiwać przede wszystkim połączenia krajowe. Loty międzynarodowe mają się ograniczyć do Stambułu, Kairu i Ammanu.
Ograniczony rozkład lotów "z powodu sytuacji regionalnej" realizują Emirates. Rządowy przewoźnik Zjednoczonych Emiratów Arabskich radzi pasażerom, aby "sprawdzali status lotu, nawet po odprawie". Ci, którzy zarezerwowali lot do czwartku, 30 kwietnia, mogą ubiegać się o zwrot kosztów lub zmienić rezerwację na inny rejs. Według portalu Flightradar24, na którym można śledzić ruch lotniczy w czasie rzeczywistym, linie Emirates realizują około 70 proc. standardowych połączeń.
Z Bliskiego Wschodu do Europy. To znów możliwe
Rozkład rejsów zaktualizował Qatar Airways, który - jak informuje przewoźnik - "odzwierciedla stopniowy wzrost liczby lotów do i z Dohy". Kraj nie otworzył całej przestrzeni powietrznej i samoloty latają wyłącznie wydzielonymi korytarzami powietrznymi. Trasy obejmują wyloty do kilkunastu miast, w tym do Warszawy (od 9 kwietnia), Kairu, Casablanki, Nowego Jorku, Frankfurtu, Madrytu i Londynu. Flightradar24 szacuje, że rządowy przewoźnik Kataru realizuje już 40 proc. rejsów. Przewoźnik zastrzega, że po 15 kwietnia rozkład może ulec zmianie.
Część regularnych lotów wznowiła też Air Arabia. Największe niskokosztowe linie lotnicze na Bliskim Wschodzie poinformowały o przywróceniu rejsów z Szardży i Abu Zabi do Wiednia, Aten, Kairu, Islamabadu, Dżuddy i Bangkoku. Przewoźnik informuje, że pasażerowie, których loty zostały wcześniej odwołane, mogą zmienić rezerwację na któryś z przywróconych kierunków. Mogą też domagać się zwrotu pieniędzy.
O wznowieniu części rejsów informuje międzynarodowy port lotniczy w Lahaurze, trzecie pod względem wielkości lotnisko w Pakistanie. Port wznowił rejsy do dziewięciu destynacji, m.in. Dubaju, Abu Zabi, Bahrajnu, Kuwejtu i Dohy. O wznowieniu lotów poinformował też Islamabad, stolica kraju, gdzie przez 21 godzin toczyły się rozmowy pokojowe. Powoli ożywają lotniska w Karaczi, Peszawarze i Multanie - informuje pakistański portal Tribune.














