Reklama

Z Warszawy do Krakowa w niecałe dwie godziny. PKP PLK podpisały kluczową umowę ws. prędkości

Szef spółki PKP Polskie Linie Kolejowe Ireneusz Merchel zapowiada, że pod koniec 2023 roku na Centralnej Magistrali Kolejowej pociągi będą mogły rozpędzić się do 230 lub 250 km/h. Podróż pociągiem z Warszawy do Krakowa lub Katowic zajmie niecałe dwie godziny.

Dziś podpisano kluczowy kontrakt, który pozwoli zwiększyć szybkość na tej trasie. Spółka PKP Polskie Linie Kolejowe zleciły montaż nowoczesnego systemu sterowania ruchem ERTMS poziomu drugiego. Prace na 210-kilometrowym odcinku linii za 314 mln zł wykona firma Bombardier.

Reklama

Dziś podpisano także kontrakt na budowę ostatniego brakującego wiaduktu nad CMK. Powstanie w miejscowości Zachorzów Kolonia. Dzięki temu będzie można zlikwidować przejazd w poziomie terenu. Teraz trwają jeszcze inne roboty, które podniosą parametry linii. To m.in. przebudowa rozjazdów.

Szef PKP PLK Ireneusz Merchel zapowiada, że prędkość na trasie CMK będzie można podnieść pod koniec 2023 roku. Jeszcze jednak nie wiadomo, czy pociągi będą mogły jechać z prędkością 230 czy 250 km/h. Według PKP PLK konieczne będą badania sieci trakcyjnej, które wykażą, jaka szybkość będzie ostatecznie możliwa.

Szef PKP PLK zakłada, że po zakończeniu prac podróż pociągiem pendolino z Warszawy do Krakowa lub Katowic zajmie niecałe dwie godziny (teraz trwa ok. 2 godz. 20 min. ). W optymistycznym wariancie przejazd skróci się do 1 godz. 50 minut.

Krzysztof Śmietana

30 września 2019

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »