Zakaz importu rosyjskiego gazu LPG już teraz, definitywne uniezależnienie od surowców z kraju agresora najpóźniej w 2027 roku - kraje UE w poniedziałek doszły do kolejnego porozumienia.
Koniec ze skroplonym gazem z Rosji w Unii Europejskiej. Jest porozumienie
Zakaz importu rosyjskiego gazu to część szerszej strategii REPowerEU, a więc uniezależnienia Wspólnoty od rosyjskich surowców. Chodzi o stopniowe wycofywanie rosyjskiego importu gazu gazociągowego i skroplonego gazu ziemnego (LNG) do krajów UE.
"Od dziś rynek energii UE będzie silniejszy, bardziej odporny i zdywersyfikowany. Odchodzimy od szkodliwego uzależnienia od rosyjskiego gazu i w duchu solidarności i współpracy podejmujemy ważny krok w kierunku autonomicznej unii energetycznej" - podkreślił Michael Damianos, minister energetyki, handlu i przemysłu Cypru.
Ministrowie krajów UE zatwierdzili rozporządzenie na poniedziałkowym spotkaniu w Brukseli. Jedynie Słowacja i Węgry głosowały przeciw. Władze w Budapeszcie zapowiadają skierowanie tej sprawy do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
W myśl porozumienia Unia Europejska wstrzyma import rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego do końca 2026 r., a gazu przesyłanego rurociągami do 30 września 2027 r.
Zakaz rosyjskiego LPG już działa. Nie na Węgrzech
Z kolei zakaz importu rosyjskiego gazu LPG wszedł w życie 25 stycznia br. i był częścią 19. pakietu sankcji na ten kraj. To embargo domyka dotychczasowe luki w przepisach, które pozwalały Rosji na dalsze zarabianie na handlu z UE przy pomocy tego surowca.
Zakaz importu rosyjskiego LPG dotyczy wszystkich krajów UE z wyjątkiem Węgier. Serwis WNP przypomina, że władze w Budapeszcie wynegocjowały dla swojego kraju 6-miesięczny okres przejściowy, gdy Węgry będą mogły nadal korzystać z gazu z Rosji.
Gaz w Polsce już z innych źródeł
Rezygnacja z rosyjskiego gazu stworzyła okazję do szerokiej dywersyfikacji dostaw gazu do naszego kraju. Do sierpnia ubiegłego roku udział rosyjskiego LPG w polskim imporcie spadł do 14 proc., pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Dziś gaz do Polski trafia głównie ze Szwecji (24 proc. dostaw), ale nie tylko, to także:
- Norwegia - 17 proc.
- USA - 12 proc.
- Wielka Brytania - 7 proc.
- Holandia - 6 proc.
Pierwsze sankcje na rosyjski gaz w Europie wprowadził 12. pakiet sankcji z 2023 roku. Wówczas obejmował on głównie propan i butan. Dopiero 19. pakiet niemal uszczelnił zakaz importu gazu z Rosji do Europy. Jak informuje Reuters, Rosja dostarczała ponad 40 proc. gazu do UE przed wojną w Ukrainie. Według najnowszych dostępnych danych, udział ten spadł do około 13 proc. w ubiegłym roku.











