Sejm przyjął nowelizację ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej, a także nowelę ustawy o podatku akcyzowym.
Za ustawą wprowadzającą urzędowe ceny maksymalne na benzynę i olej napędowy zagłosowało 428 posłów, przeciwko było 12 posłów.
W przypadku ustawy umożliwiającej obniżenie akcyzy na paliwa za pomocą rozporządzenia Sejm zagłosował jednogłośnie "za".
Teraz ustawy trafią do Senatu, który ma się nimi zająć w piątek o godz. 14. Następnie - jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem - tego samego dnia mają trafić one do podpisu na biurko prezydenta.
W czwartek sejmowa komisja finansów poprała oba projekty; wcześniej tego samego dnia zostały one przyjęte na nadzwyczajnym posiedzeniu rządu.
PiS krytykuje rządzących za spóźnione działania ws. cen paliw
- Zwracamy uwagę na ten miesiąc opóźnienia w reakcji na to, co się dzieje na stacjach benzynowych, co kosztowało kierowców, według naszych szacunków 2 mld zł - powiedział w trakcie sejmowej debaty poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk. Przypomniał, że rząd PiS w 2022 r. również wprowadzał podobne rozwiązania, po napaści Rosji na Ukrainę. - Baryłka ropy w 2022 r. kosztowała w przeliczeniu na złote od 500 do 600 zł, teraz baryłka w złotych kosztuje 350, maksymalnie 400 zł, a na stacjach ceny w porównaniu do 2022 są co najmniej o złotówkę wyższe - mówił poseł PiS.
W odpowiedzi poseł KO Jarosław Ubraniak stwierdził, że poprzedni rząd - mimo obniżek podatków - nie wprowadził obniżek cen paliw na stacjach benzynowych.
Ustawy paliwowe mają obniżyć ceny na stacjach
W czwartek premier Donald Tusk zapowiedział poza obniżką akcyzy także zmniejszenie stawki VAT na paliwa (z 23 proc. na 8 proc.). Według szefa rządu pakiet CPN, czyli "Ceny Paliwa Niżej" ma przełożyć się na spadek cen na stacjach, w stosunku do obecnych poziomów, o ok. 1,2 zł na litrze paliwa.
- Zdecydowaliśmy się na radykalną obniżkę, zarówno jeśli chodzi o VAT na paliwa, akcyzę, a także na wprowadzenie (...) ceny maksymalnej, czyli takiej ceny regulowanej na stacjach benzynowych, aby wszystkie nasze decyzje (...) rzeczywiście były pozytywnie odczuwalne przez końcowego odbiorcę na stacji paliw - mówił przed specjalnym posiedzeniem rządu.
Premier zapowiedział też, że w przypadku stwierdzenia nadmiernych zysków koncernów paliwowych możliwe będzie zastosowanie podatku od nadmiarowych zysków (tzw. windfall tax). Rozwiązanie to miałoby przeciwdziałać sytuacjom, w których wzrost cen surowców przekłada się na nieproporcjonalnie wysokie marże firm.
Rządowa reakcja na wzrost cen paliw. Koszt liczony w miliardach zł
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański wyliczał, że obniżka VAT-u na paliwa oznacza spadek wpływów budżetu o 900 mln zł w ujęciu miesięcznym, a w przypadku akcyzy ten koszt to ok. 700 mln zł miesięcznie (razem 1,6 mld zł).
Zmiany w ustawie o podatku akcyzowym zakładają, że stawki tej daniny będzie można obniżać rozporządzeniem. Wcześniej premier zapowiedział redukcję akcyzy do minimum unijnego - o 29 groszy na litrze benzyny i 28 groszy na oleju napędowym.
Drugi projekt określa precyzyjny mechanizm wyliczania limitów cenowych. Zgodnie z propozycją, maksymalna cena paliw będzie ustalana według określonej formuły, obejmującej średnią cenę hurtową paliw na rynku krajowym, powiększoną o akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową w wysokości 0,30 zł za litr oraz podatek VAT. Sprzedaż powyżej ceny maksymalnej będzie zagrożona karą do 1 mln zł, a kontrole prowadzić będzie Krajowa Administracja Skarbowa.
Rząd podkreśla, że proponowane rozwiązania mają ograniczyć presję cenową i działać antyinflacyjnie, przy jednoczesnym zapewnieniu bezpieczeństwa dostaw paliw. Nowe rozwiązania mają zacząć obowiązywać jeszcze przed Wielkim Piątkiem, przypadającym w tym roku 3 kwietnia.
Rząd chce, aby rozwiązania zaczęły obowiązywać jeszcze przed Wielkim Piątkiem, przypadającym w tym roku 3 kwietnia.














