Unia Europejska rozpoczęła proces odbudowy zapasów gazu przed kolejnym sezonem grzewczym. Z najnowszych danych platformy Aggregated Gas Storage Inventory (AGSI) z 19 kwietnia 2026 roku wynika jednak, że europejskie podziemne magazyny gazu są obecnie wypełnione jedynie w średnio nieco ponad 30 proc.
Zapasy gazu w Europie. Znacznie poniżej średniej z ostatnich lat
Z analizy Polskiej Agencji Prasowej wynika, że obecne zapasy są wyraźnie niższe od średniej z ostatnich pięciu lat. W skali całej Unii luka sięga kilkunastu punktów procentowych, co pokazuje, że minionej zimy rezerwy zostały wykorzystane w znacznie większym stopni niż zazwyczaj.
Jeszcze jesienią 2025 roku sytuacja wydawała się stabilna. Polska wchodziła w sezon grzewczy z niemal pełnym wykorzystaniem pojemności magazynowej, a średni poziom zapełnienia magazynów w całej UE utrzymywał się na poziomie około 80 proc. W kolejnych miesiącach sytuacja zaczęła się jednak szybko zmieniać w związku z chłodniejszą końcówką zimy, ograniczoną globalną podażą LNG oraz stopniowym ożywieniem przemysłowym w Europie, które zwiększyło zapotrzebowanie na surowiec - pisze money.pl.
W efekcie polskie zapasy gazu są obecnie o kilka punktów procentowych mniejsze od swojej pięcioletniej średniej, natomiast w przypadku całej wspólnoty deficyt jest ponad trzykrotnie większy.
Co dalej z dostawami gazu? Ceny mogą być wyższe
Szczególnie interesująca jest sytuacja Niemiec, które dysponują największą infrastrukturą magazynową w Europie i jednocześnie są największą gospodarką UE. Obecnie ich poziom zapełnienia magazynów gazu wynosi jedynie 23 proc. Jak wskazują eksperci, oznacza to, że będą musieli zakupić duże wolumeny surowca w miesiącach letnich, a to z kolei może silnie oddziaływać na ceny surowca na europejskich giełdach, zwłaszcza na holenderskim hubie TTF, który pozostaje kluczowym punktem odniesienia dla rynku gazu w Europie. Wyższe rezerwy w takich krajach jak Włochy czy Hiszpania częściowo stabilizują sytuację, jednak to popyt największych odbiorców będzie wyznaczał kierunek cenowy.
Sytuację komplikuje także globalna konkurencja o dostawy LNG. Europejscy importerzy muszą liczyć się zarówno z napięciami geopolitycznymi, jak i rosnącym popytem ze strony państw azjatyckich.
Przed UE stoi jednocześnie jasny obowiązek regulacyjny - do listopada 2026 roku magazyny muszą zostać zapełnione co najmniej w 90 proc. Oznacza to konieczność zakontraktowania i fizycznego zatłoczenia gazu odpowiadającego około 60 proc. całkowitej pojemności magazynowej kontynentu.












