System kaucyjny w Polsce obowiązuje od października 2025 roku. Przypomnijmy, że obowiązkowo wszystkie sklepy o powierzchni przynajmniej 200 metrów kwadratowych muszą zbierać butelki z kaucją, a mniejsze placówki robią to na zasadzie dobrowolności.
Kaucja pobierana jest przy zakupie napoju z logotypem systemu kaucyjnego. Niezależnie od powierzchni sklepu opłata jest doliczana do sprzedaży, a pieniądze te można odzyskać przy zwrocie opakowania. Co ważne, kaucję można odebrać w dowolnym punkcie zbiórki, niezależnie od tego, gdzie kupiliśmy napój z opakowaniem kaucyjnym.
- System kaucyjny jest jednym z kroków, który pozwoli nam osiągnąć ważne cele środowiskowe. Wszyscy chcemy czystych lasów i plaż. Chcemy, żeby w naszych rzekach, jeziorach i morzach nie pływały tony plastiku - podkreśla wiceminister klimatu i środowiska Anita Sowińska.
System kaucyjny w Polsce już daje zarobić i tworzy miejsca pracy
Wprowadzenie systemu kaucyjnego w Polsce zmieniło codzienność wielu osób. Teraz zamiast po prostu wyrzucić plastikową butelkę do żółtego pojemnika na plastik i metal objęte systemem kaucyjnym opakowania zwykle są gromadzone, by później można je hurtem zwrócić do tzw. butelkomatu (kaucjomatu).
Codzienność pokazuje obrazki spod automatów kaucyjnych, gdzie w kolejkach ustawiają się kolejni ludzie, by zwracać po kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt opakowań naraz. Zwykle są to opakowania po napojach skonsumowanych we własnym zakresie, ale nie zawsze.
Wprowadzenie systemu kaucyjnego już doprowadziło do sytuacji, w której są osoby wymieniające ogromne ilości butelek na kaucję. W ten sposób powstają prawdziwi kaucyjni rekordziści. W maju mieliśmy dwa takie rekordy - najpierw w Krakowie oddano 5 tys. butelek naraz, a potem w drugiej połowie miesiąca rekordzistą został pan Wiesław Galwas z Mazowsza.
Mężczyzna, który sam konstruuje maszyny do odbioru butelek, oddał aż 7851 puszek i butelek w sklepie sieci Kulfon w miejscowości Kołbiel pod Warszawą. Za to zgarnął 3925,50 zł. Dość powiedzieć, że możliwość tego typu działań już utworzyła nowe stanowisko pracy. W sieci już znaleźć można oferty dla kierowców, których głównym zadaniem jest transport opakowań do kaucjomatów i wymiana ich na pieniądze.
Zapłacimy podatek za system kaucyjny? Ministerstwo Finansów zabrało głos
W sytuacji, gdy bite są kolejne rekordy oddanych na kaucję opakowań, a system pozwala wyciągać spore kwoty pieniędzy, pojawiły się pytania, czy tego typu działalność nie zostanie poddana opodatkowaniu. W mediach w ostatnim czasie znaleźć można było doniesienia jakoby skarbówka miała pobierać opłatę od dużych zwrotów butelek i to jeszcze nie swoich.
W tej kwestii wątpliwości rozwiała wypowiedź wiceministra finansów i szefa Krajowej Administracji Skarbowej, Marcina Łobody. Zgodnie z jego słowami, nie ma powodów do tego, byśmy w najbliższym czasie spodziewali się nowego podatku.
- Samodzielne zbieranie i oddawanie butelek do butelkomatów nie stanowi działalności gospodarczej. Nie dajmy się ogłupić. Cel systemu kaucyjnego jest zupełnie inny, a mianowicie recykling. Samo zbieranie jest pozytywnym efektem. Jeśli sami zbieramy i sami oddajemy, to nie widzę możliwości, aby była to działalność gospodarcza - podsumował Marcin Łoboda.











