Spis treści:
- Premier: Rok 2026 będzie rokiem przyspieszenia
- Donald Tusk wylicza sukcesy Polski, prognozuje ok. 10-procentowy wzrost inwestycji w 2026 roku
- Donald Tusk: Polacy masowo wracają z emigracji
- Andrzej Domański: Polski kapitał nadchodzi
- Polska dogoni Wielką Brytanię? Domański: Przyjmuję wyzwanie premiera
Miejsce i czas wystąpienia premiera Donalda Tuska wybrano nieprzypadkowo. To właśnie na Giełdzie Papierów Wartościowych w lutym ubiegłego roku szef rządu przemawiał podczas konferencji "Polska. Rok przełomu", podczas której zaprezentował plan gospodarczy na 2025 rok. Wtedy też zapoczątkowana została inicjatywa deregulacyjna - Donald Tusk publicznie poprosił, by ze strony przedsiębiorców "pilotował" ją prezes InPostu Rafał Brzoska.
Premier: Rok 2026 będzie rokiem przyspieszenia
Teraz, rok i kilka dni po tamtym wydarzeniu, siedziba GPW stała się miejscem organizacji konferencji "Polska. Rok przyspieszenia".
Premier stwierdził na początku swojego wystąpienia, że zapowiadany 12 miesięcy temu przez niego przełom "stał się faktem". - Dzisiaj z dużą większą pewnością mogę powiedzieć, że rok 2026 będzie rokiem przyspieszenia i to przyspieszenia naprawdę turbo - powiedział, zaznaczając, że stanie się to wbrew trudnym okolicznościom, w tym geopolitycznym, związanym z trwającą wciąż wojną w Ukrainie.
Donald Tusk wylicza sukcesy Polski, prognozuje ok. 10-procentowy wzrost inwestycji w 2026 roku
Donald Tusk zauważył, że w niepewnych czasach Polskie państwo stało się "oazą stabilności i wzrostu", a zagraniczna prasa i zagraniczni decydenci polityczni oraz gospodarczy chwalą rozwój polskiej gospodarki i to, jak jest ona zarządzana.
Szef rządu wymienił powody do zadowolenia: spadek inflacji, wzrost wynagrodzeń ("w każdym polskim domu") i przyspieszenie dynamiki inwestycji, która w 2026 r. ma być jeszcze wyższa.
- Inwestycje to 4 procent za rok 2025 r. Wystarczająco, żeby powiedzieć, że się udało, ale za mało, żeby się cieszyć. Nasze prognozy na rok 2026 (…) to blisko 10 procent, jeśli chodzi o inwestycje - powiedział premier.
Jak dodał, inwestorzy chętnie kupują polskie obligacje, a złoty jest mocny.
- Mocny złoty - może dla eksporterów to nie jest najlepsza wiadomość, ale to także jest czytelny dowód zaufania w stabilność polskiej gospodarki i polskiego państwa - stwierdził Donald Tusk.
Zdaniem Donalda Tuska, obserwowany w ostatnim czasie wzrost stopy bezrobocia rejestrowanego nie jest niczym niepokojącym (według wstępnych danych resortu rodziny, pracy i polityki społecznej stopa bezrobocia w styczniu wzrosła 8. miesiąc z rzędu do poziomu 6 proc.), a tym, co jest warte podkreślenia, jest fakt, że Polska ma drugą najniższą stopę bezrobocia w UE (premier wskazał tutaj na dane Eurostatu - red.).
- Nie widzę tutaj żadnego poważnego powodu, aby się poziomem polskiego bezrobocia na tle innych gospodarek niepokoić - powiedział.
Donald Tusk: Polacy masowo wracają z emigracji
Donald Tusk podkreślił, że Polacy masowo wracają do kraju z Wielkiej Brytanii czy Niemiec.
- (...) Ludzie siadają przy stole i sobie liczą, gdzie życie jest lepsze, gdzie życie jest bezpieczniejsze, gdzie przyszłość jest bardziej obiecująca - to to są te główne kryteria, które budują decyzje o masowych powrotach do Polski.
Część swojego wystąpienia premier poświęcił także wskaźnikom deficytu i długu. Jak przyznał, rząd ma świadomość, jak one wyglądają, jednak dane te są wszystkim powszechnie znane, a Polska - z uwagi na całokształt - cieszy się zaufaniem inwestorów na arenie międzynarodowej.
Premierowi podczas środowej (18.02) konferencji towarzyszyli minister finansów i gospodarki Andrzej Domański oraz minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Donald Tusk powiedział, że Andrzej Domański obiecał mu, iż Polska "dogoni Wielką Brytanię".
- Tak, doganiamy takie państwa, jak Japonia, Nowa Zelandia, jak Izrael, jak Hiszpania (...). Nie widzę żadnego powodu, aby nie sięgać jeszcze ambitniej - stwierdził premier.
Przypomniał, że Polska została zaproszona do G20. - Niezależnie od różnych emocji politycznych, doceniają nas w każdym miejscu na świecie.
Andrzej Domański: Polski kapitał nadchodzi
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który zabrał głos po premierze, podkreśli, że dla niego istotne jest to, że dynamika wzrostu PKB z kwartału na kwartał sukcesywnie rosła, a wzrost - przez wiele kwartałów oparty na konsumpcji - został w IV kwartale 2025 r. zdefiniowany przez inwestycje.
Domański dodał, że "w końcu w 2025 r. (...) udało się opanować inflację". Podkreślił przy tym, że wzrost wynagrodzeń skorygowanych właśnie o inflację jest rekordowy. - Rosną najszybciej w XXI wieku.
- Polska staje się również atrakcyjna dla inwestorów: 47 procent wzrostu WIG-u (...) w zeszłym roku to najlepszy wynik w XXI wieku. Co dla mnie bardzo istotne, to oczywiście liderem tego wzrostu były spółki kontrolowane przez Skarb Państwa - dodał szef MF. Wymienił w tym kontekście Orlen i KGHM, wskazując na ich "doskonałe wyniki". - To dowód na to, jak poprawiła się jakość zarządzania w tych podmiotach.
- Polski kapitał nadchodzi, polski kapitał przyspiesza - stwierdził Domański, zauważając, że w 2025 r. miała miejsce rekordowa liczba fuzji i przejęć przez polskie podmioty na rynkach europejskich. - Polskie firmy stać na zdecydowanie więcej - zauważył.
Według Domańskiego, dzięki wdrożeniu planowanych przez rząd narzędzi dla rynku kapitałowego: OKI (Osobiste Konto Inwestycyjne), Innovate Poland (program, którego inwestorami są PFR, BGK oraz PZU), funduszy ETF i PFR DeepTech (program dla funduszy VC inwestujących w obszarze nowych technologii), do 2040 r. możliwa będzie mobilizacja do 100 mld zł kapitału inwestycyjnego.
Polska dogoni Wielką Brytanię? Domański: Przyjmuję wyzwanie premiera
Minister Domański powiedział, że Polska została też zaproszona do grupy E6 - nieformalnej platformy dyskusji sześciu największych gospodarek Unii Europejskiej. - Chcemy dopingować Europę do tego, aby szybciej przywracała swoją efektywność
- Nasza kontrybucja do wzrostu w całej UE w 2026 r. będzie większa niż wpływ Francji czy Niemiec - dodał minister.

Potwierdził, że dynamika wzrostu inwestycji będzie w tym roku co najmniej dwukrotnie wyższa niż w roku 2025, przy czym dynamika na poziomie 10 proc., o której mówił premier, jest "jak najbardziej osiągalna".
Andrzej Domański dodał, że przyjmuje wyzwanie premiera dotyczące "gonienia" Wielkiej Brytanii - i Polska zrówna się w ciągu około 5 lat ze Zjednoczonym Królestwem, jeśli chodzi o PKB per capita skorygowane o parytet siły nabywczej.
Katarzyna Dybińska












