Zgnilec amerykański pszczół jest jedną z najbardziej niebezpiecznych chorób tych owadów. Jest zakaźna, prowadzi do zagłady całych rodzin pszczelich i szybko rozprzestrzenia się na sąsiednie pasieki. Atakuje wyłącznie larwy pszczół miodnych. Bakteria wywołująca chorobę tworzy tzw. przetrwalniki, przez co jest trudna do zwalczania i może przetrwać w ulach nawet przez 30 lat.
Zgnilec amerykański. Pszczoły chorują w 5 gminach
W Kujawsko-Pomorskiem pszczoły chorują w pięciu gminach. Najwięcej przypadków zarejestrowano w gminie Drzycim, gdzie zgnilec zaatakował pasieki w 19 wsiach. W gminie Bukowiec i Jeżewo - po siedem wsi, a w gminie Świecie - sześć. Pojedyncze przypadki choroby zaobserwowano w gminach Osie i Lniano. Wszędzie tam, zgodnie z zaleceniem Powiatowego Lekarza Weterynarii w Świecku, ustawiono tablice ostrzegawcze.
Inspektorat weterynarii apeluje do pszczelarzy, aby przeprowadzili inspekcję uli. "W przypadku wykrycia zgnilca amerykańskiego, należy niezwłocznie zgłosić podejrzenie do powiatowego lekarza weterynarii. Następnie lekarz przeprowadzi kontrolę pasieki, a w przypadku potwierdzenia choroby, zarządzi likwidację zakażonych rodzin pszczelich i sprzętu poprzez spalenie" - informuje Gazeta Pomorska.
Jest to najczęstszy sposób na zwalczanie choroby. Decyzja o dalszym postępowaniu z rodzinami pszczelimi jest uzależniona od ich stanu, stopnia zaawansowania choroby, pory roku, stanu technicznego uli oraz rodzaj materiału, z jakiego zostały wykonane - wylicza portal agroprofil. Informuje, że w zależności od sytuacji, lekarz weterynarii może zarządzić przesiedlenie pszczół do odkażonego ula.
Groźna choroba pszczół. Apel do pszczelarzy
Eksperci ostrzegają, że pszczelarz nie może zwalczać zgnilca amerykańskiego sam. "Nieleczona choroba rozprzestrzenia się na inne pasieki, stwarzając zagrożenie dla całej okolicy" - uczula Inspekcja. Informuje, że brak zgłoszenia i samodzielne leczenie wiąże się z karami - grzywną lub aresztem. "Zniszczenie rodzin bez zgody i wiedzy lekarza weterynarii pozbawia prawa do odszkodowania od Skarbu Państwa, które przysługuje za rodziny zlikwidowane z nakazu" - podkreśla Inspektorat Weterynarii.
Na obszarze, na którym rozwija się choroba, bez zezwolenia Powiatowego Lekarza Weterynarii w Świeciu zakazano przemieszczania pni pszczelich, rodzin pszczelich, pszczół, matek pszczelich, plastrów, uli i ich wyposażenia - czytamy w wydanym rozporządzeniu. Nie można też przewozić sprzętu i narzędzi używanych do pracy w pasiece oraz produktów pszczelich.
W Polsce żyje prawie 470 gatunków pszczół. Wszystkie, poza pszczołą miodną, są dzikie i nie wytwarzają miodu. Prawie połowie gatunków grozi wyginięcie. Około 75 proc. roślin uprawnych zależy od zapylania przez owady. Pszczoły miodne nie są jedynymi zapylaczami. Funkcję tę spełniają również dzikie gatunki, np. trzmiele.












