W drugim kwartale br. amerykański realny PKB urósł o 3,8 proc. w ujęciu zannualizowanym (urocznionym). Taki sposób przedstawiania danych ekstrapoluje dane krótkoterminowe (a więc np. dotyczące kwartału) na cały rok - w USA dane o wartości PKB z analizowanego kwartału są porównywane do danych o wartości z kwartału wcześniejszego i podnoszone do potęgi czwartej. Ma to zobrazować, jak wyglądałby wzrost gospodarczy w całym roku, gdyby sytuacja przez resztę roku wyglądałaby tak jak w danym kwartale.
Amerykańska gospodarka na fali wznoszącej
Jak podało Biuro Analiz Ekonomicznych, wzrost realnego PKB w trzecim kwartale odzwierciedlał wzrost wydatków konsumpcyjnych (konsumpcja prywatna wzrosła o 3,5 proc.), eksportu i wydatków rządowych. Wzrost ten został częściowo zniwelowany spadkiem inwestycji. Import, który jest odejmowany przy obliczaniu PKB, również spadł.
W opracowaniu czytamy zarazem, że spadek inwestycji w III kw. był mniejszy niż w II kw. W okresie lipiec-wrzesień przyspieszyły natomiast wydatki konsumenckie i wydatki rządowe, a eksport charakteryzował się wyższą dynamiką wzrostu.
Warto zauważyć, że publikacja danych o amerykańskim PKB w III kw. została opóźniona z powodu zamknięcia rządu federalnego - pierwotnie Biuro Analiz Ekonomicznych miało podać wstępny szacunek dotyczący PKB 30 października, a następnie - 26 listopada - opublikować tzw. drugi szacunek.
Dane o wzroście PKB USA w III kwartale, będąc znacznie powyżej rynkowego konsensusu, potwierdzają dużą odporność amerykańskiej gospodarki w obliczu zawirowań spowodowanych protekcjonistyczną polityką handlową administracji Donalda Trumpa. W I kwartale br. PKB Stanów Zjednoczonych skurczył się (o 0,5 proc.), ponieważ firmy zwiększały na wielką skalę import, obawiając się negatywnego wpływu ceł nałożonych na głównych partnerów handlowych USA. Dodatkowo firmom i konsumentom towarzyszyła niepewność co do tego, jak cła odbiją się na kosztach produkcji czy finalnych cenach w sklepach.
Jednak już w II kw. amerykańska gospodarka odbiła - eksperci wskazują, że duża w tym zasługa wielkich nakładów inwestycyjnych w obszarze sztucznej inteligencji, której rozwój przyspiesza. Także konsumenci wyzbyli się wstrzemięźliwości i zaczęli wydawać więcej.
Ważny dla Fed wskaźnik inflacji sporo powyżej celu
Jednocześnie 23 grudnia Biuro Analiz Ekonomicznych podało, ile wyniósł bazowy indeks cen wydatków konsumpcyjnych, czyli tzw. core PCE, w III kwartale - w ujęciu kwartał do kwartału osiągnął on wartość 2,9 proc. W poprzednim kwartale wartość ta wyniosła 2,6 proc. kdk. Core PCE wyklucza wpływ cen żywności i energii, by lepiej oddawać trendy inflacyjne w gospodarce, w związku z czym jest on preferowaną przez Fed miarą inflacji. Fed - przypomnijmy - dąży do 2-procentowego celu inflacyjnego.
Szeroki deflator wydatków konsumenckich (obejmujący także ceny żywności i energii) wyniósł w III kwartale 2,8 proc. w ujęciu kdk, również pozostał więc powyżej celu inflacyjnego Rezerwy Federalnej.












