Najwięcej miliarderów pochodzi z Londynu, San Francisco i Nowego Jorku. Ich średni wiek wynosi 71 lat. Około 9 proc. najbogatszych mieszkańców świata ma mniej niż 50 lat. Większość stworzyła swoje fortuny samodzielnie, majątki odziedziczyło 8 proc. bogaczy - wynika z raportu Billionaire Census 2026 (Spis Miliarderów) nowojorskiej firmy doradczej Altrata, specjalizującą się w zarządzaniu majątkiem.
Transfer bilionów dolarów. Potomkowie czekają na decyzje
Według raportu, w 2025 r. liczba miliarderów osiągnęła rekordowe 3795 osób, o 8,2 proc. więcej w porównaniu z rokiem poprzednim. Ich łączny majątek przekroczył 15,1 biliona dolarów (13 bilionów euro) - o 12,8 proc. więcej niż w 2024 r. "To prawie jedna czwarta całkowitej kapitalizacji rynkowej indeksu S&P 500 w tamtym czasie" - informuje Altrata.
Znaczna część tych pieniędzy wkrótce zmieni właściciela - zapowiada. , otwiera się w nowym oknieWedług szacunków nowojorskiej firmy, do 2035 roku miliarderzy przekażą swoim potomkom około 6,6 biliona dolarów (5,7 biliona euro). "Wśród bezpośrednich spadkobierców, którzy otrzymają znaczną część tych pieniędzy, znajduje się prawie 5000 dorosłych dzieci i małżonków" - czytamy w raporcie.
Wśród największych dynastii biznesowych świata, sukcesja jest wyzwaniem wykraczającym daleko poza prosty podział ogromnego majątku. Chodzi w niej przede wszystkim o to, kto odziedziczy kontrolę nad rodzinnym biznesem, kto przejmie władzę i wpływy wykraczające poza astronomiczne sumy zgromadzone w funduszach powierniczych i na rachunkach bankowych.
Majątek Bernarda Arnaulta, Michaela Della czy Carlosa Slima składa się przede wszystkim z holdingów, firm zarządzających aktywami i instrumentów inwestycyjnych. Dziedziczenie tych fortun oznacza zatem - wskazują autorzy raportu - otrzymanie akcji i aktywów, ale potencjalnie również władzy podejmowania decyzji w firmach zatrudniających setki tysięcy osób i wartych na giełdzie setki miliardów dolarów.
Miliarderzy. Sukcesje przygotowywane przez lata
Do oddania sterów powoli przygotowuje się 63 letni Jensen Huang - współzałożyciel Nvidii - giganta technologicznego, który dzięki sztucznej inteligencji jest jedną z najcenniejszych firm na świecie. Jego majątek szacowany jest na 171,7 mld euro. Dwoje dzieci Huanga pracuje już w firmie. Córka, która kształciła się na szefa kuchni, jest dyrektorem ds. produktu i marketingu. A syn kieruje linią produkcyjną w dziale robotyki. I to prawdopodobnie on odziedziczy w przyszłości rodzinne imperium półprzewodników.
Innym przykładem jest sukcesja w L'Oréal - największego na świecie koncernu kosmetycznego., otwiera się w nowym oknie Jego głównym udziałowcem jest 73-letnia Françoise Bettencourt Meyers - najbogatsza kobieta świata. Forbes oszacował jej majątek na 82,8 mld euro. Czwarte pokolenie rodu szykuje się do przejęcia sterów. Mający 39 lat Jean-Victor Meyers jest wiceprezesem zarządu L'Oréal, a jego młodszy brat - Nicolas Meyers - członkiem zarządu.
Imperium luksusu LVMH wartego 116,2 miliarda euro wciąż kieruje 77-letni Bernard Arnault. Miliarder i ojciec pięciorga dzieci wciąż nie wskazał publicznie swojego następcy. "Struktura własnościowa holdingu ma na celu utrzymanie jednolitej kontroli nad firmą w dłuższej perspektywie i zapobieganie konfliktom między braćmi" - dowiadujemy się z raportu. Jego autorzy przypominają, że latem pojawiły się pogłoski o starciach między rodzeństwem. Wszyscy pracują w strukturach firmy - zasiadają w zarządzie, kierują działami komunikacji czy poszczególnymi firmami, jak np. Christian Dior SE.
Altrata szacuje, że 23 proc. dorosłych dzieci, które w ciągu najbliższej dekady odziedziczą wielomilionowe fortuny, pracuje już w rodzinnym biznesie. Nie objęli jeszcze sterów imperium, bo czekają na decyzje rodziców, kto odziedziczy korporacyjny tron.














