Pierwszym miastem, które zdecydowało się na pobieranie podatku turystycznego była w 2024 r. Wenecja. Pieniądze płacą tam ci, którzy przyjeżdżają na jeden dzień i nie korzystają z hoteli. Podobnie jak wtedy, tak i teraz, płacący przez internet, nie później niż dwa dni przed przyjazdem, muszą wydać 5 euro (21,13 zł). Rezerwujący bilet w ostatniej chwili - dwa razy więcej. Z opłaty zwolniono dzieci poniżej 12. roku życia.
Podatki turystyczne. Nie tylko od noclegów
Po historycznym rekordzie liczby turystów, którzy w 2025 r. wykupili ponad 40,6 mln noclegów, opłatę dla podróżnych zdecydowała się wprowadzić Norwegia. Skandynawski kraj zezwolił swoim gminom na nałożenie 3 proc. podatku od każdego noclegu. Opłata jest opcjonalna. Administracja kraju podkreśla, że nie jest to podatek turystyczny, tylko "składka od odwiedzających". Najbardziej popularne regiony Norwegii mogą zdecydować się na jej pobieranie, jednak wcześniej muszą spełnić określone wymagania. Gmina musi m.in. udowodnić, że ruch turystyczny nadmiernie obciąża lokalną infrastrukturę.
Opłatę wprowadziła też Teneryfa - jedna z Wysp Kanaryjskich. Od stycznia płacą ją piesi, którzy wybrali się na najchętniej odwiedzane szlaki, w popularnym Parku Narodowym El Teide. Góra o tej nazwie jest najwyższym szczytem w Hiszpanii, ma 3718 metrów wysokości. Wielkość podatku zależy od wybranej trasy. Wysokość opłat waha się od 6 do 25 euro (25,36 - 105,67 zł). Żeby móc wejść na szlak, trzeba wcześniej zarezerwować miejsce.
Jeszcze inną opłatę wprowadziła w tym roku Islandia. Od stycznia pobiera pieniądze za użytkowanie dróg - 6,95 ISK, około 21 groszy, za każdy przejechany kilometr. Opłata ma zastąpić podatek paliwowy i obejmie również turystów. Wypożyczalnie samochodów mogą naliczać stawkę dzienną, na podstawie przewidywanego przebiegu, lub za każdy przejechany kilometr.
Edynburg wprowadza podatek. Bruksela i Paryż podnoszą
Edynburg jest pierwszym szkockim miastem, które od tego roku będzie pobierało od turystów podatek - tzw. The Visitor Levy. Obejmie on wszystkich podróżujących do stolicy Szkocji od 24 lipca 2026 roku. Z opłat zostali zwolnieni ci, którzy zarezerwowali przyjazdy przed październikiem 2025 roku. Postanowiono, że w Edynburgu do rachunków za nocleg zostanie doliczona opłata turystyczna w wysokości 5 proc. Zapłacą ją wszyscy - krajowi i zagraniczni goście.
Więcej w tym roku trzeba płacić w Brukseli. Od stycznia obowiązujący tam podatek turystyczny wzrósł o 1 euro za nocleg. Oznacza to, że za nocleg w hotelu trzeba zapłacić 5 euro (21,1 zł), a od noclegów u rodzin goszczących i na kempingach - 4 euro za noc (16,91 zł).
Po raz kolejny podatki turystyczne dla osób zatrzymujących się w luksusowych hotelach podwyższył Paryż. Za noc w Palace, prestiżowej klasyfikacji dla najwyższej klasy hoteli we Francji, trzeba dopłacić 15,93 euro (67,33 zł) za osobę. Hotel pięciogwiazdkowy dolicza 11,70 euro (49,45 zł), a czterogwiazdkowy - 8,45 euro (35,7 zł) za osobę za noc. W hotelach o niższej kategorii i na kempingach kwota za nocleg wyniesie 1,95 euro (8,24 zł).
Liderami dwa miasta. W obu po dwa podatki
Jednak w tym roku pod względem wysokości opłat prym wiodą Amsterdam i Barcelona. W Amsterdamie nie wynika to wyłącznie z podniesienia opłaty turystycznej, ale też VAT. Od 1 stycznia wzrósł on za noclegi z 9 proc. do 21 proc. Podwyżką objęto wszystkie rezerwacje dokonane od listopada 2025 roku. Rada miejska zapowiedziała, że jeśli wzrost VAT nie przyczyni się do wystarczającego zmniejszenia liczby turystów w mieście, rozważy kolejne podniesienie podatku.
Z 7 proc. do 12,5 proc. stolica Holandii podniosła też opłatę dla odwiedzających. Jak obliczono, daje to 21,80 euro (92,40 zł) za noc przy średniej cenie pokoju wynoszącej 175 euro za osobę. Tzw. podatek dzienny muszą płacić turyści przybywający drogą rzeczną lub morską, nawet jeśli nie nocują w mieście. Wynosi on 14,50 euro za osobę (61,5 zł).
Turyści odwiedzający Barcelonę muszą zapłacić dwa podatki - zarówno regionalny podatek turystyczny, jak i tzw. dopłatę miejską. Oba zostały podniesione 1 kwietnia 2026 roku. Obecnie, w zależności od kategorii zakwaterowania, całkowity koszt podatków wynosi od 7 do 12 euro za osobę i noc. Dopłata miejska jest stała - 5 euro za noc (21,13 zł). Najwyższy podatek turystyczny, 7 euro (29,60 zł), zapłacą za nocleg goście 5-gwiazdkowych hoteli, zaś 6 euro statki wycieczkowe, które cumują krócej niż 12 godzin.
O wprowadzeniu opłaty turystycznej myśli też Kraków. W Sejmie na rozpatrzenie czekają dwa projekty poselskie. Powstaje też projekt rządowy, który będzie miał pierwszeństwo. Stolica Małopolski liczy, że będzie mogła wprowadzić opłatę jeszcze w tym roku.













