Reklama

Zobacz, właśnie mogłeś zostać oszukany

Jest szansa, że ludzie będą ostrożniejsi, kiedy ofiarą zostanie ktoś z ich najbliższego otoczenia - znajomy lub członek rodziny - mówi w rozmowie z "DGP" prof. dr hab. Tomasz Zaleśkiewicz ‒ profesor w Katedrze Psychologii Ekonomicznej, Uniwersytet SWPS we Wrocławiu.

Karolina Wójcicka: Dlaczego ludzie wierzą oszustom internetowym?

Prof. dr hab. Tomasz Zaleśkiewicz ‒ profesor w Katedrze Psychologii Ekonomicznej, Uniwersytet SWPS we Wrocławiu: - Nie powiedziałbym, że chodzi tu o wiarę w cokolwiek. W takim wypadku trzeba byłoby założyć, że stoi za tym jakiś proces myślowy, a przed podjęciem decyzji ludzie się zastanawiają. Natomiast w tej sytuacji za działaniem człowieka kryje się zwykła bezrefleksyjność. Taka osoba reaguje na wysyłane do niej komunikaty w sposób automatyczny. 

Reklama

- Wynika to z przyzwyczajenia, bo wszystko, czego doświadczamy w internecie, dzieje się bardzo szybko. Tak jest np. na forach internetowych, gdzie wymiana zdań następuje błyskawicznie. Ludzie mają więc w głowie schemat, zgodnie z którym na wszystko muszą natychmiast zareagować. Dlatego kiedy docierają do nich różne fałszywe komunikaty z prośbą o działanie, to bezmyślnie na nie od razu reagują. Powstały zresztą bardzo ciekawe badania, które pokazują, jak ludzie bezrefleksyjnie różne fake newsy rozpowszechniają. Nie zastanawiają się, czy mają sens. Działają automatycznie: jeśli coś do nas dotarło, trzeba przekazać to dalej.

Kampanii, które ostrzegały przed oszustwami w internecie, było w Polsce dużo. Dlaczego nie widać efektów?

- Dotychczasowe kampanie miały charakter czysto informacyjny, a na takie sygnały ludzie reagują bardzo słabo. Uczą się lepiej, kiedy mają okazje różne rzeczy przetestować na sobie. 

- Wystarczy spojrzeć na inne obszary życia, jak zdrowe odżywianie czy palenie papierosów. Bardzo dużo się o tych tematach mówi - papierosy są szkodliwe, można od nich zachorować. Ludzie nie słuchają. Zaczynają coś ze sobą robić dopiero, gdy przećwiczą to behawioralnie. Sami zachorują i doświadczą różnego rodzaju negatywnych skutków. 

- Jest również szansa, że będą ostrożniejsi, kiedy ofiarą zostanie ktoś z ich najbliższego otoczenia - znajomy lub członek rodziny. W przypadku oszustw w sieci jest podobnie. Żyjemy w natłoku informacji, dlatego ostrzeżenia typu "uważajcie, to jest groźne" zwyczajnie giną. To działanie niewystarczające, tylko garstka zwróci na nie uwagę.

Jak powinno się w takim razie przeciwdziałać takim zachowaniom?

- Jeśli miałyby powstać skuteczne kampanie, to musiałyby mieć właśnie charakter behawioralny, tak by umożliwić ludziom doświadczenie pewnego rodzaju zagrożenia. Możliwe, że wtedy by zareagowali.

Organizowano już akcje, w ramach których ludziom wysyłano e-maile z podejrzanymi linkami, a po kliknięciu pojawiała się informacja, że to tylko test, ale właśnie mogli paść ofiarą oszustwa.

- Tak, moja grupa badawcza też kiedyś została poproszona przez jedną z instytucji o przygotowanie podobnego programu edukacyjnego. Mieliśmy podszywać się pod oszustów, żeby sprawdzić, czy ludzie się na coś takiego nabiorą. Później każda "ofiara" miała otrzymać informację: zobacz, właśnie mogłeś zostać oszukany. Tego typu programy byłyby zdecydowanie bardziej skuteczne. Ludzie doświadczaliby realnej groźby utraty pieniędzy. Oczywiście, nie wszyscy zareagowaliby nawet na taką formę ostrzeżenia, ale z pewnością rezultat byłby lepszy niż w przypadku tradycyjnych kampanii.

Rozmawiała Karolina Wójcicka

22.06.2021

Dziennik Gazeta Prawna

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Dowiedz się więcej na temat: oszustwa w sieci | psychologia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »