W piątek, 29 maja, odnotowano największe tygodniowe spadki cen ropy naftowej od kwietnia. Reakcja inwestorów związana była z komunikatami o możliwym przedłużeniu zawieszenia broni przez USA i Iran.
Tymczasem już w poniedziałek, 1 czerwca, agencja Reuters donosi o ponad 2-proc. wzroście notowań surowca. Ma on związek z działaniami Izraela, który rozszerza operację przeciwko Hezbollahowi wspieranemu przez Iran. Armia Izraelczyków mimo zawieszenia broni wkracza w głąb Libanu, a w mediach pojawiają się kolejne doniesienia o atakach.
Ceny ropy w górę
O godz. 00:28 GMT, czyli 02:28 czasu polskiego, ceny za amerykańską ropę naftową wzrosły o 2,37 dol., czyli 2,71 proc., i osiągnęły 89,73 dol. za baryłkę. Tymczasem notowania ropy Brent wzrosły o 2,16 dol., tj. 2,37 proc., do 93,28 dol. za baryłkę.
Według danych na godz. 06:43 czasu polskiego kurs ropy Brent wynosi 92,72 dol., a ropy Crude - 89,31 dol. za baryłkę.
Jeszcze w piątek rynek optymistycznie reagował na doniesienia o piątkowych negocjacjach między Izraelem i Libanem, których gospodarzem były Stany Zjednoczone (rozmowy odbywały się w Waszyngtonie). Jednak po zaostrzeniu działań militarnych rynki z rezerwą podchodzą do możliwego przedłużenia zawieszenia broni.
Wojna na Bliskim Wschodzie. USA i Iran wciąż bez porozumienia
Mnożą się też doniesienia dotyczące działań podejmowanych przez Stany Zjednoczone w ramach konfliktu z Iranem. Mimo trwającego od 8 kwietnia rozejmu media informują o kolejnych wymianach ataków. Jednocześnie trwają rozmowy pokojowe między USA a Teheranem.
"Nie powinniśmy przywiązywać wagi do spekulacji i nie możemy oceniać rozmów, dopóki nie osiągniemy jednoznacznego rezultatu" - mówił cytowany przez PAP minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi irańskim mediom państwowym w niedzielę (31 maja).
Wcześniej, w czwartek, pojawiały się doniesienia o gotowych ramach umowy pokojowej, co wywołało entuzjastyczną reakcję rynków. Jak dotychczas porozumienie nie zostało jednak ostatecznie zaakceptowane przez obie strony. Głównym założeniem umowy miałoby być przedłużenie zawieszenia broni, co pozwoliłoby negocjatorom obu stron na podjęcie działań zmierzających do trwałego zakończenia konfliktu oraz znalezienia rozwiązania kwestii irańskiego programu nuklearnego.
Wskazywano również, że umowa miałaby pozwolić na ponowne otwarcie cieśniny Ormuz, kluczowego szlaku morskiego dla transportu ropy naftowej i gazu. Reuters wskazuje jednak na rosnące obawy dotyczące min w kluczowym punkcie, które mogą spowolnić proces jego otwarcia i przywrócenia dostaw. "Nawet jeśli uda się osiągnąć porozumienie, nie zapewni ono napływu dostaw" - wskazuje cytowany przez agencję analityk IG Tony Sycamore, zwracając uwagę na to, że ulga dla rynku będzie stopniowa.
Z kolei reporter Axios w piątkowym wpisie na X donosił, że Iran zrzucił więcej min w cieśninie krótko po tym, jak Pete Hegseth przekazał, że próby rozmieszczenia ich większej liczby w Ormuzie byłoby naruszeniem zawieszenia broni.














