- Zysk jest niższy niż w roku ubiegłym, to są głównie konsekwencje wyższego opodatkowania - mówił na konferencji prasowej poświęconej prezentacji wyników banku za I półrocze prezes instytucji Cezary Stypułkowski.
Oprócz wyższego CIT banki płacą też podatek od aktywów, tzw. podatek bankowy. O jego szkodliwości dla gospodarki napisano już tomy, a ostatnio bardzo interesujący raport na ten temat opublikował Warszawski Instytut Bankowości. Raport wskazuje, że "podatek bankowy" nie tylko powoduje, że bankom nie opłaca się udzielać kredyty, ale jeszcze mniej opłaca się udzielać kredyty długoterminowe. Na tym tle CIT to po prostu opodatkowanie zysku.
Wyższy tegoroczny CIT widać w wynikach półrocznych wszystkich instytucji. Tylko niektóre potrafiły - z różnych powodów - poprawić zeszłoroczne zyski. Nie udało się to bankowi Pekao, którego półroczny wynik obniżył się do 2,75 mld zł, czyli o 16 proc. w porównaniu do I półrocza zeszłego roku. Dlatego banki tak narzekają.
- Jesteśmy najwyżej obciążonym sektorem w Europie - mówił Cezary Stypułkowski.
Od przyszłego roku stawka CIT dla banków ma zostać obniżona do 23 proc. Lekko obniżony ma zostać także podatek bankowy. Padają jednak propozycje ze strony polityków, żeby jeszcze bardziej opodatkować banki.
Jak na silne spadki stóp procentowych (od maja 2025 do marca tego roku główna stopa NBP obniżyła się o 200 punktów bazowych, a średnia stopa WIBOR 3M - o ok. 150 pb) bankowi Pekao udało się obronić wynik odsetkowy. W I półroczu obniżył się on do 6,61 mld zł, czyli o 3,6 proc. rok do roku. Jeśli porównać II kwartał tego roku z analogicznym w roku ubiegłym, wynik odsetkowy Pekao spadł do 3,3 mld zł, czyli o 4,2 proc. Niewykluczone, że stopniowe obniżanie się wyniku odsetkowego będzie w tym roku kontynuowane, choć Pekao twierdzi, że skutki obniżek stóp już się kończą.
Od kiedy oddawać pieniądze kredytobiorcom?
Na wynik odsetkowy (a w konsekwencji na zysk banku) miało również wpływ kwietniowe orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej mówiące o tym, że banki nie mogą pobierać odsetek od pozakredytowych kosztów kredytu (jak np. prowizje czy ubezpieczenia), co generalnie banki czyniły w przypadku kredytów konsumenckich. Wyrok oznacza, że będą musiały oddać kredytobiorcom nienależnie pobrane odsetki. Pytanie - od kiedy? TSUE rozpatruje pytania w świetle postanowień dyrektywy z 1993 roku. Prezes Pekao uważa, że odsetki bank będzie zwracał od kwietniowego orzeczenia TSUE.
- Prezentuję pogląd, że powinniśmy oddawać pieniądze od daty wyroku (…) Odzwierciedlone zostało to w wyniku odsetkowym (…) wyrok został odzwierciedlony po dacie tego wyroku - mówił Cezary Stypułkowski.
W związku z orzeczeniem TSUE Pekao obniżył swój wynik odsetkowy o 146 mln zł. Marża odsetkowa NIM w Pekao obniżyła się także, choć dość delikatnie. Bez uwzględnienia skutku wyroku, NIM spadła w I półroczu do 3,91 proc., czyli o 36 punktów bazowych w porównaniu z analogicznym okresem zeszłego roku.
W jaki sposób w środowisku dużo niższych stóp procentowych, wyższego opodatkowania i materializacji się różnych ryzyk prawnych Pekao walczy o zyski? Poprzez wzrost skali biznesu i obniżenie kosztów finansowania, czyli pasywów.
Pekao skorzystał na rosnącym popycie na kredyt ze strony gospodarstw domowych, do którego stopniowo dołączają się przedsiębiorstwa. Portfel kredytowy banku wzrósł o 10 proc. licząc rok do roku.
- Cieszy ożywienia akcji kredytowej, utrzymuje się na dwucyfrowym poziomie w większości linii produktowych - mówił Cezary Stypułkowski.
- W obszarach, gdzie bank jest niedoszacowany - jak małe i średnie przedsiębiorstwa, pożyczka gotówkowa - mamy wzrosty rzędu 15 proc. Jesteśmy nieco bardziej powściągliwi w stosunku do hipoteki. Operacyjnie bank musi tu poprawić swoje funkcjonowanie (…) Rosną zaangażowania w stosunku do dużych przedsiębiorstw - dodał.
Czy to koniec spadku marży odsetkowej?
Portfel kredytów hipotecznych banku urósł w ciągu roku do końca czerwca zaledwie o 2,9 proc. do 70,6 mld zł, ale pożyczki gotówkowej już o 14,8 proc. do 15,5 mld zł. Sprzedaż hipotek wzrosła wprawdzie w ciągu I półrocza o 29 proc., ale niwelował ją częściowo efekt refinansowania kredytów hipotecznych przez klientów znajdujących bardziej korzystne oferty u konkurentów.
- Lekko więcej refinansujemy z innych banków, to się przekłada na lepsze dynamiki sprzedaży - powiedział wiceprezes Marcin Gadomski.
- Wzrost wolumenów częściowo kompensuje spadek marży odsetkowej netto - dodała Dagmara Wojnar, wiceprezes Pekao.
Akcja kredytowa rośnie także wśród przedsiębiorstw. Sprzedaż kredytów w segmencie przedsiębiorstw MID (duże firmy) wzrosła w I półroczu o 29 proc., a dla dużych korporacji - o 17 proc. Cały portfel kredytów korporacyjnych banku urósł na koniec czerwca tego roku do 123,3 mld zł, czyli o 14 proc. w ciągu roku. Portfel kredytów dla dużych (MID) oraz małych i średnich przedsiębiorstw wzrósł o 14,3 proc. do 65,3 mld zł.
Pekao pokazał w I półroczu, że jest w stanie obniżać koszty finansowania, czyli w większym stopniu finansować się darmowym pieniądzem z rachunków bieżących. Przeciętne oprocentowanie aktywów w i półroczu w stosunku do I półrocza zeszłego roku obniżyło się o jeden punkt procentowy do 5,13 proc. Oprocentowanie pasywów zmniejszyło się natomiast o 0,62 punktu proc. do 1,44 proc. Możliwość pozyskiwania tańszego finansowania wciąż broni przed głębszym spadkiem marży odsetkowej.
Pekao zabezpiecza spadek marży poprzez stałoprocentowe papiery wartościowe oraz instrumenty pochodne zabezpieczające stopę procentową (swapy IRS). Większości kredytów hipotecznych (ok. 80 proc.) udziela obecnie na stałą stopę. Na wrażliwość wyniku odsetkowego na spadki stóp wpływa jednak możliwość dostosowania oprocentowania depozytów terminowych. Bank szacuje, że obecnie wrażliwość na spadki stóp procentowych marży NIM wynosi 10-15 punktów bazowych przy obniżce stóp o 100 pb.
- Wydaje się, że efekt obniżek stóp został już w marży odzwierciedlony - powiedziała Dagmara Wojnar.
Jacek Ramotowski
















