Biznes łączy siły i chce wspólnie zaprezentować rozwiązania, które mają wesprzeć polską gospodarkę w kolejnych latach i dekadach. Inicjatywa "Polska Przedsiębiorcza" koncentruje się na kilku filarach, w tym m.in. na zwiększaniu produktywności, za czym kryje się m.in. uproszczenie podatków czy skrócenie procesu inwestycyjnego.
Proste podatki? Przedsiębiorcy proponują zmianę, będzie projekt ustawy
- W przyszłym roku, bo jest to duża praca, razem z SGH zaproponujemy kompletny projekt z oceną skutków tej regulacji - mówi Pawiński dopytywany o zmiany w CIT estońskim. Jak zauważają inicjatorzy projektu, firmy powinny móc przeznaczać większą część wypracowanych zysków na inwestycje, szybciej wdrażać technologie i krócej czekać na decyzje administracyjne.
- Uważamy, że podatki mogą być proste, że podatki mogą być tanie w poborze i że podatki nie muszą nas konfliktować z poborcami podatkowymi, czyli z moim państwem. (…) Celem współpracy z SGH jest zbudowanie pełnej koncepcji łącznie z projektem ustawy i z oceną skutków regulacji. To jest bardzo ważne. Chcemy służyć merytorycznym rozwiązaniem, chcemy mówić o faktach, o konkretach. Podkreślam - z uszanowaniem wagi dochodów podatkowych w budżecie - dodaje rozmówca Interii Biznes.
Krzysztof Pawiński dopytywany o to, czy kalendarz wyborczy nie będzie tu przeszkodą, by proponować nowe rozwiązania, wskazał, że biznes prowadzi 35 lat, i przez ten czas rządziły już wszystkie siły polityczne.
- W związku z tym warto niezależnie od tego kalendarza przygotowywać propozycje, które ludzie ambitni, inteligentni, politycy, a tego im przecież nie odmawiam, będą mogli wziąć pod swoją ocenę i na swój warsztat - mówi. I podkreśla, że w przyszłym roku będzie gotowy projekt zmian. - Dowieziemy dojrzały projekt podatku od zysków dystrybuowanych jako podatku pierwszego wyboru dla wszystkich firm w Polsce. To będzie coś, co będzie pokazywało, że podejście podatnika i podejście budżetu, to nie jest ogień i woda. To się da pogodzić - dodaje.
Nie tylko proste podatki. Biznes ma kolejne propozycje
Zmiany w podatkach nie wyczerpują tematu. Przedsiębiorcy proponują kolejne rozwiązania. - Na pewno to, co zaczęło się wraz z inicjatywą deregulacyjną, z inicjatywą SprawdzaMY. Czyli koncept deregulacji, odejście od biegunki legislacyjnej, racjonalne otoczenie regulacyjne, dostęp do szybkiego, sprawnego rozpatrywania sporów sądowych, bo teraz w naszej efektywności rozpatrywania spraw gospodarczych, bo tylko o takich mówię, jesteśmy na ostatnim miejscu w Europie. (…) Dramatycznie słaby obraz i to jest zadanie dla polityki, to jest zadanie dla mojego państwa - wylicza. I dodaje, że nowego prawa dzisiaj tworzy się mniej, ale to wciąż "rzeka prawa, którego nawet nie można poznać, a dopiero przestrzegać". Kolejna rzecz to edukacja. - Skupienie się na tym, że kształcimy dobrze, że wpuszczamy na rynek następne pokolenia, które są dobrze przygotowane do funkcjonowania w naszej nowej rzeczywistości gospodarczej - dodaje. - Czwarte: moje prawo do sądu. Prawo do sądu oznacza, że moje sprawy gospodarcze, bo my w biznesie kłócimy się o pieniądze (…), że wyrok dotyczący płatności, który zapada za 10 lat jest kpiną z mojego dostępu do sprawiedliwości, z dostępu do państwa prawa. Oczekujemy efektywnego rozstrzygania w obszarze gospodarczym sporów, bo nawet złe rozstrzygnięcie na wyższych instancjach można poprawić. Natomiast rozstrzygnięcia niepodjętego poprawić nie można. Ta lista tych oczekiwań, nazwijmy to naszych wspólnych, bo jestem elementem tego naszego pięknego daru, jakim jest Polska. Uważam że warto nam rozmawiać, mówić w sposób otwarty. Inicjatywa Polska Przedsiębiorcza będzie chciała tego typu dialog prowadzić - mówi Krzysztof Pawiński.
Grupa Maspex się nie zatrzymuje i przejmuje w Ukrainie. "To jest dobry czas na biznes na Ukrainie"
Maspex przejął pakiet kontrolny w ukraińskiej firmie - Karpackie Wody Mineralne. - Jesteśmy pełni optymizmu, uważamy, że to jest dobry czas na biznes na Ukrainie, biznes na rynku, który jest nam sąsiedni, który jest duży i w który wierzymy - mówi Krzysztof Pawiński. Pytany o to, czy biznes już widzi koniec wojny za naszą wschodnią granicą, przyznał że "rzecz polega na tym, że biznes był bardzo optymistyczny nawet na jej początku".
- I wszyscy wierzyliśmy w to, że ona będzie krótka. Niestety nie ma teraz takiego mędrca, który może powiedzieć, kiedy to się skończy. Ja mam odczucie, że jest bliżej końca niż dalej, ale to jest moje odczucie dosyć subiektywne i oby nie mylne - zauważa rozmówca Interii Biznes.
Podczas rozmowy padł także temat odbudowy Ukrainy i czy Polska przegrywa swoją szansę na wysokie zaangażowanie w ten proces. - Jestem na tyle stary, że ja już pamiętam, jak odbudowywaliśmy Irak. Pamięta pan te wszystkie nasze zaśpiewy i krzyki? Co to nie będzie? Uważam, że ta współpraca będzie się rozwijała na poziomach horyzontalnych. (…) To są tego typu zdarzenia jak nasza inwestycja, to są dobre relacje z partnerami na miejscu. Patrzę na te figury strzeliste, które teraz się dokonują w tych naszych gestach symbolicznych między naszymi krajami z przerażeniem, uważam że one są niepotrzebne, natomiast mam pragmatyczne podejście, co do realnych skutków tego typu zdarzeń. Jestem optymistą, widzę szklankę w połowie pełną - podsumowuje Krzysztof Pawiński.
Rozmawiał Bartosz Bednarz











