W sierpniu doszło do cyberataku na system MyDr, z którego korzystają tysiące placówek medycznych w całej Polsce. Szacunki wskazują, że w niepowołane ręce mogły trafić dane 19 mln osób. Obecnie pacjenci otrzymują wiadomości zawierające m.in. instrukcje, jak zabezpieczyć dokumenty.
- Zastrzeżenie numeru PESEL jest dzisiaj najlepszym środkiem ochrony interesów finansowych. Nie da się zawrzeć umowy, która by nasze finanse obciążała. Nie da się zawrzeć aktu notarialnego przy zastrzeżonym numerze PESEL i to daje dobrą gwarancję. Natomiast to nie jest wszystko. Trzeba być ostrożnym - wskazał w rozmowie z Interią Biznes prezes Urzędu Danych Osobowych Mirosław Wróblewski.
Zobacz również: Dane 19 milionów pacjentów zagrożone. MyDr rozsyła ostrzegające SMS-y
Fałszywe telefony od oszustów podających się za placówki medyczne
Nasz rozmówca zwrócił szczególną uwagę na fałszywe telefony od osób podszywających się pod placówki medyczne, w których leczył się pacjent.
- Trzeba weryfikować, zadzwonić do tej przychodni, bo ktoś może wykorzystywać, podszywać się pod daną placówkę medyczną, próbując naciągnąć nas na jakieś nowe usługi, wyciągnąć od nas jakieś dodatkowe dane - ostrzega.
Wskazuje, że obecnie policja i prokuratura pracują nad rozwiązaniem problemu, jednak przyznaje, że istnieje ryzyko, że oprócz danych, takich jak PESEL, w niepowołane ręce mogły trafić historie choroby i leczenia Polaków.
- To jest jednak kilkanaście tysięcy różnych placówek. Dzisiaj będzie przynajmniej precyzyjna informacja, że wiadomo, o jaką placówkę chodzi, więc przeważnie pacjent będzie wiedział, o jakie dane chodziło i o jaki zakres leczenia. Jest to sytuacja bardzo nieprzyjemna, bo w większości przypadków pacjenci po prostu utracili kontrolę nad swoimi danymi - zauważa.
Będą zmiany w przepisach związanych z ochroną danych pacjentów
Wróblewski przypomniał, że UODO prowadzi kontrolę w związku z wyciekiem danych i zapowiedział wyciągnięcie konsekwencji w przypadku stwierdzenia zaniedbań. Wskazał, że współpracuje z resortem cyfryzacji w zakresie zmiany przepisów.
- Przedstawiłem nasze propozycje w obszarze ochrony zdrowia, gdzie mamy do czynienia z ustawą o prawach pacjenta, która w sposób bardzo ogólny, niestety, reguluje kwestie przetwarzania i powierzania przetwarzania danych osobowych właśnie takim firmom, jak w tym przypadku. (...) Takie podmioty powinny oferować i korzystać wyłącznie z produktów certyfikowanego oprzyrządowania, jeżeli chodzi o wszystkie zabezpieczenia ochrony danych osobowych i cyberbezpieczeństwo - powiedział.









