Ministerstwo Zdrowia planuje od października zmiany w liście refundowanych leków dla seniorów. "Chcemy uporządkować zasady listy 65+ i negocjować ceny tam, gdzie za lek państwo płaci zdecydowanie więcej niż za jego tańszy odpowiednik o tej samej substancji czynnej" - wskazał resort.
Pacjenci często wybierają droższe zamienniki
O opinię w tej sprawie zapytaliśmy Głównego Inspektora Farmaceutycznego. Łukasz Pietrzak wprost ocenił reformę pozytywnie.
- Refundacja z perspektywy listy leków chociażby dla seniora, to jest 9 miliardów złotych. A tu mówimy o całej konkretnej refundacji, czyli też z tym, co wynika z wcześniejszych zniżek konkretnych wskazań terapeutycznych. Natomiast pełna refundacja to jest około 14 miliardów. To pokazuje, że dla ogromnej ilości tego rynku konkurencja cenowa między danymi producentami została właściwie zniszczona, a przez to nikomu właściwie się nie opłaca obniżać tej ceny leków - powiedział.
Wyjaśnił, że odpowiedniki leków, zawierające tę samą substancję, mogą kosztować kilka razy mniej.
- Mimo wszystko często dochodzi do sytuacji, gdzie w sposób czy świadomy, czy nieświadomy pacjenci wybierają droższą alternatywę (...) Musimy zastanawiać się jak optymalizować nasze wydatki przy zachowaniu tej samej efektywności terapeutycznej po to, żeby móc też rozwijać również inne grupy terapeutyczne, chociażby programy lekowe - wyjaśnił.
Zobacz również: Do tego kosza wrzuć blistry po lekach. Pomyłka sporo kosztuje
"Setki milionów wyrzucamy właściwie w błoto"
Nasz rozmówca wskazał również na inny problem związany z refundacją - np. w przypadku leków wziewnych około 70 proc. pacjentów nie wie jak je stosować prawidłowo.
- Setki milionów wyrzucamy właściwie w błoto, nie mówiąc o tym (...) że pacjent mając bezpłatne leki często kupuje ich nadmiar. (...) Widzimy tysiące ton utylizacji leków rocznie, co pokazuje, że ktoś za te leki zapłacił, a ta kwota mogłaby pracować na rzecz pacjenta w bardziej efektywny sposób. Dlatego uważam, że to jest bardzo dobry kierunek, bo chodzi nie o to, żeby komuś coś zabrać, tworząc nową listę leków bezpłatnych, tylko tak, żeby pacjenci mieli zoptymalizowaną tą listę oraz żeby producenci w końcu musieli zawalczyć o to, żeby na tej liście ich produkt był - ocenił nadchodzące zmiany.
Zawód farmaceuty przestaje być atrakcyjny
Główny Inspektor Farmaceutyczny zwrócił uwagę na rosnący problem z dostępnością do farmaceutów, których zaczyna brakować. Wyjaśnił, że kierunek farmacja na uczelniach jest coraz rzadziej wybierany.
- Spadek zainteresowania farmacją może być dla nas bardzo dużym zagrożeniem. (...) Kiedyś bycie absolwentem farmacji zapewniało stabilizację zawodową, myślę, że dość dobre zarobki. Teraz one już nie są aż tak atrakcyjne jak jeszcze 20 lat temu, gdzie faktycznie wszystkie zawody medyczne uzyskały dość duże wsparcie finansowe, a farmaceuty, o dziwo, nie - ocenił.
Przyznał, że z punktu widzenia pacjenta jest to realny problem.
- Jeżeli mamy w wielu województwach mniej niż dwóch farmaceutów, średnio, na aptekę, to powoduje, że (...) normalne zapewnienie funkcjonowania apteki - bo pamiętajmy, że farmaceuta musi być na ciągle obecny w aptece - jest zagrożone. A jeżeli chcemy dodatkowo jeszcze wyjść z konkretnymi świadczeniami, które obejmują nie tylko wiedzę o leku, ale tego jak prawidłowo go stosować. to pacjent będzie miał problem ze znalezieniem placówki, która tego typu serwis świadczy, a to w gruncie rzeczy jest dużym dużym problemem - wskazał.
Coraz mniej aptek w Polsce
Dodał, że od kilku lat GIF obserwuje spadek liczby aptek i punktów aptecznych.
- W tym modelu, kiedy apteka utrzymuje się tylko z marży wynikającej ze sprzedaży leków, suplementów diety i innego asortymentu, który jest dostępny w aptece, to powoduje, że ten model ekonomiczny się nie sprawdza. Dlatego też musimy wprowadzić świadczenia, które będą dodatkową źródłem finansowania apteki - powiedział.
Doprecyzował, że chodzi m.in. o udzielanie informacji na temat leków czy przeglądy lekowe.
- Farmaceuci chcą, są do tego gotowi i muszą wejść w świadczenia dotyczące opieki farmaceutycznej, bo to jest nie tylko kwestia ogromnego zysku dla pacjentów, jest też miarą tego, czy te apteki jeszcze przetrwają w tym modelu, czy będą musiały ewoluować - podkreślił.
INTERIA.PL - materiały video









