- Będzie nam brakowało od 13 do nawet 20 GW energii do 2040 roku. Duża jedna elektrownia atomowa tego nie załatwi. Wiem to ja, wie to pan, wie to pan premier, wie to pan minister finansów. Stąd rozmowy o drugiej elektrowni. Ale druga duża elektrownia również nie załatwi tego problemu. My dzisiaj naprawdę potrzebujemy otwartej, zupełnie transparentnej debaty o tym, co może uzdrowić nasz miks energetyczny. To powinien być miks oparty o węgiel, o gaz, ale gaz z dywersyfikowanych źródeł, a nie tylko z Kataru czy gdzie zdecydowanym dostawcą jest Katar, to powinna być energia odnawialna, to powinien być duży i mały atom - mówi w rozmowie z Interią Biznes prezes Inpostu.
Przyznaje jednak, że sam nie planuje inwestować w energetykę jądrową. - Ja nie jestem w stanie, jestem "za krótki", żeby inwestować w atom, to po pierwsze. Natomiast na pewno będę wspierał jako przedsiębiorca wszystkie rozwiązania, które spowodują, że polskie firmy, ale też polskie gospodarstwa domowe nie będą miały najdroższej energii w Europie - deklaruje.
Unia musi się zmienić. "Mamy absolutnie mandat jako Polska"
- Byłem trzy razy w Brukseli, pokazując nasz "case" deregulacji - mówi w rozmowie z Interią Biznes Rafał Brzoska, wskazując jednak na odpowiedzialność rządu, by temat deregulacji mocniej prezentować w Brukseli i naciskać na tamtejszych urzędników do zmiany.
- Polski rząd ma duży posłuch w UE. Wydaje się, że Polska jako kraj jest coraz lepiej widziana w Unii Europejskiej, jako partner do nadawania nowego kierunku UE. Ja bardzo bym zachęcał nasz rząd, pana premiera, ale też wszystkich polityków, również tych z opozycji, by głośno i wyraźnie powiedzieć: Mamy na to pomysł. Pokazaliśmy w zeszłym roku, jak cała scena polityczna wsparła deregulacje. Dziś chcemy pokazać Europie, że deregulacja musi zacząć się w Brukseli, ale w formie odważnej - podkreśla.
Pytany o to, czy urzędnicy w Brukseli chcą słuchać, wskazuje, że "słuchają, z której strony przyjdzie zagrożenie, a nie jak czerpać garściami z tego, co zrobiliśmy, bo gdyby chcieli to zrobić na serio, to już by to zrobili". - Ważny jest leadership Polski w Unii Europejskiej - dodaje. - Mamy absolutnie mandat jako Polska powiedzieć: Być może Unia Europejska 2.0 jest potrzebna. Być może Europa dwóch prędkości, czyli krajów, które chcą zmieniać i reformować Europę. Ten klub powinien być wąski, może tylko kilka krajów i my powinniśmy stać na czele tej zmiany, a ci, którzy chcą utwardzać niekonkurencyjną Europę 1.0, może niech są Europą drugiej prędkości - proponuje.
Jak rozumie Europę 2.0? - Absolutnie z mocnym przywództwem Polski, przede wszystkim nie wsparta tylko i wyłącznie celami ideologicznymi. Uważam, że temat klimatyczny jest niestety dzisiaj elementem ideologii. Powrót do EWG - Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, która tak naprawdę była protoplastą dobrej Unii Europejskiej. Wolność przepływu: kapitału, pracy, surowców, oparta o zaufanie, a nie o to, kto ma ile mieć samochodów elektrycznych, do którego roku. Trzeba uciec do przodu. Trzeba wrzucić zupełnie nową narrację i zapytać, które kraje chciałyby popatrzeć na to pod kątem powrotu do korzeni. Odetnijmy 70 proc. bełkotu i ideologii. Skupmy się na 30 proc. tego, co budowało silną Europę lat 70., 80. i 90. - proponuje.
Sztuczna inteligencja zmieni świat, który znamy obecnie
- Sztuczna inteligencja zmieni całkowicie sposób robienia biznesu, sposób kupowania, sposób życia. Czyli jak popatrzymy na te trzy obszary, to de facto to zmieni wszystko. I teraz albo będziemy biorcą, biernym biorcą tego, co ona przyniesie, albo będziemy jednak współarchitektem tej zmiany. Przynajmniej ja jako Rafał Brzozowski i InPost, którym kieruję, nie zamierzamy być biorcą. Chcemy być współkreatorem - deklaruje.
W rozmowie nawiązano także do nowego raportu o inwestycjach EU w R&D (badania i rozwój) przez sektor prywatny, z którego wynika, że InPost jest liderem, jeśli chodzi o Polskę.
- Jesteśmy jedyną firmą w Polsce w tym rankingu i powiem szczerze - zmroziło mnie, bo to oznacza, że firma, którą kieruję, już dzisiaj odciska dość duże piętno na rozwoju technologiczno-innowacyjnym w Europie - mówi Rafał Brzoska.
Pytany z kolei o to, dlaczego firmy polskie nie inwestują w badania i rozwój, wskazuje m.in. na ceny prądu. - Powiem tak, część moich koleżanek i kolegów ze świata biznesu mówi, że nie jesteśmy w stanie być innowacyjni, bo na przykład mamy drogą energię i ja się z tym zgadzam, jeżeli to są biznesy bardzo energochłonne. Ale odpowiem inaczej. Jeżeli dziś energia w Polsce jest zbyt droga, to trzeba być może stawiać na badania i rozwój we Francji, gdzie energia jest najtańsza w Europie. I tak patrzę na swoją alokację zasobów R&D na rynkach, na których jesteśmy - wyjaśnia.
W rozmowie z Interią Biznes zauważa, że InPost zatrudnia dzisiaj 1300 osób, które pracują w technologii. - A będzie pracowało jeszcze więcej. InPost już dawno nie jest firmą logistyczną - mówi. - Mamy świetne kadry w Polsce i powiem szczerze, próbowaliśmy rekrutować wiele zasobów poza granicami kraju i przekonaliśmy się wielokrotnie, że mamy najlepszych ludzi właśnie w naszym kraju, a nie powinniśmy ich szukać gdzieś poza - dodaje.
Rozmawiał Bartosz Bednarz











