Epit dostanie zielone światło

Turecki Epit, który w Białej Podlasce chce wybudować drugie Las Vegas, ma spore szanse na rozpoczęcie inwestycji. Wiele wskazuje na to, że ministerstwo środowiska zgodzi się na odlesienie kilkuset hektarów gruntu. Potem już wszystko będzie zależało od inwestora.

Turecki Epit, który w Białej Podlasce chce wybudować drugie Las Vegas, ma spore szanse na rozpoczęcie inwestycji. Wiele wskazuje na to, że ministerstwo środowiska zgodzi się na odlesienie kilkuset hektarów gruntu. Potem już wszystko będzie zależało od inwestora.

Niemożliwe? A jednak. Polsko-turecka firma Epit Korporacja Rozwoju Wschód-Zachód (Epit) ma szansę na rozpoczęcie realizacji ogromnej wartej 2,3 mld USD (prawie 10 mld zł) inwestycji, określanej tajemniczo nazwą Lotnisko i strefa gospodarcza Biała Podlaska.

Złośliwi twierdzą, że przy wschodniej granicy Polski, a niedługo i Unii Europejskiej, wyrośnie drugie Las Vegas. Ostatnią barierą, która zdaniem tureckiego inwestora, uniemożliwiała mu od wielu miesięcy rozpoczęcie prac i uruchomienie finansowania, był brak zgody Ministerstwa Środowiska na odlesienie terenów przeznaczonych pod inwestycje. Chodzi - bagatela -o kilkaset hektarów lasu.

Reklama

- Wiele wskazuje na to, że resortowa komisja wydała pozytywną dla inwestora opinię w sprawie zmiany przeznaczenia tych terenów. Zostały też złożone wszystkie dokumenty u ministra i prawdopodobnie po powrocie z urlopu, w drugiej połowie sierpnia, wyrazi on na nie zgodę - twierdzi osoba zbliżona do władz samorządowych gminy Biała Podlaska.

Przedstawiciele ministerstwa jednak nie chcą uchylić rąbka tajemnicy.

- Sprawa rozpatrywana jest przez radę zagospodarowania przestrzennego - mówią pracownicy biura prasowego ministerstwa.

Z kolei Janusz Zalewski, zastępca dyrektora ds. zagospodarowania Lasów Państwowych informuje, że wniosek jest rozpatrywany obecnie prze dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie i stamtąd ma trafić do ministerstwa.

Entuzjaści i sceptycy.

Inwestycja cieszy się dużym poparciem władz miasta oraz gminy Biała Podlaska, widzących w tym przedsięwzięciu szansę na rozwój regionu i zmniejszenie strukturalnego bezrobocia. Pozytywną opinię wydała dwa miesiące temu Państwowa Agencja Inwestycji Zagranicznych (PAIZ).

- Nie jesteśmy stroną w tej sprawie. Jednak analiza dokumentów wskazuje, że jeśli wszystkie założenia zostaną zrealizowane, jest szanse na powodzenie - podkreśla Antoni Styrczula, prezes PAIZ.

Wielu analityków ma jednak poważne zastrzeżenia. - Czasami sny się spełniają. Nie wierzę jednak w to, aby cud nastąpił w Białej Podlaskiej. Moim zdaniem, nie uda się inwestorowi pozyskać tak gigantycznych finansów. Brałem udział w ocenie wykonalności projektu. Zakładał on, że inwestycja musi się udać, a to właśnie jest wątpliwe. Jeśli w ogóle coś budować, to, moim zdaniem, powinno się zacząć od lotniska i cargo. Przyciągnęłoby to ludzi i spowodowało "ruch w interesie". Liczenie przez inwestora na to, że przybędą tu Rosjanie nie jest uzasadnione. Jako społeczeństwo są oni zbyt biedni, a dla tych, których na to stać, Biała Podlaska raczej nie będzie równie atrakcyjna jak np. Paryż - ocenia Jerzy Dobrowolski, ekspert w Cushman & Wakefield Healey & Baker.

Geniusze czy fantaści

Najważniejszym elementem planu inwestycyjnego dla Białej Podlaskiej, zgodnie z sugestiami specjalistów z branży nieruchomościowej, jest przystosowanie miejscowego lotniska wojskowego do potrzeb lotnictwa cywilnego. Plany obejmują również m. in. budowę centrum konferencyjno-handlowego, wystawienniczego oraz inwestycji w hotele, obiekty usługowo- handlowe, centrum sportu i rekreacji, aqua park, tor formuły I, osiedle mieszkaniowe, ośrodek uniwersytecki oraz kościół.

- Cała inwestycja powinna zakończyć się do 2006 r. Obecnie trwają negocjacje w sprawie zakupu części gruntów od osób prywatnych. Rozmawiamy też z wykonawcami, bowiem część z nich w związku z przedłużaniem się procedur administracyjnych, zrezygnowała ze współpracy - twierdzi Ryszard Grabas, wiceprezes Epit.

Nie chce podać natomiast szczegółów finansowania inwestycji. Po raz kolejny podkreśla, że są już podpisane listy intencyjne z wieloma instytucjami finansowymi, czekającymi na zakończenie procedur administracyjnych.

Stare długi

Według Jana Polkowskiego, wiceprezydenta miasta Biała-Podlaska, Korporacja Rozwoju Wschód-Zachód ma dług w stosunku do Skarbu Państwa z tytułu czynszu dzierżawnego za grunt na terenie lotniska wynoszący 4 mln zł (plus odsetki za lata 91-98).

- Od czasu wejścia do spółki tureckiej firmy Epit Vahapa Toya wnosi ona opłaty z tego tytułu. Poprzedni dług nadal jest prawnie wymagalny. Korporacja jest także winna miastu 2 mln zł z tytułu podatków od nieruchomości. Obecnie są one regulowane na bieżąco. Mamy umowę ze spółką, że jeśli zrealizują część zapowiadanych inwestycji, umorzymy im dług Ń informuje Jan Polkowski.

Kasa zza Atlantyku

Vahap Toy szacuje koszt przedsięwzięcia na astronomiczną sumę 6 mld USD (około 24 mld zł - licząc budowę i modernizację dróg czy szlaków kolejowych). Do tej pory nie ujawnił, skąd będą pochodzić tak duże środki.

- Do finansowania projektu zawiązało się konsorcjum banków i instytucji finansowych z USA i Kanady. Znamy już kwoty, jakie wniosą poszczególne banki. Na razie tylko tyle mogę powiedzieć - zaznacza Vahap Toy.

Inwestycja w Białej Podlaskiej ma być realizowana dzięki tzw. finansowaniu opartemu na projekcie.

Właściciel Epitu deklaruje, że być może już w sierpniu poda pełną listę instytucji, które podejmą się wsparcia zadania. Spółka podobno nie miała problemu z zainicjowaniem powstania konsorcjum, ponieważ - jak twierdzi jej właściciel - jest znana i wiarygodna na rynkach światowych.

- Wiarygodność finansową Epitu gwarantują także poniesione nakłady. Prace projektowe pochłonęły już 60 mln USD (240 mln zł). Prace przygotowawcze każdej inwestycji wynoszą 5-7 proc. jej wartości, Epit&KRWZ wykonała już zadania warte 300 mln USD (1,2 mld zł) - licząc według standardów międzynarodowych Đ mówi Vahap Toy.

Prezes Epitu w swoje aktywa wlicza również wykonane badania gruntu, prace topograficzne, raporty dotyczące ochrony środowiska, projekty budynków, prace kosztorysowe, harmonogramy robót.

- Nad wszystkim pracowało 600 osób, z czego 160 to personel Epitu i partnerów inwestycyjnych Đ dodaje Vahap Toy.

Po uruchomieniu wszystkich obiektów, jedynym właścicielem kompleksu ma być Epit&KRWZ. Na czas spłaty kredytu prawa własności mają być scedowane na podmioty finansujące.

Podzieleni partnerzy

Do udziałowców spółki Epit&KRWZ należy m.in. Epit Polska (62,2 proc.) oraz siedem krajowych podmiotów, m.in. Energopol Warszawa, który, tak jak inni współwłaściciele, wykupił przed laty udziały (2 proc. - dzisiaj udział EW jest mniejszy), zanim głównym inwestorem został Epit.

Wszystkie przedsięwzięcia Epit&KRWZ planuje wraz z międzynarodowym konsorcjum firm z USA, Wielkiej Brytanii, Kanady, Turcji, Niemiec, Francji, Włoch i Polski.

Wśród zagranicznych podmiotów, które wezmą udział w inwestycjach, Epit&KRWAZ najczęściej wymienia operatorów przyszłych obiektów w kompleksie. Większość z nich potwierdziło zainteresowanie przedsięwzięciem. Inwestycja w Białej Podlaskiej ma być zarządzana przez amerykańską firmę Montgomery Watson. Projekt portu lotniczego (ma obsługiwać 250 mln pasażerów rocznie) inwestor opracowuje wspólnie z międzynarodowym stowarzyszeniem IATA. Operatorem lotniska zostanie zaś firma YVR Airport Services z Kanady, zarządzająca takimi obiektami w Kanadzie i Ameryce Południowej.

- Prowadzimy rozmowy z Epit&KRWZ, aby omówić formy zarządzania obiektem. Rozmowy są tajne na obecnym etapie - przyznaje Mike Kandert, senior project director w YVRAS.

Według Zbigniewa Sołka, byłego dyrektora Okęcia, pomysł wybudowania dużego portu lotniczego w tej części Europy jest znany i komentowany za oceanem. Jego zdaniem, port cargo okaże się niepotrzebny.

Operatorzy i wykonawcy

Operatorem centrum medycznego w Białej Podlaskiej ma być International Hospitals Group z Wielkiej Brytanii.

- Dostawcy konstrukcji stalowych dla wszystkich budowli kompleksu to firmy NCI Building Systems z Ameryki i Doka z Niemiec - uzupełnia Vahap Toy.

Z partnerów zagranicznych tylko firma Whitewater West Industries z Kanady, zajmująca się projektowaniem i zarządzaniem centrami rozrywki wodnej, zaprzeczyła doniesieniom o współpracy z Epitem. Najbliższa europejska inwestycja w jakiej uczestniczy WWI znajduje się w Słowenii.

Vahap Toy twierdzi, że generalnym wykonawstwem zajmie się 25 firm z Turcji, należących do międzynarodowego konsorcjum, które poniosło już koszt 60 mln USD na prace wstępne, projekty itp. Do tego grona ma dołączyć niebawem pięć spółek z Polski. Lista krajowych generalnych wykonawców ma zostać zaprezentowana na początku sierpnia (wybór przedłuża się, pierwotnym terminem był 16 lipca). Firm, które zaś podpiszą kontrakty z Epit&KRWZ w ramach podwykonawstwa, ma być ponad 500. Należeć do nich będzie Stalexport Serwis Centrum, spółka zależna Stalexportu, która dostarczyć ma pręty ze stali.

- Z podwykonawców 60 proc. to firmy polskie, praktycznie wszystkie spółki z rankingu 50 największych przedsiębiorstw budowlanych, m.in.: Hydrobudowa 6, Energopol, Warbud, Mostostal Zabrze, Mostostal Kraków - wylicza Vahap Toy.

Niedawno Epit&KRWZ opublikował zaproszenie do kwalifikacji wstępnej w ramach projektu w Białej Podlaskiej, skierowane do krajowych firm z branży budowlanej. Według Agnieszki Kani, rzecznika koncernu Exbud Skanska, prawdopodobnie spółka GPRD Skanska odpowie na zaproszenie inwestora. Z sondy przeprowadzonej przez "PB" wśród kolejnych firm z budowlanej czołówki wynika, że zainteresowanie kontraktami jest jednak niewielkie. Hydrobudowa 6 nie zamierza brać udziały w projekcie, a inna z największych firm wymienionych przez Vahapa Toya - jako zdeklarowany parter w biznesie - wręcz podkreśla, aby nie wymieniać jej nazwy przy publikacjach o firmie Epit&KRWZ, z którą nie chce mieć nic wspólnego.

W Turcji nieznany

W Polsce Vahap Toy przedstawia Epit jako dobrze znaną w Turcji firmę branży projektowej i deweloperskiej. Według niego, działa ona w Stambule od 1969 r.

- Nasza firma budowała m.in. duże obiekty w Libii, Dubaju, Rosji. Przygotowaliśmy projekt osiedla mieszkaniowego na 10 tys. mieszkańców w Stambule, projekt obiektów przemysłowych na 40 tys. pracowników i 14 wiosek wakacyjnych dla projektu Anatalia Południowa. Ogółem firma przygotowała i zrealizowała projekty obiektów o powierzchni 3 mln mkw. Đ szacuje Vahap Toy.

Jednak informacje na temat Epitu trudno potwierdzić w samej Turcji. Jarosław Barańczak, radca handlowy wydziału ekonomiczno-handlowego ambasady RP w Ankarze twierdzi, że nic nie może powiedzieć na temat tej firmy i jej właściciela. Brakuje jej także w rejestrze spółek znajdujących się w polskim przedstawicielstwie. Nie ma jej także w spisach największych izb i stowarzyszeń biznesowych w Turcji, np. Tźrkiye Mźteahhitler Birli®i (Turkish Contractors Association - Tureckie Stowarzyszenie Przedsiębiorców).

Przedstawiciele wydziału handlowego ambasady Turcji w Warszawie nie znają spółki Epit, która jest jedną z licznych (ok. 1 tys.) firm budowlanych w ich kraju. Twierdzą jednak, że gdyby utraciła ona wiarygodność w Turcji, na pewno by o tym słyszeli.

Problem z ziemią

Prezes Epitu zapowiada, że prace budowlane mogą ruszyć jeszcze w sierpniu, a wszystkie roboty mają się zakończyć w ciągu 36 miesięcy. Według niego rozpoczęłyby się już przed rokiem, ale przeszkodził oportunizm urzędników państwowych. Jednak spółka do tej pory nie pozyskała gruntów pod tą inwestycję. Mają one obejmować około 3,2 tys. ha. Epit&KRWZ planuje budowę obiektów na terenie lotniska wojskowego w Białej Podlaskiej oraz gruntach należących do Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa, Agencji Mienia Wojskowego oraz osób prywatnych. Według Vahapa Toya ,instytucje państwowe mają wnieść tereny aportem do przyszłej spółki - właściciela kompleksu. Tereny prywatne powinna według niego nabyć gmina Biała Podlaska i również wieść je aportem.

- To dziwna propozycja, by gmina kupowała grunty dla inwestora. Nie wspominam nawet o braku funduszy na takie przedsięwzięcie Đ mówi Wiesław Panoniuk, wójt gminy Biała Podlaska.

Przygotowanie wykupu gruntów od osób prywatnych Epit&KRWZ zlecił jednak spółce Polkard z Białej Podlaski.

- W grę wchodzi 1-1,2 tys. ha. Koszt wykupu tych gruntów sięgnie około 30 mln zł - mówi Waldemar Janicki właściciel firmy Polkard.

Józef Golec, dyrektor oddziału AWRSP w Lublinie twierdzi, że ostatni raz miał kontakt ze spółką Epit&KRWZ 1,5 roku temu.

- Wówczas mówiono o wniesieniu przez agencję aportem gruntów leżących w okolicy Białej Podlaskiej. Jednak daliśmy do zrozumienia, że w grę wchodzi tylko sprzedaż ziemi. Dokonamy zmiany w planach zagospodarowania i ich wyceny, kiedy otrzymamy stosowną propozycję - zastrzega Józef Golec.

Na tym nie koniec

Po oddaniu do użytku obiektów w Białej Podlaskiej, Epit&KRWZ planuje kolejne przedsięwzięcia w Polsce.

- Będą to trzy powiązane inwestycje. Kolejnym krokiem będzie Częstochowa, a następnym Trójmiasto. W Częstochowie jest duży potencjał związany z turystyką pielgrzymkową - 6 mln gości - zaś w Gdańsku mamy już zapewnioną lokalizację pod inwestycję transportową. Za wcześnie, aby o tym mówić, w każdym razie chodzi o połączenie transportu lądowego, powietrznego i morskiego - twierdzi Vahap Toy.

Trójmiejska inwestycja nie będzie związana z Wyspą Spichrzów w Gdańsku - miejscem gdzie powstać ma kompleks hotelowo-usługowy. Coś jednak łączy Białą Podlaską z tym projektem. Przedsięwzięciem na Wyspie Spichrzów zarządzają stołeczne firmy Mennica Invest oraz W. S. C. Investment, spółka, której udziałowcem jest Wiesław Huszcza, zasiadający w radzie nadzorczej Epit&KRWZ. Vahap Toy zapewnia, że angażuje się tylko w kompleksowe, a nie pojedyncze projekty.

Puls Biznesu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »