Robert Nejman o sytuacji na rynku

Zdaniem Roberta Nejmana, doradcy inwestycyjnego, członka zarządu CA IB Investment Management, obecne spadki na giełdzie mogą okazać się korektą silnej fali wzrostowej z ostatnich tygodni, co doprowadzi do ponownego spadku WIG20 nawet do 1100 pkt. Jednak w najbliższych miesiącach, co najmniej do lutego-marca, należy spodziewać się kontynuacji wzrostów.

Zdaniem Roberta Nejmana, doradcy inwestycyjnego, członka zarządu CA IB Investment Management, obecne spadki na giełdzie mogą okazać się korektą silnej fali wzrostowej z ostatnich tygodni, co doprowadzi do ponownego spadku WIG20 nawet do 1100 pkt. Jednak w najbliższych miesiącach, co najmniej do lutego-marca, należy spodziewać się kontynuacji wzrostów.

Zainteresowaniu rynkiem akcji sprzyjają nie tylko spadki stóp procentowych, ale również zapowiadane opodatkowanie zysków z lokat bankowych. - Pieniądze osób fizycznych ulokowane na rynku akcji bezpośrednio i przez fundusze stanowią zaledwie 2?2,5% wkładów bankowych. Gdyby więc zmniejszenie atrakcyjności lokat zachęciło do przeniesienia na giełdę chociażby 1% z tych środków, dla rynku kapitałowego byłby to kolosalny zastrzyk - twierdzi Robert Nejman.

Jego zdaniem, dla giełdy nie bez znaczenia byłoby też uregulowanie spłaty zaległości wobec OFE. Nawet gdyby bowiem zaległości te, szacowane na 4-6 mld zł, zostały spłacone za pomocą obligacji skarbowych, miałoby to bardzo duży wpływ na obniżenie zaangażowania funduszy emerytalnych na giełdzie. Zarządzający OFE chcieliby zapewne powrócić do korzystnego ok. 30-40-proc. udziału akcji w portfelu.

Reklama

- Jednak w najbliższym półroczu ani w gospodarce, ani też w spółkach nie zajdą zmiany, które uzasadniałyby wzrosty cen akcji. Dlatego pod koniec I kwartału przyszłego roku przyjdzie czas refleksji. Dla utrzymania trendu wzrostowego niezwykle ważna będzie wtedy ocena obecnego rządu. Jeżeli zapowiadane działania zmierzające do poprawy sytuacji gospodarczej spełnią się choćby w 2/3, to istnieje szansa na poprawę fundamentów. Wtedy możemy liczyć na dalsze utrzymanie wzrostów, jeżeli jednak nie - powrócimy do długoterminowego trendu spadkowego - zaznacza Robert Nejman.

Według niego, dość niebezpieczne dla rynku jest również proponowane zróżnicowanie podejścia fiskalnego do inwestycji w akcje. Jeżeli bowiem utrzymane zostanie zwolnienie z podatku zysków z akcji, a oprocentowane zostaną zyski wypracowane przez pośredników, jakimi są m.in. fundusze, może to skłonić osoby fizyczne do podjęcia indywidualnej gry na giełdzie. Przy utrzymującym się trendzie wzrostowym przypadkowe inwestycje inwestorów indywidualnych mogą wywołać bąbel spekulacyjny, który pęknie, jeśli wzrost kursów nie zostanie potwierdzony poprawiającymi się wynikami spółek.

Parkiet
Dowiedz się więcej na temat: Roberty
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »