Reklama

Banki w USA mogą przejąć 2 mln domów w 2011 r.

W ostatnich dniach uwagę na rynkach finansowych zwraca niewielka zmienność. W przypadku naszej giełdy na minionych 5 sesjach wyniosła zaledwie 1% wobec 1,4% średnio w ostatnich 6 miesiącach. Podobnie jest na amerykańskim parkiecie.

To najdobitniej pokazuje, jak mocno wyczekującą postawę przyjęli inwestorzy. Zmienność jest na tyle niska, że uzasadnione wydaje się jej wzrost w niedługim czasie.

Sprawa jest tym ciekawsza, że najczęściej niska zmienność towarzyszy dobrej koniunkturze rynkowej, a rosnąca pojawia się, gdy notowania idą w dół. Rynki akcji zarówno w Polsce, jak USA, są w specyficznym miejscu. U nas WIG zmaga się z oporem, jaki wyznacza kwietniowa górka. W Ameryce S&P 500 nie może sobie poradzić z barierą związaną ze szczytami z ostatnich 3 miesięcy. Wypadają w strefie 1120-1130 pkt.

Reklama

Wyraźny zwrot koniunktury przy tych poziomach miałby w średnim terminie niekorzystny wydźwięk. Przekroczenie - w warunkach niskiej zmienności należałoby traktować jako pozytywny znak na przyszłość, dający nadzieje na kontynuację łagodnych zwyżek.

Pojawiające się dane gospodarcze w dalszym ciągu pozostawiają niedosyt. Tak było z wrześniowym indeksem Empire State, obrazującym koniunkturę w przemyśle w rejonie Nowego Jorku, który zanotował spadek. Dziś poznamy wskaźnik z kolejnego regionu, z Filadelfii. U nas natomiast ważna publikacja, jaką są płace i zatrudnienie, składające się a fundusz płac i tym samym możliwości wydawania pieniędzy przez konsumentów.

HOME BROKER ZWRACA UWAGĘ:

Wzrost zmienności na rynkach akcji byłby niekorzystnym znakiem dla koniunktury w średnim terminie

W sierpniu nasilał się problem z liczbą domów przejmowanych przez banki od dłużników

Rynki nieruchomości

W minionym tygodniu oba segmenty amerykańskiego rynku kredytów hipotecznych odnotowały regres. W zakresie kredytów na zakup domu wyniósł on 0,4% po ponad 6-proc. zwyżce tydzień wcześniej. Natomiast w przypadku kredytów na refinansowanie wcześniej zaciągniętych zobowiązań sięgnął on aż blisko 11%. Wytłumaczeniem spadku jest podniesienie się długoterminowych rynkowych stóp procentowych, wyznaczających koszt kredytów hipotecznych. To tworzy gorsze warunki do refinansowania zobowiązań.

W sierpniu, po raz trzeci w ostatnich 5 miesiącach, liczba przejęć domów przez banki ustanowiła rekord. W skali roku wzrost wyniósł w tym względzie 25%. Liczba przejęć wyniosła w minionym miesiącu 95,4 tys. Liczba wniosków o przejęcie domów obniżyła się o 5%, do 338,8 tys. Natomiast liczba niewypłacalności zmniejszyła się w skali roku o 30%, do 96,5 tys. Szacuje się, że w przyszłym roku liczba przejęć domów może sięgnąć nawet 2 mln sztuk.

Katarzyna Siwek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »