Cudzoziemcy kupują w Polsce coraz więcej mieszkań. Dane Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji pokazują, że w 2025 r. liczba transakcji przekroczyła 17,7 tys., podczas gdy dekadę wcześniej było ich niespełna 3,8 tys.
Cudzoziemcy kupują mieszkania w Polsce. Odpowiadają nawet za 7 proc. transakcji
Jeszcze kilkanaście lat temu Polska była przede wszystkim krajem emigracji. Dziś coraz wyraźniej staje się państwem imigracyjnym, a zakup mieszkania jest jednym z najbardziej widocznych dowodów tej zmiany - pisze Onet Podróże.
"Coraz więcej osób przyjeżdża z nastawieniem, że zostanie tutaj na dłużej, a nie tylko zarobi pieniądze i wróci do kraju pochodzenia" - ocenia dr Mikołaj Pawlak, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Jak dodaje, rosnąca liczba mieszkań kupowanych przez cudzoziemców świadczy przede wszystkim o ich integracji z polskim społeczeństwem. W krajach Europy Środkowo-Wschodniej własne mieszkanie od lat jest bowiem jednym z najważniejszych życiowych celów.
Jeszcze kilka lat temu obcokrajowcy odpowiadali za około 4 proc. transakcji mieszkaniowych w Polsce. Dziś ich udział szacowany jest już na około 7 proc., co oznacza, że mniej więcej co czternaste kupowane mieszkanie trafia do zagranicznego nabywcy. Największą grupę stanowią Ukraińcy, którzy w 2025 r. kupili około 9,3 tys. lokali. Drugie miejsce zajęli Białorusini z wynikiem przekraczającym 2,7 tys. mieszkań. Najwięcej transakcji zawieranych jest w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Gdańsku.
Socjolog podkreśla jednak, że migracja do Polski staje się coraz bardziej zróżnicowana. Oprócz obywateli Ukrainy i Białorusi przybywa osób z Kazachstanu, Gruzji, Mołdawii, Indii czy państw Azji Południowo-Wschodniej. Są wśród nich zarówno pracownicy fizyczni, kierowcy i studenci, jak i lekarze, specjaliści IT, przedsiębiorcy czy osoby relokowane przez międzynarodowe firmy.
O wyborze Polski decydują nie tylko względy ekonomiczne. Jak zauważa dr Pawlak, znaczenie mają także bezpieczeństwo, stabilność instytucji, bliskość kulturowa oraz możliwość utrzymywania kontaktu z rodziną mieszkającą w kraju pochodzenia.
Zdecydowali się na zakup domu w Polsce. "Jest dla nas najlepszym miejscem do życia"
Dobrze pokazuje to historia Aleksandry z Białorusi. Choć wychowała się w Mińsku, Polska była obecna w jej życiu od dzieciństwa dzięki polskim korzeniom i rodzinnym wyjazdom. Przed przeprowadzką uczyła się języka polskiego, a po przyjeździe do Krakowa rozpoczęła pracę w branży public relations.
Przez osiem lat wraz z mężem wynajmowała mieszkanie. O zakupie własnego domu zaczęli myśleć dopiero w czasie pandemii, gdy podczas pracy nad aplikacją turystyczną odwiedzili niemal cały kraj.
"Zwiedziliśmy prawie całą Europę i byliśmy w Stanach Zjednoczonych. Porównując poziom życia, bezpieczeństwo, koszty i możliwości legalizacji pobytu, doszliśmy do wniosku, że Polska jest dla nas najlepszym miejscem do życia" - mówi.
Zamiast wynajmować większy dom, małżeństwo uznało, że korzystniej będzie spłacać ratę kredytu hipotecznego. W styczniu kupili dom pod Krakowem w stanie surowym, który obecnie wykańczają. Jak przyznaje Aleksandra, jeszcze kilka miesięcy wcześniej nie znała większości budowlanego słownictwa, a dziś doskonale orientuje się, czym są tynki, wylewki czy izolacja fundamentów.
Zakup domu ułatwiło jej polskie obywatelstwo, uzyskane po zdobyciu Karty Polaka, karty stałego pobytu oraz zdaniu państwowego egzaminu z języka. Zwraca jednak uwagę, że dla wielu cudzoziemców kupno domu z działką oznacza konieczność uzyskania zgody na zakup gruntu, a procedura może trwać ponad pół roku lub zakończyć się odmową. Dodaje również, że jeśli tylko jedno z małżonków posiada polskie obywatelstwo, często konieczne jest ustanowienie rozdzielności majątkowej, aby uniknąć obowiązku uzyskania takiej zgody.











