Rynek nieruchomości w Dubaju zaczyna wykazywać wczesne oznaki osłabienia - donosi Reuters. Strach zasiały odwetowe ataki Iranu. Dane analityków wskazują na spadający wolumen transakcji, a niektórzy agenci nieruchomości wskazują na istotne obniżki cen.
"W ciągu pierwszych 12 dni marca wolumen transakcji na rynku nieruchomości w Zjednoczonych Emiratach Arabskich spadł o 37 proc. rok do roku i o 49 proc. miesiąc do miesiąca" - szacują analitycy Goldman Sachs w notatce skierowanej do inwestorów, na którą powołuje się Reuters. To znacznie większy spadek niż podczas powodzi w Dubaju w 2024 roku czy poprzedniego konfliktu izraelsko-izraelskiego w czerwcu ubiegłego roku.
Wojenne "okazje" w Dubaju? Pojawiają się atrakcyjne cenowo oferty na rynku nieruchomości
Niektóre nieruchomości są już oferowane z dużymi rabatami, z obniżkami cen o 12-15 proc. - wynika z analizy przeprowadzonej wśród dubajskich agentów nieruchomości i wiadomości w mediach społecznościowych. Reuters podaje przykład sprzedającego, który zachęcał do "szybkiej transakcji " oferując nieruchomość w pobliżu Burdż Chalifa - najwyższego budynku świata. Oczekiwał 650 tys. dolarów, schodząc z poprzedniej ceny (735 tys. dolarów) i tłumacząc pośpiech "obecną sytuacją w Dubaju".
To nie wszystko - nawet luksusowe nieruchomości na słynnej sztucznej wyspie w kształcie palmy (Palm Jumeirah) oferowane są na sprzedaż z obniżonymi cenami. "Mieszkanie w projekcie na dubajskiej Palm Jumeirah było oferowane z 15-proc. zniżką od pierwotnej ceny (za ok. 2 milionów dolarów)" - informuje Reuters.
Dubaj już nie jest "bezpieczną przystanią" dla najbogatszych
Dubaj gwałtownie przestał być bezpieczną przystanią dla najbogatszych. Irańskie rakiety i drony wciąż stanowią zagrożenie i nadzieja na rychłe zakończenie konfliktu wydaje się słabnąć.
Po pięciu latach nieustannie rosnących cen, konflikt stał się największym wyzwaniem dla rynku, na którym popyt napędzał napływ zamożnych cudzoziemców, kuszonych zwolnieniami podatkowymi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich - zauważa Reuters i wylicza, że Emaar Properties - firma deweloperska związana z Burdż Chalifa, straciła ponad 26 proc. na giełdzie w Dubaju od początku wojny.
Agencja przytacza analizę ekspertów Citi, którzy przekonują, że wojna wprowadziła "znaczne ryzyko" dla przyszłego wzrostu populacji Dubaju. Wojna może zniechęcić nabywców domów i inwestorów w nieruchomości. Analitycy Citi szacują, że w ich pesymistycznym scenariuszu, ceny nieruchomości w Dubaju spadałyby średnio o 7 proc. rocznie w latach 2028-2029.
Ryzykanci szukają okazji do zakupów nieruchomości w Dubaju
"Mieliśmy jednego klienta z Afryki, który powiedział: jeśli w ciągu najbliższego miesiąca zobaczycie jakieś okazje, kupujcie śmiało" - powiedział cytowany przez Reutersa Imran Sheikh, założyciel i prezes jednej z firm inwestycyjnych obsługujących bogatych klientów.
"Wielu inwestorów dzwoni do nas z pytaniem, czy mamy klientów, którzy chcą sprzedać w trudnej sytuacji finansowej i sprzedają z dyskontem" - powiedział z kolei agencji Reuters Himanshu Khandelwal, dyrektor generalny dubajskiej firmy inwestycyjnej Asas Capital.














