Z danych Eurostatu wynika, że coraz więcej Polaków mieszka w wynajmowanych mieszkaniach. Wpływ na to mają przede wszystkim wysokie ceny lokali, szczególnie w większych miastach. "Polacy mają coraz mniej kapitału na zakup nieruchomości" - zauważa Sebastian Becker na łamach "Frankfurter Rundschau".
Niemieccy inwestorzy nad Wisłą. Ponad 5 tys. mieszkań
Sytuację tę wykorzystują niemieccy inwestorzy, którzy zwiększają zaangażowanie na polskim rynku nieruchomości. Jednym z kluczowych graczy pozostaje firma TAG Immobilien, która inwestuje głównie w segment najmu instytucjonalnego (PRS).
Niemiecki gigant wykupił już ponad 5,3 tys. mieszkań w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu, płacąc ponad 2,4 miliarda złotych. Firma zapowiada dalsze inwestycje. W samym 2025 roku zarobiła 68 mln euro na sprzedaży mieszkań, a jej dochody z najmu wzrosły o 3,4 proc.
Ekspansja spółki rozpoczęła się w 2019 r. od przejęcia Vantage Development, a istotnym krokiem było również kupno dewelopera Robyg w 2021 r. za ok. 2,5 mld zł. Celem tych działań było przyspieszenie rozwoju oraz umocnienie pozycji na rynku mieszkań na wynajem.
Jak wskazuje "Frankfurter Rundschau", niemiecka firma rozważa również wejście na warszawską giełdę. Dziennik zwraca jednak uwagę na ryzyko geopolityczne, które, zdaniem autora artykułu, nie jest w pełni uwzględniane przez inwestorów.
Sebastian Becker podkreśla, że "nie można wykluczyć scenariusza, w którym Rosja bezpośrednio zaatakuje NATO", co w przypadku długoterminowych inwestycji w nieruchomości mogłoby mieć bardzo poważne konsekwencje.
Politycy PiS krytykują. "Dzisiaj Polaków nie stać już na zakup mieszkania"
Rosnąca aktywność zagranicznych inwestorów budzi jednak sprzeciw części sceny politycznej. Szczególnie krytyczne stanowisko prezentują politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy zwracają uwagę na wpływ takich inwestycji na dostępność mieszkań dla Polaków.
"Dzisiaj Polaków nie stać już na zakup mieszkania. Właśnie na tym zyskują te fundusze. Obecnie obserwujemy całkowity brak działań rządu w zakresie polityki mieszkaniowej" - podkreśla cytowany przez Business Insider poseł Piotr Uściński. W jego ocenie brak jest mechanizmów ograniczających wykup mieszkań przez zagraniczny kapitał.
Piotr Uściński wskazał, że podobny scenariusz miał miejsce w Berlinie, gdzie fundusze przejęły znaczną część rynku najmu. W efekcie czynsze wyraźnie wzrosły, a dla wielu mieszkańców wynajem stał się nieosiągalny finansowo. Sytuacja ta wywołała sprzeciw społeczny - doszło do protestów, a także przeprowadzono referendum w tej sprawie.












