Rada Ministrów przyjęła we wtorek projekt noweli ustawy uznającej najem krótkoterminowy za usługę hotelarską i wprowadzającej Centralny Wykaz Turystycznych Obiektów Noclegowych. Takiego rejestru wymaga UE, a unijne przepisy już powinny obowiązywać.
To drugie podejście do przyjęcia tego projektu przez rząd, ale dzień wcześniej został on mocno okrojony autopoprawkami wycofującymi się z kilku kluczowych regulacji. W efekcie po dwóch latach ślimaczących się prac w Ministerstwie Sportu i Turystyki z rządu do Sejmu idzie projekt, który nie reguluje kluczowych wyzwań związanych z rozrastającym się zjawiskiem prowadzenia usług zakwaterowania w tym formacie. W dużych atrakcyjnych turystycznie miastach już jest to duży problem dla mieszkańców oraz włodarzy. Przykłady popularnych turystycznie europejskich miast pokazują, że niezapanowanie nad tym zjawiskiem w odpowiednim czasie prowadzi do negatywnych skutków i coraz częstszych protestów.
Interia monitorowała prace nad tym projektem i zgodnie z pierwszymi deklaracjami dotyczącymi terminu wprowadzenia regulacji projekt miał być gotowy w I kwartale 2025 roku. Potem prace zamarły, były przekładane, zmienił się wiceminister, który je pilotował (wcześniej był to wiceminister Piotr Borys KO, a ostatnio Ireneusz Raś z PSL).
Dzień przed wtorkowym przyjęciem projektu przez rząd Ministerstwo Sportu i Turystyki złożyło autopoprawkę wykreślającą część regulacji. Między innymi "w projekcie ustawy rezygnuje się z regulacji umożliwiającej ustanawianie przez radę gminy strefy, w której wyłączona jest działalność innych obiektów, w których świadczone są usługi hotelarskie". Z przepisu przejściowego usunięta została regulacja dotycząca opinii osoby uprawnionej do wykonywania czynności z zakresu ochrony przeciwpożarowej.
Spór w koalicji dotyczył przede wszystkim tego, czy wspólnoty i spółdzielnie będą miały wpływ na to, czy jest prowadzony najem krótkoterminowy, czy nie. Takie przepisy funkcjonują już w innych krajach europejskich. Za takim rozwiązaniem opowiada się minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z Polski 2050, ale także Lewica deklaruje, że bez tego nie poprze ustawy na etapie prac w Sejmie.
Lewica i Polska 2050 zapowiadają walkę o poprawki
"Zero praw dla samorządów w ustanawianiu stref wolnych od Airbnb. (...) Taki projekt ustawy wyszedł dziś z Rady Ministrów. Zgłosiłam wobec tego projektu formalne zdanie odrębne. Jako jedyna. To jest esencja uległości wobec lobbystów. I zero słuchania potrzeb zwykłych ludzi. Dokładne przeciwieństwo tego, co powinniśmy dziś robić, by wygrać przyszłoroczne wybory" - napisała na X Pełczyńska-Nałęcz.
I jak argumentuje mieszkańcy domagają się wpływu na to czy za ścianą są mieszkania czy działalność.
"Jeśli ktoś uważa, że nadanie numeru rejestru mieszkaniom na wynajem krótkoterminowy to "ucywilizowanie rynku", to najwyraźniej zbyt dużo czasu spędził, odbierając telefony "od branży", a zdecydowanie za mało słuchając ludzi. Nasza koalicja musi słyszeć głos ludzi/zwykłych mieszkańców. I stanąć po ich stronie" - dodała w kolejnym wpisie.
Także Lewica deklaruje, że w Sejmie nie poprze projektu w takim kształcie i stawia warunki.
- Premier Gawkowski jasno mówił na dzisiejszej Radzie Ministrów, że ten projekt nie jest doskonały i że w tym kształcie Lewica nie zagłosuje nad tym projektem w Sejmie. To, co naszym zdaniem musi się zmienić, to decyzyjność w sprawie regulacji najmu krótkoterminowego musi być oddana spółdzielniom mieszkaniowym i wspólnotom mieszkaniowym. My takie poprawki złożymy w Sejmie i od tego, czy one zostaną przyjęte, uzależniamy poparcie tej ustawy. Chcemy także, by rady gminy mogły przyjmować uchwały o ograniczeniu terytorialnym i czasowym najmu krótkoterminowego na ich terenie. To dla nas kluczowe, jeśli chodzi o poparcie tej ustawy - mówi Interii Łukasz Michnik, rzecznik Lewicy.
Tymczasem przyjęty przez Radę Ministrów, a przedłożony przez Ministra Sportu i Turystyki projekt zakłada jedynie, że usługi hotelarskie w Polsce obejmą również wynajem krótkoterminowy mieszkań, co ma wyeliminować tzw. szarą strefę, czyli działalność prowadzoną bez rejestracji i nadzoru. W tym celu powstanie Centralny Wykaz Turystycznych Obiektów Noclegowych. Wynajmujący lokale będą musieli zgłaszać swoją działalność do Centralnego Wykazu Turystycznych Obiektów Noclegowych. Powstanie jeden ogólnopolski system, w którym będą gromadzone informacje o wszystkich obiektach noclegowych, także tych nieklasyfikowanych, np. prywatnych mieszkaniach na wynajem.
Każdy obiekt będzie musiał posiadać regulamin określający zasady pobytu i bezpieczeństwa gości. Konieczne będzie także zamieszczenie kontaktu do właściciela lub administratora. Wprowadzone zostają kary za brak rejestracji obiektu lub nielegalne świadczenie usług noclegowych.
Rządowy projekt mocno okrojony
Mieszkańcy i wspólnoty mieszkaniowe będą mogli wnioskować o przeprowadzenie kontroli. W przypadku stwierdzenia naruszeń samorząd będzie mógł wykreślić daną działalność z rejestru.
Przypomnijmy, że w Sejmie już wcześniej znalazł się poselski projekt Polski 2050 znacznie mocniej regulujący rynek najmu krótkoterminowego. Tam największy spór o to, czy wspólnoty mają mieć prawo do decydowania. Interia opisywała przebieg gorącej dyskusji wokół tego projektu.
Monika Krześniak-Sajewicz












