Polska stoi przed poważnymi wyzwaniami związanymi z demografią, które silnie wpływają na rynek mieszkaniowy. Rośnie potrzeba zapewnienia odpowiedniej liczby przystępnych cenowo mieszkań. Kluczowa jest tu rola władz samorządowych, które mogą skorzystać ze wsparcia finansowego w ramach programów Banku Gospodarstwa Krajowego. Dotyczą one wsparcia budowy nowych mieszkań, jak i rewitalizacji starszych budynków.

Starzejące się społeczeństwo i niski wskaźnik dzietności to rzeczywistość obserwowana w Polsce już dziś. Prognozy nie są optymistyczne - nie tylko liczba Polaków spadnie, ale osoby odchodzące na emeryturę nie mogą liczyć w przyszłości na wysokie świadczenia. Sytuacja będzie miała znaczący wpływ także na rynek mieszkaniowy.
Wiceminister rozwoju i technologii Tomasz Lewandowski na ogólnopolskiej konferencji BGK dla JST (Jednostek Samorządu Terytorialnego) podkreślał, że obecnie Polska stoi "w przededniu prawdziwej rewolucji jeżeli chodzi o podejście do mieszkalnictwa społecznego". Zmiany demograficzne ocenił jako zagrożenie, ale jednocześnie wyzwanie dla państwa. Zachęcał samorządowców do traktowania mieszkalnictwa jako szansy rozwojowej.
"Te gminy, które w mądry sposób będą prowadziły politykę mieszkaniową, będą miały szansę zmierzyć się z negatywnymi trendami populacyjnymi" - mówił, wskazując na potrzebę budowy mieszkań społecznych i komunalnych. Wspominał np. o kwestii braku możliwości sfinansowania przez przyszłych emerytów mieszkania po cenach rynkowych.
Z danych MRIT wynika, że luka czynszowa wynosi około 30-35 proc., a więc 5 mln gospodarstw domowych. Lewandowski wskazał, że dlatego też rząd pracuje nad pakietem ustaw. W praktyce chodzi o reformę instytucji mieszkaniowych, zabezpieczenie środków na programy budownictwa społecznego i gruntów na inwestycje mieszkaniowe.
"Założyliśmy, że w perspektywie 10 lat - 2027-2036 - stworzymy przestrzeń finansową i organizacyjną do wybudowania 250 tysięcy mieszkań społecznych, które będą budowane przez SIM-y, TBS-y i spółdzielnie mieszkaniowe" - wyliczał.

Jednymi z narzędzi do realizacji tego celu są: bezzwrotne wsparcie budownictwa z Funduszu Dopłat, jak również preferencyjne kredyty - oba oferowane przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Mają one za zadanie m.in. zwiększyć liczbę lokali mieszkalnych dla osób o niższych dochodach. Pieniądze mogą być przeznaczane np. na budowy nowych lub remonty niewykorzystywanych budynków.
Dzięki tym środkom można też pięknie zrewitalizować miasta, miasteczka
Potwierdzał to na podstawie zrealizowanych inwestycji prezydent Rybnika Piotr Kuczera. Przyznał, że kluczową rolę odegrał w nich BGK, a dostępność mieszkań dla mniej zamożnych osób znacząco się zwiększyła. Przykładowo, pieniądze z Funduszu przeznaczono na rewitalizację tzw. familoków, a więc dawnych domów robotniczych charakterystycznych dla Górnego Śląska, budowanych w XIX wieku. Dziś wiele z nich zostało przejętych przez miasto i przekształconych w mieszkania komunalne albo społeczne.
"Chcemy wyremontować osiedle, które ma wszystkie takie bardzo dobre warunki mieszkania - blisko centrum, dobrze skomunikowane, dużo zieleni. (...) Kolejny budynek, z 1932 roku, też bardzo blisko centrum miasta. Udało się pozyskać fundusze i jest już jest w całości wyremontowany. Bez funduszu BGK pewnie by się to nie wydarzyło, a na pewno nie w takim tempie" - ocenił.
Kuczera zachęcał samorządowców, aby przy projektowaniu remontów w celach mieszkaniowych uwzględniać architekturę i specyfikę miast. W przypadku Rybnika udało się zachować tradycyjną, ceglaną fasadę familoków, będących przez lata wizytówką miasta. Jednocześnie przyznał, że młode pokolenie, którego często nie stać na zakup własnej nieruchomości, szuka możliwości innych niż wynajem.
Cały czas mieszkania poszukują w urzędach ludzie urodzeni około roku 2000, dzisiaj już 26-latkowie. Chcą budownictwa ładnego, ekologicznego, które jest dość oszczędne w mediach. I to zadanie dla nas, samorządowców
Łącznie Rybnik pozyskał w ostatnich latach ponad 50 mln zł na cele mieszkaniowe, w tym ponad 20 mln zł w formie bezzwrotnego finansowania i ponad 30 mln zł w formie kredytu. Przełożyło się to na modernizację 71 mieszkań i budowę 224 nowych, a także 8 lokali użytkowych.

Samorządy mogą ubiegać się o bezzwrotne dopłaty i kredyty w ramach prowadzonej przez BGK strategii. Dyrektor Departamentu Kredytowych Programów Mieszkaniowych tego banku, Dariusz Stachera, podkreślał, że zaletą kredytowania jest długi, 30-letni okres spłaty. Ocenił ponadto, że oprocentowanie jest w tym przypadku preferencyjne.
"To nie jest oprocentowanie rynkowe, tylko oparte na stawce WIBOR miesięczny, czy też w przyszłości innej stawce, którą stawka WIBOR zostanie zastąpiona, i bez marży bankowej. Poza tym istotne jest oprocentowanie przez pierwsze pięć lat spłaty kredytu. Jest ono stabilizowane na poziomie 2 proc. w skali roku i to jest stała stopa. Ważne jest to, że kredyt nie obciąża wskaźników długów gminnych - jest obciążony tylko wtedy, gdy pojawia się poręczenie gminne - co jest absolutnie niestandardową praktyką i w tej chwili prawie niespotykane" - podkreślił.
Przypomniał, że wraz z początkiem tego roku w ofercie banku pojawił się instrument InvestEU - udało się zabezpieczyć 100 mln euro unijnych funduszy.
"Ta gwarancja może zastąpić dodatkowe zabezpieczenie kredytu, wymagane prawem bankowym od nowopowstałych spółek. Czyli jeżeli samorządowcy tworzą spółkę SIM, ta spółka nie zdążyła jeszcze nic wybudować, nie ma zdolności kredytowej, to może skorzystać z gwarancji inwestycyjnych, które takie zabezpieczenie dodatkowe kredytu wymagane prawem bankowym zastępują" - wyjaśniał.
Stachera zwracał uwagę, że finansowane są zarówno nowe budynki, jak i adaptacja istniejących na cele mieszkaniowe.
"Finansujemy nie tylko same mieszkania, ale też całą infrastrukturę towarzyszącą w obrębie działki, powierzchni dla seniorów" - powiedział, wskazując na konieczność dostosowania się do zmian demograficznych.
Poinformował, że nabór wniosków trwa do 31 maja, zaś do 31 lipca zostanie opublikowana informacja o tym, które wnioski uzyskały pozytywną ocenę wiarygodności kredytowej.
"W istniejącym programie mamy w tej chwili podpisanych 400 umów na 3 mld zł. Sfinansowanych zostało 20 tys. mieszkań, z czego już do ponad 13 tys. najemcy odebrali klucze" - dodał, szacując, że istniejący program może pozwolić na udostępnienie około 40 tys. lokali mieszkalnych.

Magdalena Czerska, dyrektor Departamentu Funduszy Mieszkaniowych BGK zwracała uwagę na dwie główne potrzeby samorządów. Jedną z nich jest finansowanie budowy - w tym przypadku mogą one skorzystać z programu Budownictwa Społecznego i Komunalnego (BSK).
"Dużą zaletą tego programu jest to, że ma charakter bezzwrotny, daje możliwość JST, SIM-om, TBS-om, również powiatom możliwość korzystania ze środków, żeby zwiększyć zasób mieszkaniowy" - wyjaśniła.
W tym roku, jak i w poprzednim, budżet programu BSK wynosi ponad 6 mld zł.
"Gdyby podliczyć, ile mieszkań udało się w przypadku programu BSK wybudować bądź wyremontować, można by było wyposażyć w takie mieszkania całe miasto Zamość" - porównała.
Przedstawicielka BGK oceniła, że resort rozwoju i technologii, planując programy mieszkaniowe, próbuje mierzyć się bieżącymi potrzebami. Dlatego też, biorąc pod uwagę potrzeby uczelni, zostały one włączone do beneficjentów programu.
"Od tego roku mamy możliwość współfinansowania remontów akademików, co jest bardzo istotne z punktu widzenia migracji osób, które chcą studiować w większych ośrodkach" - zauważyła.
Inną możliwością oferowaną przez BGK jest program TERMO, czyli funduszu przeznaczonego na termomodernizacje. Mogą z niego skorzystać także wspólnoty czy spółdzielnie mieszkaniowe. Czerska wyjaśniła, że jest on finansowany nie tylko ze środków budżetowych - pod koniec czerwca otworzy się możliwość finansowania wniosków w ramach KPO.
Materiał promocyjny