Reklama

Polacy wolą mieszkać na swoim

Ponad 84 proc. domów i mieszkań znajduje się w naszym kraju w rękach prywatnych - wynika z najnowszych danych Eurostatu. To więcej niż przeciętnie w Unii Europejskiej, gdzie wskaźnik ten przekracza 69 proc.

Reklama

- Lokali na wynajem jest mało, a czynsze w mieszkaniach wynajmowanych na zasadach rynkowych są dość wysokie. Dlatego wiele osób decyduje się na kupno mieszkania. Rata kredytu jest podobna do czynszu za wynajem - ocenia Jarosław Strzeszyński z Instytutu Analiz Monitor Rynku Nieruchomości.

Analityk dodaje, że duży odsetek Polaków mieszkających na swoim to w pewnym stopniu spuścizna PRL. Odczuwaliśmy wtedy tak dotkliwy brak mieszkań, że kto mógł, chciał je mieć na własność.

Spełnienie marzenia stało się łatwiejsze po zmianach ustrojowych.

- Budowę mieszkań musimy jednak finansować z własnego konta, ponieważ państwo wycofało się ze wspierania spółdzielni mieszkaniowych, a mieszkań komunalnych czy zakładowych prawie się nie buduje. W efekcie coraz więcej z nas jest właścicielami lokali. Również dlatego że nastąpiło uwłaszczenia wielu mieszkań zbudowanych przed okresem transformacji - tłumaczy Strzeszyński.

Według Eurostatu w wynajętych mieszkaniach żyło w 2017 r. prawie 16 proc. mieszkańców Polski - o 3 pkt proc. mniej niż w 2010 r. Ta statystyka jest jednak zaniżona. Bo część osób wynajmuje mieszkania "na czarno".

Podobnie jak w Polsce jest w krajach byłego bloku wschodniego. Inaczej jest na Zachodzie. Na przykład w Niemczech aż 49 proc. ludności wynajmuje mieszkania, w Austrii - 45 proc., w Wielkiej Brytanii i Szwecji - 35 proc.

- To kraje zamożne, ich mieszkańcy nawet na emeryturze nie mają problemów z opłatami za wynajmowanie domu czy mieszkania. Wielu nie kupuje nieruchomości na własność, bo często się przemieszcza, na przykład za pracą - uważa Strzeszyński.

Z danych Eurostatu wynika również, że 6,7 proc. ludności naszego kraju było nadmiernie obciążone kosztami użytkowania mieszkania (średnio w UE 10,4 proc.). Pochłaniały one co najmniej 40 proc. ich dochodu rozporządzalnego.

Ale, jak się okazuje, pod tym względem jest znacznie lepiej niż na przykład w 2012 r., gdy problem ten dotyczył aż 10,5 proc. ludności.

Janusz K. Kowalski, 20.02.2019

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2018

Dowiedz się więcej na temat: nieruchomości

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »