Reklama

Rząd oszczędzi na mieszkaniach

Tegoroczny budżet programu MdM to 600 mln zł. Wykorzystać uda się 300-350 mln zł. Reszta przepadnie, bo na kolejny rok pieniędzy przesunąć nie można.

Z pełnym wykorzystaniem budżetu Mieszkania dla Młodych na 2014 r. będzie duży problem. Ponieważ wypłata zwykle ma następować po uzyskaniu przez dewelopera pozwolenia na użytkowanie, pieniądze z MdM na 2014 r. będą wspierać zakup tylko lokali gotowych i planowanych do oddania w tym roku. Z szacunków firmy Reas, monitorującej rynek nowych mieszkań, wynika, że w całym kraju może być w tym roku kilkanaście tysięcy mieszkań odpowiadających wymaganiom programu.

Reklama

- Jeśli deweloperzy w dużych miastach zdecydują się na takie obniżki cen niektórych mieszkań, aby dostosować je do MdM, w ramach programu zaoferowanych może zostać ok. 13 tys. lokali już gotowych bądź oddawanych jeszcze w tym roku - ocenia Katarzyna Kuniewicz, dyrektor działu badań i analiz rynku Reas.

Kliknij i pobierz darmowy program PIT 2013

Biorąc pod uwagę, że średnia dopłata do pierwszych wniosków zaakceptowanych przez banki w MdM wyniosła 21-22 tys. zł, budżet programu na ten rok może zostać w takim razie wykorzystany na poziomie 300-350 mln zł.

- W ofercie deweloperów jest zbyt mało mieszkań, aby wykorzystać całe 600 mln zł - przyznaje Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD).

Zdaniem przedstawicieli branży, już w najbliższych miesiącach w ich ofercie zacznie przybywać mieszkań oferowanych w ramach MdM, tyle że głównie z terminami oddania na 2015-2016 r. Problem w tym, że nie ma możliwości, by niewykorzystane pieniądze z budżetu MdM na 2014 r. zasiliły budżety programu w kolejnych latach. Jak wskazuje Bogusław Białowąs z Banku Gospodarstwa Krajowego, środki na MdM pochodzą z rezerwy celowej na dany rok budżetowy, która musi zostać wykorzystana w jego trakcie.

PZFD zwraca uwagę, że środki z MdM mogą przepaść także już po ich przyznaniu konkretnemu klientowi, jeśli okaże się, że bank, np. z powodu opóźnień w budowie, nie może wypłacić ostatniej transzy, razem z dopłatą, w ustalonym wcześniej roku, lecz dopiero w kolejnym.

BGK przyznaje, że dopłata nie może być przesunięta na kolejny rok budżetowy i musi być zrealizowana w roku, którego limit budżetowy obciążyła. Oznacza to rok, w którym została zaplanowana do wypłaty, a nie ten, w którym została przyznana.

- Dlatego ważne jest rzetelne i odpowiedzialne planowanie. Jeżeli deweloper przewiduje zakończenie w końcu grudnia, bezpieczniej jest zaplanować wypłatę na styczeń następnego roku, w ciężar limitu budżetowego kolejnego roku - wskazuje Białowąs.

Także banki, które już zaczęły udzielać kredytów w ramach MdM, przyznają, że takie ryzyko istnieje. - Nasi doradcy hipoteczni, w przypadku zaplanowanej na grudzień wypłaty ostatniej transzy kredytu, zwracają klientom uwagę na potencjalne ryzyko związane z brakiem możliwości otrzymania dofinansowania wkładu własnego - zapewnia Tomasz Bogusławski z Pekao.

Banki i deweloperzy przyznają, że jeśli do opóźnienia nie dojdzie z winy klienta, od nich właśnie będzie można domagać się w takim przypadku odszkodowań. Zgadza się z tym resort infrastruktury. - Jedyne ryzyko możliwości wstrzymania dopłaty występuje w sytuacji, kiedy bank kredytujący nie wystąpi do BGK z wnioskiem o przekazanie środków z tytułu dofinansowania wkładu własnego w terminie określonym w ustawie. Taka sytuacja będzie winą, niedopatrzeniem banku kredytującego, tak więc nabywca ma do banku roszczenie o pokrycie strat, które poniósł w wyniku błędu banku - przekazał nam Piotr Popa, rzecznik resortu.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Jego zdaniem, co do zasady, jeśli inwestycja przeciągnie się na następny rok kalendarzowy, to dopłata będzie i tak zrealizowana do końca IV kw. roku poprzedniego.

- Chcemy zwrócić się do ministerstwa i BGK z propozycją przedyskutowania tej sprawy. Może uda się znaleźć rozwiązanie, które pozwoliłoby uniknąć ryzyka utraty dopłaty. Na przykład przez otwieranie w BGK rachunków powierniczych przypisanych do beneficjentów MdM, na których rezerwowane byłyby pieniądze zaplanowane do późniejszej wypłaty - proponuje Bolesław Meluch ze Związku Banków Polskich.

Małgorzata Kwiatkowska

Współpraca: Anna Krzyżanowska

4 lutego 14 (nr 23)

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »