- Metraż może niewielki, ale biorąc pod uwagę lokalizację i wyposażenie, adekwatny do ceny - usłyszał dziennikarz "Faktu" od właścicielki wrocławskiej mikrokawalerki do wynajęcia.
Zwraca uwagę cena - z pozoru niewysoka - 1890 zł (zawiera wszystkie opłaty).
Komentujący internauci już tak zachwyceni nie są, zwracając uwagę, że w przeliczeniu na m kw. już tanie nie jest.
"To jest jakiś skandal. Ja wynajmuję mieszkanie najemcom 60 mkw. za podobną cenę. Rozumiem że jak jesteś studentem to taka kawalerka jest ok no ale za 500 zł max a nie taka cena. Żenada!" - napisał ktoś w internetowej sieci, a ponieważ mikrokawalerka powstała z podziału mieszkania na kilka mniejszych, ktoś inny skomentował: "Gdyby nie podzielili mieszkania na cztery, to miałoby 32 mkw. i wtedy musieliby je wynajmować za prawie 8 koła? No kumam wspaniale myślenie ekonomiczne".
Nowe lokale nie powinny być mniejsze niż 25 mkw.
"Fakt" cytuje jeszcze kilka innych komentarzy, które - z przymrużeniem oka - można uznać za dobre rady dla właścicieli takich lokali:
"Można jeszcze dorobić antresolę na leżące plackiem osoby i mamy pokój gościnny" - ktoś napisał.
"Następny krok to współdzielona sypialnia w tych mikrokawalerkach wynajmowana dwóm osobom o przeciwnych zmianach w pracy - jak jeden jest na nocce, to drugi śpi, a potem zamiana. Można je nazwać mikro apartamentami czasowo-wahadłowymi" - dodał ktoś inny.
"Fakt" przypomina, że że od ponad roku obowiązują przepisy o przeciwdziałaniu patodeweloperce. Określają one minimalną powierzchnię lokali użytkowych, która nie może być mniejsza niż 25 m kw. Nowe przepisy dotyczą jednak nowych lokali.














