Program "Mieszkanie bez wkładu własnego", znany jako Rodzinny Kredyt Mieszkaniowy, miał ułatwić Polakom zakup pierwszej nieruchomości bez konieczności posiadania oszczędności na wkład własny. W praktyce jednak jego dostępność jest mocno ograniczona - wynika z analizy portalu Tabelaofert.pl przygotowanej dla "Rzeczpospolitej".
Program "Mieszkanie bez wkładu własnego" tylko dla nielicznych. Ofert jest niewiele
Mechanizm programu zakłada możliwość uzyskania kredytu hipotecznego do 100 proc. wartości nieruchomości, przy czym brakujący wkład - do 20 proc. - gwarantuje Bank Gospodarstwa Krajowego. Z rozwiązania mogą skorzystać single, pary i rodziny nieposiadające własnego mieszkania, a gwarancje obowiązują do 2030 roku.
Problemem pozostają jednak limity cenowe, które w wielu miastach znacząco ograniczają liczbę dostępnych mieszkań. Według Ewy Palus, analityczki Tabelaofert.pl, w Krakowie liczba nowych lokali spełniających kryteria programu wynosi zaledwie około 20, co stanowi 0,2 proc. całej oferty deweloperskiej w tym mieście. Wyraźnie lepsza sytuacja jest w Poznaniu, gdzie takich mieszkań jest około 940, czyli 12,5 proc. oferty. W Łodzi dostępnych jest natomiast około 520 lokali.
"Sposób ustalania limitów w programie jest niezrozumiały. Dla przykładu Wrocław i Kraków to rynki, które w pewnym sensie są do siebie podobne. Limit cen we Wrocławiu jest jednak istotnie wyższy niż w Krakowie. Biorąc pod uwagę średnie ceny mieszkań, Kraków jest jednak droższy" - mówi gazecie Palus.
Ceny mieszkań w Polsce. W tym mieście największy wzrost
Równolegle zmienia się sytuacja cenowa na rynku nieruchomości. Z najnowszego raportu Tabelaofert.pl wynika, że w marcu ceny mieszkań w największych polskich miastach rosły i spadały jednocześnie, w zależności od lokalizacji. W sześciu miastach odnotowano wzrosty, a w czterech spadki.
Największe podwyżki dotyczyły Lublina (o 1,2 proc.) i Wrocławia (o 1,1 proc.). Ceny wzrosły także w Bydgoszczy (o 0,4 proc.), Poznaniu (o 0,25 proc.), aglomeracji śląskiej (o 0,2 proc.) oraz symbolicznie w Łodzi (o 0,02 proc.). Z kolei spadki odnotowano w Warszawie (o 1,6 proc.), Krakowie (o 0,9 proc.), Szczecinie (o 0,9 proc.) oraz w Trójmieście (o 0,7 proc.).
Łącznie zmiany objęły 16,4 proc. ofert - w 9,5 proc. przypadków ceny zostały podniesione, a w 6,9 proc. obniżone. Mimo przewagi podwyżek, średnia cena metra kwadratowego spadła o 0,47 proc., osiągając poziom 14 tys. 192 zł. Jak wskazują autorzy raportu, wynika to z większej skali obniżek oraz pojawienia się na rynku większej liczby tańszych mieszkań.
W ujęciu rocznym ceny mieszkań w Polsce są wyższe średnio o 1,5 proc., jednak po uwzględnieniu inflacji oznacza to realny spadek wartości nieruchomości.












