Nieruchomości nie należą już do Rasia, bowiem jeszcze przed wejściem do rządu Donalda Tuska jedną sprzedał żonie, a dwie - bratu, księdzu Dariuszowi Rasiowi, który był przez wiele lat archiprezbiterem bazyliki Mariackiej w Krakowie oraz sekretarzem kardynała Stanisława Dziwisza.
Raś miał zarabiać na wynajmie lokali
Portal zwraca uwagę na oświadczenia majątkowe Rasia złożone na początku kadencji Sejmu w 2023 roku. Wówczas wykazał on dochód z wynajmu mieszkań za poprzednie 12 miesięcy w kwocie 21 600 zł (1800 zł miesięcznie). Jeśli chodzi o sam 2023 rok dochody kończą się na wrześniu, co zbiega się ze zmianą własności lokali.
WP ustaliła, że kawalerki znajdują się w budynku działającym pod szyldem Boat City Aparts, którego właścicielem jest spółka Inwestycje na pokolenia sp. z o.o. Raś jednak zaprzecza, że jego lokale mają z nią związek.
Potwierdził natomiast pięcioletnią umowę najmu z firmą Rentowni.pl - ale związaną z najmem krótkoterminowym. Firma ta jest powiązana z Inwestycjami na pokolenia poprzez prezesa i współwłaściciela.
Zmiany w projekcie ustawy o najmie krótkoterminowym.
Polityk przekazał portalowi, że widzi konfliktu interesów między posiadaniem lokali przez jego brata i żonę a kierowaniem pracami nad ustawą regulującą ws. najmu krótkoterminowego.
WP potwierdziła, że lokale Rasia były przeznaczone na najem krótkoterminowy. A to właśnie na ten temat toczy się publiczna dyskusja, bowiem projekt wzbudza kontrowersje. Na początku lipca rząd przyjął autopoprawkę, która usunęła zapis o prawie gmin do tworzenia stref wolnych od najmu krótkoterminowego. Zdaniem Rasia takie strefy "nie są konieczne", mimo że wcześniej jego resort wskazywał, że jest to element potrzebny i dający gminom "dużą swobodę działania".
Jak zauważyło Polskie Stowarzyszenie Wynajmu Krótkoterminowego, na rządzie rozpatrywano projekt, z którego usunięto kontrowersyjne dla nich zapisy.
Jak zauważył Filip Springer w Interii "w myśl autopoprawek ministra Rasia budynki, w których działa więcej niż sześć mieszkań-hoteli, nie muszą spełniać bardziej rygorystycznych wymagań pożarowych. W efekcie jedyną większą nowością dla prowadzących taką działalność będzie konieczność jej rejestracji. Ale nadal będą mogli otwierać swoje pseudohotele, gdzie popadnie i w każdej ilości".
"Raś powinien być całkowicie odstawiony od prowadzenia tej sprawy"
Doniesienia skomentował kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek. Ocenił on, że Raś powinien zostać odsunięty od prac nad ustawą, ponieważ "zabiega o swoje interesy, a nie o interesy zwykłych lokatorów".
- To klasyczny konflikt interesów w tym rządzie i dlatego Ireneusz Raś powinien być całkowicie odstawiony od prowadzenia tej sprawy i tej ustawy. Ja nikomu nie zabraniam zakupu mieszkań, małych, dużych, mikrokawalerek. Pan Raś też ma do tego prawo. (...) Natomiast w takiej sytuacji zwykłe podstawowe zasady przyzwoitości nakazują odsunięcie się od procedowania ustawy - ocenił.
Czarnek podkreślił, że jego partia będzie domagała się wprowadzenia rozwiązań, dzięki którym nie tylko gminy, ale również wspólnoty mieszkaniowe będą mogły zadecydować o zakazie prowadzenia najmu krótkoterminowego na danym obszarze. - Zatem nie zakaz, ale możliwość podejmowania tego na gruncie wspólnoty - dodał wiceprezes PiS.
Pytany o możliwość współpracy z posłami Stowarzyszenia Rozwój Plus przy pracach nad ustawą o najmie krótkoterminowym Czarnek odparł, że jest gotów "wejść w koalicję nawet z premierem Donaldem Tuskiem", jeśli poprze postulaty jego ugrupowania. - Naprawdę nie ma to najmniejszego znaczenia. Liczy się to, co jest dobre dla mieszkańców - dodał.
Oświadczenie Ireneusza Rasia
W poniedziałek Ireneusz Raś wydał w mediach społecznościowych oświadczenie.
"W nawiązaniu do publikacji w WP.pl stanowczo podkreślam, że od początku pełnienia mandatu poselskiego (tj. od 2005 roku) konsekwentnie i zgodnie z przepisami prawa ujawniam pełny stan swojego posiadania w jawnych oświadczeniach majątkowych. Nie mam nic do ukrycia" - czytamy.
Wiceminister wskazał, że działania legislacyjne dotyczące najmu krótkoterminowego "prowadzone są w sposób w pełni transparentny oraz zgodny z obowiązującymi procedurami". Pokreślił, że nie posiada "wiedzy ani wpływu na aktywność gospodarczą i majątkową osób trzecich" - w tym brata oraz byłej małżonki.
"Projektowane rozwiązania stanowią rezultat wielomiesięcznych konsultacji publicznych i branżowych z udziałem przedstawicieli samorządów, przedsiębiorców oraz ekspertów rynku. Prowadzone prace wynikają wyłącznie z interesu publicznego" - wyjaśnił, dodając że "jedynym celem projektowanej regulacji rynku najmu krótkoterminowego pozostaje stworzenie równych i przejrzystych zasad dla wszystkich uczestników rynku oraz skuteczna eliminacja nielegalnego najmu krótkoterminowego"












