Reklama

Desant służb do finansów

Szef wywiadu skarbowego jest agentem ABW. Eksperci: To niedopuszczalne.

Tomasz Ślesicki, dyrektor departamentu wywiadu skarbowego w Ministerstwie Finansów, jest funkcjonariuszem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oddelegowanym do Ministerstwa Finansów - ustalił "DGP". Poza nim, jak oficjalnie poinformowało nas MF, w resorcie pracuje jeszcze dwóch agentów.

Reklama

- Czynnych funkcjonariuszy ABW jest w resorcie finansów więcej - twierdzi nasz informator. Rzecznik agencji ppłk Maciej Karczyński odmówił odpowiedzi na pytanie ilu.

Powołaniem funkcjonariusza ABW na szefa wywiadu skarbowego oburzona jest mec. Hanna Gajewska-Kraczkowska z kancelarii Zakrzewski, Domański, Palinka, wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim. - To niedopuszczalne. Nie może tak być, że jedna służba przejmuje nadzór nad drugą, a do tego to się w praktyce sprowadza - podkreśla.

Łączenie stanowisk w ABW i wywiadzie skarbowym jest wręcz niebezpieczne. Ta druga służba dysponuje informacjami i systemami operacyjnymi, do których normalnie dostępu nie ma ABW. Chcąc je pozyskać, agencja musiałaby oficjalnie o nie wystąpić. Nietrudno sobie wyobrazić, że mając swojego człowieka w MF, mogą te dane dostać drogą nieoficjalną.

- Na świecie przestrzega się zasady jednego przełożonego, choć są sytuacje, że oddelegowuje się funkcjonariuszy do innych służb lub urzędów, ale ma to miejsce w sprawach strategicznych wagi państwowej, gdy w grę wchodzi zagrożenie wojną, terroryzmem lub wojną ekonomiczną. Tu chodzi tylko o podatki - mówi, prosząc o anonimowość, ekspert ds. bezpieczeństwa publicznego.

Poza tym, jak komentuje były pracownik wywiadu skarbowego, nie można dwóm panom służyć. Pytanie, któremu służy dyrektor wywiadu skarbowego.

- Oddelegowanego funkcjonariusza ABW nie wiąże rota przysięgi składana przez urzędników skarbowych, on jej nie składa. Wiąże go za to przysięga składana w agencji i cała związana z nią aksjologia służbowa, odmienna niż w korpusie służby cywilnej- zauważa Stefan Płażek, adiunkt Uniwersytetu Jagiellońskiego, adwokat. Nie jest to sytuacja komfortowa dla obywateli, którzy tym sposobem są narażeni na praktycznie nieograniczoną i niekontrolowaną inwigilację bez wymaganej ku temu konkretnej potrzeby.

Wątpliwości jest więcej. Nie jest tak, że stosunek służbowy funkcjonariusza ABW i wynikające z niego obowiązki ustają czy ulegają zawieszeniu z chwilą jego oddelegowania do innej instytucji. On je nadal wykonuje, tylko płaci za jego pracę jednostka, do której go oddelegowano, czyli w zwiększonym wymiarze podatnik.

Grażyna J. Leśniak

24 czerwca 13 (nr 120)

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: służby. | szef | szef wywiadu | ABW | desant | ekspert | służba

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »