W skrócie
- Przedsiębiorcy mają czas do 20 lutego na wybór formy opodatkowania za 2026 rok.
- Wybór między skalą podatkową, podatkiem liniowym a ryczałtem zależy od indywidualnej sytuacji przedsiębiorcy, ale może przynieść różnice w łącznych obciążeniach podatkowych i składkach.
- Składka zdrowotna oraz dostępność ulg podatkowych mają duży wpływ na opłacalność wybranej formy rozliczenia.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Przedsiębiorca ma prawo zmienić wybraną formę opodatkowania, jednak nie może tego zrobić w dowolnym momencie. Tylko do 20 lutego osoby prowadzące działalność gospodarczą mają czas na wybór nowej formy rozliczania podatku dochodowego za 2026 rok.
Formę opodatkowania można zmienić poprzez złożenie oświadczenia właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego w formie papierowej lub elektronicznej. Podatnicy, którzy zdecydują się na złożenie oświadczenia przez CEIDG, wybierają formularz "Oświadczenie o formie opłacania podatku dochodowego" i wskazują jedną z trzech dostępnych opcji: opodatkowanie na zasadach ogólnych (tzw. skala podatkowa), podatek liniowy lub ryczałt od przychodów ewidencjonowanych. Wprowadzając powyższą zmianę, jednocześnie rezygnuje się z dotychczasowej formy.
To przywilej zwłaszcza dla osób, które wykonują zwykłą pracę wobec jednego pracodawcy, ale na zasadzie B2B, a nie na umowie o pracę. Między innymi dlatego rośnie popularność tzw. ryczałtu, który ma dziesięć różnych stawek w zależności od profesji i wykonywanych usług.
Zmiana formy opodatkowania. Przedsiębiorcy mogą wybrać najkorzystniejszą
- Możliwość wyboru formy opodatkowania jest przewidziana dla osób prowadzących działalność gospodarczą, nie mogą z niej skorzystać osoby uzyskujące dochody w ramach umowy o pracę. Jest to przywilej osób prowadzących swoje firmy. Dzięki temu przedsiębiorcy mogą zoptymalizować swoje podatki. Nie zawsze jednak ryczałt czy podatek liniowy jest korzystniejszy. Na to, która z form opodatkowania jest dla danego przedsiębiorcy najlepsza, wpływ ma osiągany dochód, rodzaj wykonywanej działalności, a także ulgi, z których możemy skorzystać - mówi Interii Biznes Monika Piątkowska, doradca podatkowy e-pity.
I pokazuje to na przykładzie pani Asi, która wykonuje w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej prace biurowe. Na skali podatkowej dochód pani Joanny, po uwzględnieniu kosztów, byłby opodatkowany - po przekroczeniu kwoty wolnej od podatku - stawką 12 proc., natomiast po przekroczeniu progu 120 000 zł - 32 proc. W przypadku podatku liniowego byłoby to 19 proc. niezależnie od wysokości dochodu. Natomiast przy ryczałcie stawka związana z usługami świadczonymi przez panią Asię to 8,5 proc. od przychodu.
Jak zaznacza, inna forma opodatkowania to również odmienne naliczanie składki zdrowotnej, ale też inne prawa do ulg.
- Zwróćmy też uwagę na możliwość skorzystania z ulg, które często nie przysługują do każdej z form opodatkowania. Nie bez znaczenia jest również chęć rozliczania z małżonkiem czy skorzystania z kwoty wolnej od podatku, gdyż taką możliwość mają tylko podatnicy rozliczający się skalą podatkową. Co ważne, przy ryczałcie płacimy podatek od naszych przychodów. Nie możemy ująć w takim rozliczeniu kosztów, co jest możliwe przy skali podatkowej i podatku liniowym. Nie ma więc jednej uniwersalnej, najlepszej formy opodatkowania dla przedsiębiorców. Przy doborze należy kierować się własną sytuacją i indywidualną kalkulacją. To, co jest korzystne w przypadku jednego przedsiębiorcy, może okazać się zupełnie nietrafione u innego - mówi Monika Piątkowska.
Skala, ryczałt czy podatek liniowy? To decyduje, co jest najkorzystniejsze
Kto powinien przekalkulować i sprawdzić, czy obecna forma rozliczania się z fiskusem jest optymalna?
- Przy założeniu, że firma osiąga przychody z podobnych źródeł i profil działalności się nie zmienił, a forma opodatkowania była wybrana optymalnie, zapewne najlepiej pozostać na tej samej. Jeżeli przedsiębiorca nie ma pewności, czy forma opodatkowania była tą najbardziej odpowiednią dla niego, bo nie dokonywał wcześniej przeliczeń, najlepiej to sprawdzić na bazie przychodów i kosztów za rok 2025 oraz przy założeniu ich podobnej wartości dla roku bieżącego - mówi Interii Biznes Joanna Łuksza, kierownik zespołu ekspertów księgowych w IFIRMA.
- Zatem do kalkulacji potrzebne będą łączne przychody i koszty firmy, wartość remanentów, jeżeli przedsiębiorca je sporządza, i sumaryczna wartość składek społecznych, jaką zapłaci przedsiębiorca w bieżącym roku. Ponadto przedsiębiorca, który prowadzi Podatkową Księgę Przychodów i Rozchodów, powinien ustalić, pod jaką stawkę ryczałtu podlegałaby jego działalność, gdyby chciał wybrać tę formę. Na podstawie takich danych przedsiębiorca powinien ustalić, ile wynosiłaby łączna wartość podatku do zapłaty, ale także składki zdrowotnej - tłumaczy.
I podkreśla, że składka zdrowotna (czyli w praktyce "para podatek" na NFZ - red.) to niezbędny element analizy od roku 2022. Bez kalkulowania jej wartości możemy pozostać w błędnym mniemaniu, że skoro zapłacimy najniższy podatek, forma opodatkowania jest dla nas dobra. Nic bardziej mylnego: często to właśnie wartość zapłaconej składki sumarycznie może dać łączne, wyższe obciążenia publicznoprawne.
Specjalistka dodaje, że poza samymi wartościami wynikającymi z działalności przedsiębiorca powinien również wziąć pod uwagę:
- czy poza działalnością pracuje na etacie/umowie cywilnoprawnej (i ile tam zarabia), a może jest na emeryturze lub rencie - im wyższy dochód z dodatkowych źródeł, tym mniej interesująca dla przedsiębiorcy może okazać się skala podatkowa;
- wpływ sytuacji rodzinnej na rozliczenia podatkowe: np. rozliczenie z małżonkiem, rozliczenie jako samotny rodzic; warto pamiętać, że ślub zawarty 31 grudnia pozwala na skorzystanie ze wspólnego rozliczenia z małżonkiem za cały rok - takie zmienne dają dodatkowe atuty dla skali podatkowej;
- z jakich ulg podatkowych i odliczeń rocznych przedsiębiorca może skorzystać, np. ulga na dzieci to tylko skala podatkowa, IP BOX (5 proc.) dla przedsiębiorców to tylko podatek liniowy i skala;
- przy dochodach powyżej 1 miliona zł pod uwagę powinniśmy wziąć także to, czy pojawi się obowiązek zapłaty tzw. daniny solidarnościowej (nie dotyczy działalności na ryczałcie) - a jest to dodatkowe 4 proc. podatku.
- Każdy przedsiębiorca powinien ocenić swoją sytuację indywidualnie, w odniesieniu do tego, co się dzieje zarówno w jego działalności, jak i prywatnie. Te same przychody i koszty dla dwóch przedsiębiorców, przy odmiennej sytuacji rodzinnej czy zawodowej poza działalnością, mogą powodować, że dla jednego lepsza będzie skala podatkowa, dla innego ryczałt, dla kolejnego podatek liniowy. Można powiedzieć, że zwykle dla przedsiębiorcy, który mieści się w średniej krajowej wynagrodzenia, skala powinna być dobrą formą opodatkowania. Im bardziej przychód i dochód wzrasta, tym częściej warto indywidualnie spojrzeć na inne formy, którymi są ryczałt oraz podatek liniowy - wyjaśnia Joanna Łuksza.
Jednocześnie przestrzega przed generalnymi założeniami i zaznacza, że skala podatkowa jako wybór, który przysługuje przedsiębiorcy z automatu, często jest dobrym wyborem dla przedsiębiorcy zarabiającego średnie krajowe wynagrodzenie, ale czy zawsze jest dobrym wyborem dla konkretnej osoby - zależy od tego, co dzieje się również w życiu danej osoby.
- Im więcej źródeł uzyskania dochodów poza działalnością, tym bardziej warto skonfrontować, czy indywidualnie jest to dla nas dobra forma opodatkowania. Zawsze warto zwyczajnie zastanowić się nad prognozą przychodów oraz kosztów za dany rok i policzyć obciążenia publicznoprawne. Może planujemy rozwój firmy i zakupy? A może zamierzamy sprzedać towary, które od dłuższego czasu były na magazynie? Na pewno warto unikać porównań i generalizacji. Skoro kolega dobrze wybrał, nie znaczy to, że mój wybór będzie również dobry. Pamiętajmy, że nasz wybór to zawsze prognoza. Jeżeli nie uda się w tym roku, za rok będziemy mieli kolejną szansę zarówno na dokonanie przeliczeń, jak i zmianę - podsumowuje w rozmowie z Interią Biznes.
Coraz modniejsze B2B zamiast umów o pracę
Jak już pisaliśmy w Interii, w ostatnich latach coraz popularniejszy stał się ryczałt, zwłaszcza dla niektórych zawodów, korzystający najczęściej z preferencyjnych stawek 5,5 oraz 8,5 proc., a więc nawet dużo niższych niż te, jakie pracownicy (nie mają możliwości wyboru innej formy opodatkowania) płacą w pierwszym progu na skali i zdecydowanie niższe niż 32 proc. w drugim progu.
O ile możliwość wyboru przez przedsiębiorców między skalą a podatkiem liniowym nie budzi dużych kontrowersji, to ryczałt jako jedna z form opodatkowania już tak.
Ryczałt był wprowadzany w latach dziewięćdziesiątych jako uproszczenie dla przedsiębiorców, aby nie musieli prowadzić żmudnych kalkulacji. Obecnie przedsiębiorcy są zobowiązani do prowadzenia ksiąg w formie elektronicznej.
Ta preferencja jest coraz mocniej krytykowana, zwłaszcza w kontekście przechodzenia z umów o pracę na umowy B2B, właśnie ze względu na możliwość płacenia dużo niższych danin podatkowo-składkowych w sytuacji, gdy pracownicy mogą się rozliczać wyłącznie na skali, a kwota wolna i progi podatkowe są zamrożone. Jednocześnie rząd chce walczyć z tym zjawiskiem w ramach reformy PIP.
Monika Krześniak-Sajewicz












