Reklama

Minimalny podatek dochodowy. Kolejny zagwarantowany wpływ do budżetu

Proponowany w Polskim Ładzie minimalny podatek dochodowy to nie pierwsze tego typu rozwiązanie. Od kilku już lat funkcjonuje podatek od przychodów z budynków, którego wprowadzenie miało zasadniczo ten sam cel - ściągnąć daninę od firm, które unikają opodatkowania.

Nowym minimalnym podatkiem dochodowym mają być objęci tylko podatnicy CIT, w odróżnieniu od podatku od przychodów z budynków, który płacą zarówno podatnicy PIT, jak i CIT (przy czym obecnie, na czas pandemii, obowiązuje zwolnienie z tej daniny).

W obu przypadkach celem - jak wynika z zapewnień ustawodawcy - nie ma być nakładanie nowych obciążeń, lecz uszczelnienie systemu podatkowego. Stąd ta sama konstrukcja, zakładająca odliczanie daniny od należnego CIT (minimalny podatek dochodowy) lub CIT i PIT (podatek od przychodów z budynków).

Obie daniny nie będą się natomiast wykluczać. Może być więc tak, że spółka (podatnik CIT) zapłaci jedną i drugą.

Reklama

W obu przypadkach rząd wychodzi z tego samego założenia - jeżeli firma nie unika opodatkowania, to minimalny podatek pozostaje dla niej neutralny. Nie ma więc mowy o podwójnym opodatkowaniu, a jedynie o zagwarantowaniu Skarbowi Państwa należnych wpływów, choćby w minimalnym zakresie.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Pomniejszany o CIT...

Przesłana do Sejmu rządowa autopoprawka do Polskiego Ładu zakłada, że kwota minimalnego podatku dochodowego będzie pomniejszana o należny za ten sam rok CIT (obliczony na ogólnych zasadach, zgodnie z art. 19 ustawy o CIT).

Projektowany przepis (art. 24ca ust. 11a) brzmi następująco: "Podatnicy są obowiązani wpłacić na rachunek urzędu skarbowego należny minimalny podatek dochodowy w terminie, o którym mowa w art. 27 ust. 1, przy czym kwotę minimalnego podatku dochodowego podlegającą wpłacie pomniejsza się o należny za ten sam rok podatkowy podatek obliczony zgodnie z art. 19".

Nie przewidziano możliwości odliczeń w trakcie roku podatkowego, a to z tej przyczyny, że minimalny podatek dochodowy ma być podatkiem rocznym, wykazywanym i regulowanym dopiero po zakończeniu roku.

Uzasadnienie rządowej autopoprawki jest następujące: "Dodawany ust. 11a w art. 24ca ustawy o CIT ma na celu jednoznaczne określenie sposobu postępowania w sytuacji, gdy za dany rok podatkowy u podatnika wystąpi do zapłaty zarówno minimalny podatek dochodowy, jak i podatek obliczony zgodnie z art. 19 ustawy o CIT. We wspomnianych okolicznościach minimalny podatek dochodowy podlegać będzie wpłacie na rachunek urzędu skarbowego po pomniejszeniu o wartość klasycznego CIT. Mamy tu zatem do czynienia ze swoistą kompensatą obydwu danin, co wyklucza podwójne obciążenie tą samą kwotą z tytułu podatku dochodowego".

...i odliczany od CIT w trzech latach

Jeżeli po takiej kompensacie okaże się, że firma ma jednak zapłacić minimalny podatek dochodowy, to kwotę zapłaconej daniny będzie odliczać od CIT w rocznym zeznaniu składanym za kolejne 3 lata podatkowe, następujące bezpośrednio po roku, w którym wpłaciła minimalny podatek dochodowy.

Projektowany przepis (art. 24ca ust. 12) brzmi następująco: "Kwotę zapłaconego za dany rok podatkowy minimalnego podatku dochodowego odlicza się od podatku obliczonego zgodnie z art. 19. Odliczenia dokonuje się w zeznaniu, o którym mowa w art. 27 ust. 1, za kolejno następujące po sobie 3 lata podatkowe następujące bezpośrednio po roku, w którym podatnik wpłacił minimalny podatek dochodowy".

Tu uzasadnienie jest następujące: "minimalny podatek dochodowy oraz podatek obliczony zgodnie z art. 19 ustawy o CIT mogą w pewnym zakresie obciążać ten sam dochód i w konsekwencji prowadzić do podwójnego opodatkowania. Wprowadzenie mechanizmu odliczenia pozwoli wyeliminować tę sytuację".

Od zaliczki i z możliwością zwrotu

Przypomnijmy, że w podatku od przychodu z budynków przyjęto nieco inne rozwiązanie, mające również na celu zapobieganie podwójnemu opodatkowaniu. Danina ta jest miesięczna, w związku z czym kwotę zapłaconą za dany miesiąc odlicza się już od zaliczki na PIT lub CIT. Podatnicy mogą w ogóle nie wpłacać podatku od przychodów z budynków, jeżeli jest on niższy od zaliczki na PIT lub CIT za dany miesiąc.

Natomiast kwotę zapłaconego i nieodliczonego w roku podatkowym podatku od przychodów z budynków odlicza się od PIT lub CIT w zeznaniu rocznym.

Ponadto, wskutek zastrzeżeń Komisji Europejskiej, wprowadzono możliwość zwrotu przez urząd skarbowy kwoty podatku od przychodów z budynków, gdy ta nie została odliczona od CIT lub PIT. Warunkiem jest jednak, aby organ podatkowy stwierdził, że wysokość zobowiązania podatkowego lub straty w złożonym zeznaniu podatkowym oraz podatku od przychodów z budynków są prawidłowe. W tym celu fiskus ma w szczególności badać, czy przychody i koszty (w tym zwłaszcza koszty finansowania dłużnego poniesione w związku z nabyciem lub wytworzeniem budynku) zostały ustalone na warunkach rynkowych.

Zamiast zwrotu odliczanie

W projektowanym minimalnym podatku dochodowym nie ma analogicznego rozwiązania, które pozwalałoby ubiegać się o zwrot podatku. Jest inne - wspomniane już odliczanie zapłaconego podatku minimalnego od CIT przez kolejne 3 lata podatkowe.

Minimalny dochodowy

Przypomnijmy, że podatkiem od dużych korporacji, jak nazywa go rząd, mają być objęte od 1 stycznia 2022 r. spółki i grupy kapitałowe, które w danym roku poniosły stratę ze źródła przychodu innego niż zyski kapitałowe albo u których udział dochodów w przychodach wyniósł nie więcej niż 1 proc. Podatek ma wynosić 10 proc., a w podstawie opodatkowania znajdą się:

■ 4 proc. wartości przychodów ze źródła przychodów innych niż z zysków kapitałowych;

■ poniesione na rzecz podmiotów powiązanych koszty finansowania dłużnego w części przewyższającej 30 proc. podatkowej EBITDA,

■ poniesione na rzecz podmiotów powiązanych (lub podmiotów z tzw. rajów podatkowych) koszty nabycia określonych usług lub praw niematerialnych, jeśli ich wartość przekroczy 3 mln zł oraz 5 proc. podatkowej EBITDA,

■ odroczony podatek dochodowy skutkujący zwiększeniem zysku brutto/zmniejszeniem straty netto.

Rządowy projekt zakłada, że nowej daniny nie zapłacą spółki, których wszyscy wspólnicy są osobami fizycznymi, a spółka nie posiada udziałów w innych podmiotach. Minimalnym podatkiem przychodowym nie zostaną też objęte: firmy z branży finansowej, spółki działające nie dłużej niż 3 lata oraz firmy, które rok do roku zanotowały co najmniej 30 proc. straty.

Od przychodów z budynków

Podobny cel - przeciwdziałanie unikaniu opodatkowania - przyświecał ustawodawcy przy wprowadzaniu podatku od przychodów z budynków komercyjnych (art. 24b ustawy o CIT i art. 30g ustawy o PIT). Od 2018 r. daniną tą - zwaną wówczas również podatkiem minimalnym - byli objęci właściciele budynków handlowo-usługowych oraz biurowców. Rok później jednak, wskutek zastrzeżeń Komisji Europejskiej, danina zmieniła nazwę i zaczęła być pobierana tylko od budynków oddanych w najem, dzierżawę lub na podstawie innej umowy o podobnym charakterze (gdy do używania jest oddane co najmniej 5 proc. całkowitej powierzchni użytkowej). Zarazem jednak podatkiem objęto również hotele, akademiki, magazyny i inne budynki niebędące galeriami handlowymi ani biurowcami.

Wysokość podatku wynosi 0,035 proc. za każdy miesiąc, przy czym podstawą opodatkowania nie jest rzeczywisty przychód z najmu czy dzierżawy, lecz ustalona na pierwszy dzień każdego miesiąca wartość początkowa budynków. Kwota wolna od podatku to 10 mln zł. Podatek płacą więc podatnicy CIT i PIT, którzy oddają do używania w całości lub części budynki o łącznej wartości przekraczającej 10 mln zł.

Krzysztof Bałękowski, Katarzyna Jędrzejewska

23.09.2021

Dziennik Gazeta Prawna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »