Po komunikacie GUS o inflacji za pierwsze półrocze można oszacować wartości stawek podatków lokalnych, w tym od nieruchomości. Ostateczne kwoty poznamy po opublikowaniu w tym zakresie Obwieszczenia ministra finansów, ale już wiadomo, jakiego wzrostu opłat można się spodziewać.
- W roku 2025 stawki podatku od posiadania nieruchomości mieszkalnych wzrosły o 0,04 zł, w 2026 o 0,06 zł, a w 2027 roku wzrosną maksymalnie o 3 grosze na każdy metr kwadratowy. Natomiast dla budynków związanych z działalnością gospodarczą w 2027 roku wzrosną maksymalnie o 0,96 zł za każdy metr kwadratowy. Po tej korekcie nowe stawki maksymalne podatku w 2027 roku wyniosą kolejno 1,28 zł i 36,49 zł za każdy metr kwadratowy - mówi dla Interii Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFakt.
Różnice w opłatach budzą wątpliwości
Obwieszczenie, które zostanie wydane, określi najwyższe możliwe stawki, a ostatecznie to samorządy lokalne decydują o ich konkretnej wysokości. W miastach o dużych obciążeniach finansowych, takich jak Warszawa, Wrocław czy Gdańsk, stawki te są już na maksymalnym poziomie. Ile mogą wynieść podatki od nieruchomości - w zależności od ich kategorii? Na podstawie szacunków opartych na wskaźniku inflacji, podatek od budynków lub ich części: mieszkalnych: 1,28 zł za każdy metr kwadratowy powierzchni użytkowej. Natomiast związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz od budynków mieszkalnych lub ich części wykorzystywanych do celów gospodarczych: 36,49 zł za każdy metr kwadratowy powierzchni użytkowej.
Z kolei podatek od gruntów będzie mógł wynieść dla:
• Związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, niezależnie od kategorii ewidencji gruntów i budynków: 1,49 zł za każdy metr kwadratowy powierzchni.
• Dla gruntów położonych nad powierzchniowymi wodami stojącymi lub płynącymi jeziorami i zbiornikami sztucznymi: 7,34 zł za każdy hektar powierzchni.
• Pozostałych, w tym przeznaczonych na prowadzenie odpłatnej statutowej działalności pożytku publicznego przez organizacje pożytku publicznego: 0,79 zł za każdy metr kwadratowy powierzchni.
• Niezabudowanych gruntów objętych obszarem rewitalizacji, zgodnie z przepisami: 4,85 zł za każdy metr kwadratowy powierzchni.
W Polsce podatek od mieszkań nalicza się od powierzchni, a nie wartości, co w praktyce oznacza, że właściciel wartego kilka milionów złotych apartamentu w prestiżowej dzielnicy w dużym mieście płaci mniejszy podatek niż ktoś, kto ma dużo mniej warty domek na wsi.
Biorąc pod uwagę mieszkanie w Warszawie o powierzchni 100 m kw., to podatek w tym roku wynosi 125 zł za cały rok. Jednocześnie właściciel domu jednorodzinnego 120 m kw. położonego np. na Mazurach w gminie Węgorzewo zapłacił 142,80 zł, a w gminie Łochów w mazowieckim 140,40 zł, natomiast w woj. podlaskim w gminie Sokółka 124,80 - podaje przykłady Piotr Juszczyk.
Podobny garaż, a podatek 10 krotnie wyższy
W obecnym systemie są też olbrzymie nierówności w przypadku opodatkowania garaży, mimo że spełniają tę samą funkcję.
Jak tłumaczy doradca podatkowy, inFakt od 2025 roku miejsca postojowe i garaże w budynkach mieszkalnych są opodatkowane preferencyjną stawką mieszkalną, niezależnie od tego, czy mają odrębną księgę wieczystą. Przed zmianą właściciele mieszkań w blokach płacili nawet dziesięciokrotnie więcej niż sąsiedzi bez wyodrębnionego miejsca.
- Problem w tym, że podobna sytuacja pozostała w przypadku garaży wolnostojących, które nadal traktowane są jako budynki pozostałe i opodatkowane stawką sięgającą prawie 12 zł za metr kwadratowy w 2026 roku, blisko dziesięć razy więcej niż w bryle domu. Powstaje paradoks - dwa pomieszczenia o identycznej funkcji, służące wyłącznie do przechowywania samochodu, są traktowane jak zupełnie inne kategorie nieruchomości. O różnicy decyduje nie sposób użytkowania, a czysto formalna kwestia, czy dach garażu styka się z dachem domu, czy stoi on kilka metrów dalej na tej samej działce - mówi Piotr Juszczyk.
I dodaje, że ten stan rzeczy został już zauważony choćby przez Pierwszą Prezes Sądu Najwyższego, która złożyła wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, argumentując, że przepisy tworzą dwie prawne kategorie identycznych pomieszczeń bez racjonalnego uzasadnienia. Podobne stanowisko zajął Rzecznik Praw Obywatelskich, wskazując na naruszenie konstytucyjnej zasady równości - wysokość podatku nie powinna zależeć wyłącznie od lokalizacji garażu względem murów domu.
- W praktyce oznacza to, że właściciel domu jednorodzinnego z garażem w bryle budynku zapłaci za 25 m kw. około 30 złotych rocznie, a jego sąsiad z identycznym garażem stojącym osobno - niemal 300 złotych. Taką dysproporcję trudno wytłumaczyć, skoro obie nieruchomości pełnią tę samą funkcję i generują ten sam koszt dla gminy w zakresie infrastruktury. Rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego może w najbliższym czasie ujednolicić te zasady, tak jak stało się to wcześniej z miejscami postojowymi w halach garażowych. Do tego czasu właściciele wolnostojących garaży pozostają w prawnie niekomfortowej sytuacji, płacą wyższy podatek za obiekt, który w oczach ustawy różni się od "tańszego" garażu tylko jedną ścianą - tłumaczy Piotr Juszczyk.
Monika Krześniak-Sajewicz












