Reklama

Podatkowa dobroczynność wzbudziła sporo zamieszania

Niektóre organizacje pożytku publicznego otrzymały w rozliczeniu za 2019 r. mniej pieniędzy z 1 proc. PIT niż rok wcześniej. Teraz szukają przyczyn. Fiskus odpiera zarzuty.

Organizacje podejrzewają, że przyczyną zmniejszenia kwot darowizn mógł być koronawirus. W ubiegłym roku podatnicy mogli wyjątkowo składać zeznania PIT do 1 czerwca 2020 r. Pieniądze z 1 proc. miały więc trać na konta OPP do końca lipca 2020 r.

Reklama

 Jednak warunkiem przekazania 1 proc. na rzecz OPP była - tak jak dotychczas - zapłata przez darczyńcę całego podatku w terminie. Tymczasem z uwagi na skutki pandemii wielu podatników, obawiając się utraty płynności finansowej, występowało do urzędów skarbowych o ulgi w zapłacie daniny (wydłużenie terminu na wpłatę, rozłożenie jej na raty itp.).

Wskutek tego pieniądze z 1 proc. PIT od takich osób nie zostały przekazane organizacjom, nawet jeśli podatnicy sobie tego życzyli.

W sprawie problemów zgłaszanych przez część OPP interweniowali już parlamentarzyści. Złożyli do ministra finansów kilkanaście interpelacji poselskich.

Na część z nich odpowiedziała ostatnio (12 i 13 stycznia br.) wiceminister finansów Anna Chałupa. Przyznała, że uzyskanie przez podatnika ulgi pozwalającej na późniejszą wpłatę podatku uniemożliwia przekazanie pieniędzy z 1 proc. PIT na rzecz OPP. Zwróciła jednak uwagę na to, że w rozliczeniu za ubiegły rok wzrosła zarówno sama liczba darczyńców, jak i przekazanego przez nich wsparcia.

Problemów nie ma

W rozliczeniu za 2019 r. OPP otrzymały łącznie 907 mln zł od 14,8 mln podatników PIT. Dla porównania, w rozliczeniu za 2018 r. było to 874,4 mln zł od 14,5 mln podatników PIT.

Wzrosty potwierdzają też dane dotyczące dziesięciu przykładowych OPP. Przekazała je redakcji DGP Izba Administracji Skarbowej w Bydgoszczy, która nadzoruje urząd odpowiedzialny za dystrybucję środków. Z danych wynika (patrz infografika), że tylko dwie z dziesięciu OPP otrzymały mniejsze wsparcie niż rok wcześniej.

- W zakresie przekazywania 1 proc. nie wystąpiły żadne problemy po stronie Centrum Kompetencyjnego Rozliczeń - zapewnia Kinga Błaszczyńska, główny specjalista IAS w Bydgoszczy. Zwróciła też uwagę, że urząd w Bydgoszczy "wykonuje tylko czynności materialno-techniczne, czyli przygotowuje przelewy na podstawie zleceń przekazanych przez urzędy skarbowe z całego kraju". Urzędy te nadal odpowiadają za prawidłowość obsługi zeznań, m.in. w zakresie przekazania 1 proc. PIT - podkreśla.

Zapewnia też, że w zakresie przekazanych kwot istnieje pełna transparentność, bo na stronie www.gov.pl można znaleźć dane o przekazywaniu 1 proc. począwszy od 2004 r.

Boli centralizacja

OPP widzą problem nie tylko w sytuacji epidemicznej, która mogła ograniczyć podatkową filantropię. Zaniepokojenie budzą też nowe reguły przekazywania pieniędzy zebranych z 1 proc. PIT. Teraz za dystrybucję tych środków odpowiada wyłącznie naczelnik Pierwszego Urzędu Skarbowego w Bydgoszczy, a nie jak wcześniej inne właściwe urzędy skarbowe. Zmiana nastąpiła wskutek rozporządzenia ministra finansów z 30 lipca 2020 r. w sprawie upoważnienia organu Krajowej Administracji Skarbowej do przekazywania 1 proc. podatku na rzecz organizacji pożytku publicznego (Dz.U. poz. 1330).

Jakie to ma znaczenie w praktyce?

Organizacje, które otrzymały mniej pieniędzy, narzekają, że nie mają żadnej możliwości, by zweryfikować przyczyny tego stanu rzeczy. Co prawda naczelnicy właściwych US przekazali organizacjom do końca września 2020 r. zbiorcze informacje, w których znalazły się dane identyfikacyjne darczyńców oraz wysokość i przeznaczenie kwot z 1 proc. daniny. Jednak organizacje chciałyby sprawdzić, który urząd skarbowy przekazał pieniądze na ich rzecz. A tego nie wiedzą, bo wszystkie środki są dystrybuowane centralnie przez fiskusa z Bydgoszczy.

- Dla osób potrzebujących, które w krytycznych życiowych okolicznościach poszukują finansowego wsparcia, taka informacja byłaby na wagę złota. Pozwalałaby weryfikować skuteczność prowadzonych apeli i zbiórek, prowadzić statystyki wpłat i lepiej budować akcje zbiórkowe - czytamy w petycji do ministra finansów złożonej przez pięć fundacji.

Potwierdza to również Monika Sadowa, rzeczniczka prasowa Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą". W odpowiedzi na pytanie "DGP" wyjaśnia, że wskutek centralizacji oraz ze względu na przepisy o ochronie danych osobowych organizacje mają teraz problem z ustaleniem, czy faktycznie wpłata danego podatnika trafiła na konto wskazanej przez niego OPP.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Wiceminister Chałupa przypomniała jednak, że sposób rozdzielania pieniędzy z 1 proc. PIT w poprzednich latach skutkował tym, że organizacje otrzymywały wiele przelewów od poszczególnych urzędów skarbowych. Teraz mogą liczyć na jeden przelew obejmujący wszystkie przysługujące OPP darowizny. - W praktyce wydaje się to prostszym rozwiązaniem - stwierdziła.

Mariusz Szulc

18.1.2021


Dowiedz się więcej na temat: PIT

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »