Reklama

Rewolucyjne zmiany w podatku od dochodów. Sprawdź, co się zmieni 1 stycznia 2019

Obowiązek informowania fiskusa o optymalizacjach, podatek od wyprowadzki z Polski oraz od bitcoinów, nowe reguły dotyczące samochodów osobowych wykorzystywanych w biznesie - wszystko to ma wejść w życie już od 1 stycznia 2019 r.

Nowości będzie dużo więcej i to zarówno uszczelniających, jak i ułatwiających rozliczenia podatkowe. Wśród tych wymierzonych przeciwko optymalizacjom podatkowym są: długo zapowiadany obowiązek raportowania schematów podatkowych przez doradców podatkowych i innych ekspertów oraz zmiany w klauzuli generalnej przeciw unikaniu opodatkowania. Do uszczelniających należy też zaliczyć te, które będą dotyczyć samochodów osobowych wykorzystywanych w działalności gospodarczej.

Zapowiada się natomiast obniżka stawki CIT z 15 do 9 proc. dla małych firm oraz nowa ulga dla przedsiębiorców uzyskujących dochody z komercjalizacji wyników prac badawczo-rozwojowych (z ang. innovation box).

Reklama

Opublikowany w piątek projekt jest gigantyczny - nowe przepisy spisano na 150 stronach, a wraz z uzasadnieniem i oceną skutków regulacji zajmują one prawie 400 stron.

Powiadomią doradcy i sami klienci

Wprowadzony zostanie od dawna już zapowiadany obowiązek raportowania schematów podatkowych (nowy rozdział 11a w ordynacji podatkowej). Zostanie on nałożony przede wszystkim na tzw. promotorów, czyli m.in. na doradców podatkowych, radców prawnych, adwokatów, pracowników banków i innych ekspertów.

Promotorzy będą musieli przekazać szefowi Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) pierwszą informację o schematach podatkowych w ciągu 3 miesięcy od wejścia w życie ustawy, czyli do końca marca 2019 r. Ujawnią w niej schematy udostępnione lub wdrożone w okresie od 25 czerwca 2018 r. do 31 grudnia 2018 r.

Później zasadniczo będą mieli 30 dni na przekazanie szefowi KAS informacji o schemacie podatkowym, licząc od jego udostępnienia klientowi, rozpoczęcia wdrażania lub przygotowania do wdrożenia. Doradca będzie musiał wskazać również dane klienta, ale pod warunkiem że uzyska od niego zgodę. Jeśli klient jej nie wyrazi, to doradca nie będzie musiał przekazywać informacji, u kogo wdrożył schemat. W takiej sytuacji przekaże informację zanonimizowaną.

Sankcja wydana na podstawie klauzuli przeciw unikaniu opodatkowania może wynieść nawet 40 proc. korzyści podatkowej

Ministerstwo Finansów przekonuje, że nowy obowiązek nie naruszy tajemnicy zawodowej doradców, adwokatów, radców i innych ekspertów, bo promotor będzie mógł zasłonić się obowiązkiem jej zachowania. W takiej sytuacji jednak doradca będzie musiał pouczyć klienta, że musi on sam w ciągu 30 dni przekazać informację o schemacie podatkowym szefowi KAS.

Zdaniem resortu podatnicy nie powinni obawiać się raportowania, bo pozyskane w ten sposób przez fiskusa informacje nie mogą być wyłączną podstawą do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej za przestępstwo skarbowe lub wykroczenie skarbowe. A jeśli nawet przyczynią się do odpowiedzialności karnej skarbowej, to - gdy zostaną przekazane terminowo - będzie stosowane nadzwyczajne złagodzenie kary (projektowany art. 86h par. 2 ordynacji).

Największe podmioty doradcze, o przychodach przekraczających 8 mln zł (MF szacuje, że chodzi o 20 firm doradztwa podatkowego), będą musiały też wdrożyć wewnętrzne procedury, które mają przeciwdziałać niewywiązywaniu się z obowiązku przekazywania informacji o schematach podatkowych. Za brak takiej procedury szef KAS będzie mógł nałożyć na firmę karę do 2 mln zł, a w niektórych sytuacjach nawet 10 mln zł.

Zniechęcić do optymalizacji

Ministerstwo Finansów liczy na to, że wprowadzenie obowiązku raportowania schematów zniechęci podatników i ich doradców do korzystania z agresywnych optymalizacji. Dzięki temu fiskus chce być o krok przed podatnikami, którzy chcieliby skorzystać ze schematów przygotowywanych przez doradców. Dziś może jedynie reagować na rozwiązania, które już są stosowane.

Informacje o schematach mają też pomóc organom podatkowym lepiej typować podatników do kontroli.

- Wiedząc, że rezultaty i ewentualne korzyści z udziału w schematach podatkowych będą musiały zostać ujawnione i mogą być później kwestionowane, jest mniej prawdopodobne, że podatnik podejmie ryzyko wejścia do systemu agresywnego planowania podatkowego - czytamy w uzasadnieniu projektu.

MF dodaje, że na wprowadzenie obowiązku raportowania schematów pozwala dyrektywa Rady (UE) 2018/822 z 25 maja 2018 r.

Zdaniem, resortu raportowanie jest też niezbędne, bo inne narzędzia (takie jak kontrole, klauzula generalna przeciwko unikaniu opodatkowania, wymiana informacji podatkowych pomiędzy państwami) okazały się niewystarczające.

Kolejnym argumentem - jak wskazuje Ministerstwo Finansów - są ujawnione przez międzynarodowe konsorcjum dziennikarzy afery dotyczące rajów podatkowych, takie jak Offshore Leaks (2013 r.), Panama Papers (2016 r.) i Paradise Papers (2017 r.). Wynika z nich, że ponad 1000 podmiotów z Polski korzystało z rozwiązań optymalizacyjnych. Często były to skomplikowane struktury z siecią powiązań kapitałowych i osobowych.

Od hipotetycznych zysków

Wśród zmian budzących najwięcej kontrowersji jest wielokrotnie zapowiadany już na łamach DGP exit tax, czyli podatek od niezrealizowanych zysków kapitałowych. Ma przeciwdziałać unikaniu opodatkowania poprzez przenoszenie do innego państwa aktywów, rezydencji podatkowej lub stałego zakładu.

Daniną zostaną objęte zarówno firmy, jak i osoby fizyczne. Stawka wyniesie 19 proc., a dla niektórych osób fizycznych 3 proc. (chodzi o korzystających z ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych oraz osoby rozliczające się w formie karty podatkowej). Będzie możliwość rozłożenia zobowiązania podatkowego na raty nawet na 5 lat.

Ministerstwo Finansów tłumaczy w odpowiedzi na pytania DGP, że opodatkowanie niezrealizowanych zysków kapitałowych osób fizycznych obowiązuje już w 11 państwach Unii Europejskiej. Wymóg ten wynika bowiem z dyrektywy ATAD (ustanawiającej przepisy mające na celu przeciwdziałanie unikaniu opodatkowania).

- Na tle innych państw europejskich, które wprowadziły już opodatkowanie tego typu, projektowana regulacja jest bardzo łagodna - zapewnia MF, przypominając, że każde państwo może wprowadzić surowszy reżim, niż przewiduje dyrektywa. Dla porównania podaje przykład Hiszpanii, gdzie podatnicy wyprowadzający się z tego kraju muszą zapłacić podatek według stawki 23 proc., oraz Szwajcarii - 35-proc. danina.

Od czego exit tax

Firmy będą płacić exit tax od niezrealizowanych zysków ze sprzedaży składników majątku (w tym przedsiębiorstwa lub jego zorganizowanej części), czyli w sytuacji, gdy Polska nie zdoła opodatkować dochodu ze zbycia, bo spółka przeniesie się za granicę lub zmieni miejsce rezydencji podatkowej.

Podobnie będzie w PIT, z tym że - jak zastrzega resort - jeśli składniki majątku nie będą związane z działalnością gospodarczą podatnika, to opodatkowany będzie wyłącznie majątek o wartości przekraczającej 2 mln zł.

Podatek od osób fizycznych nie będzie miał więc szerokiego zastosowania - zapewnia MF. Wyjaśnia, że będzie on obejmować głównie majątek związany z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz pochodzący z obrotu niektórymi papierami wartościowymi i instrumentami finansowymi.

Skuteczniejsza klauzula

Fiskus będzie mógł nakładać na podatnika dodatkową sankcję, jeśli wyda decyzję z zastosowaniem klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania. Wyniesie ona 40 proc. korzyści podatkowej (w wyjątkowych sytuacjach 10 proc.). W określonych przypadkach sankcje te mogą zostać nawet podwojone.

Nie będzie można uzyskać interpretacji indywidualnej nie tylko wtedy, gdy byłoby możliwe zastosowanie klauzuli generalnej lub tzw. małych klauzul wynikających z poszczególnych ustaw podatkowych (m.in. ustawy o CIT), ale także, gdy z kilku wniosków podatnika będzie wynikało, że może mieć do nich zastosowanie klauzula generalna lub mogłyby one prowadzić do nadużycia prawa w VAT.

Obok definicji "korzyści podatkowej" w ordynacji pojawi się też definicja "środków ograniczających umowne korzyści", czyli wynikających z umów o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Zmiany u źródła

Zmiany mają też dotyczyć podatku u źródła, czyli pobieranego w Polsce od należności wypłacanych za granicę. Chodzi o uszczelnienie przepisów dotyczących opodatkowania dochodów pasywnych (dywidendy, odsetki oraz należności licencyjne), w tym ukrócenie nieprawidłowości związanych z zapłatą podatku u źródła w sytuacji, gdy odsetki trafiają do podatnika, który nie jest ich rzeczywistym właścicielem (z ang. beneficial owner).

Zmiany mają dotyczyć jedynie największych płatników, a więc gdy należności wypłacane jednemu podatnikowi w jednym roku przekraczają 2 mln zł. Podatnicy dalej będą mogli korzystać z preferencyjnego opodatkowania (obniżona stawka lub zwolnienie), gdy będzie miała zastosowanie umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania. Warunkiem będzie przedstawienie fiskusowi odpowiednich oświadczeń (najprawdopodobniej chodzi o certyfikat rezydencji). Kto ich nie przedstawi, będzie musiał stosować nowe, zmienione zasady. To oznacza, że płatnik wypłacający należności przekraczające 2 mln zł będzie musiał pobrać i wpłacić podatek według stawek przewidzianych w polskich ustawach o CIT i PIT.

Kopie certyfikatów rezydencji

MF chce zarazem umożliwić, pod określonymi warunkami, posługiwanie się kopiami certyfikatów rezydencji. Będzie to dużym ułatwieniem dla podatników, bo dziś resort wymaga papierowego oryginału. Kopia lub skan nie są respektowane.

Problem dotyczy nabywania z zagranicy wielu usług, w tym m.in. reklamowych. Wielu polskich podatników nie jest w stanie pozyskać oryginału od zagranicznych kontrahentów (w tym od takich gigantów, jak Facebook czy Google), przez co muszą odprowadzać w Polsce 20-proc. podatek. Często uiszczają go z własnej kieszeni, bo kontrahent nie godzi się na zmniejszenie jego należności. Gdyby mogli posługiwać się kopiami certyfikatów, to wpłacaliby daninę według obniżonej stawki lub nawet w ogóle nie musieliby jej wpłacać (zależnie od umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania).

Projekt zakłada, że fiskus będzie respektował kopie certyfikatów, ale jedynie w przypadku usług: doradczych, księgowych, badania rynku, prawnych, reklamowych, zarządzania i kontroli, przetwarzania danych, rekrutacji pracowników i pozyskiwania personelu, gwarancji i poręczeń oraz świadczeń o podobnym charakterze. Warunkiem będzie też, że kwota należności na rzecz jednego podmiotu nie przekroczy 10 tys. zł rocznie, a informacje zamieszczone na kopii nie będą budziły wątpliwości.

9 i 5 proc. CIT

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, obniżona zostanie - z 15 proc. do 9 proc. - stawka CIT dla małych podatników (u których przychody w danym roku nie przekroczyły równowartości 1,2 mln euro) oraz rozpoczynających działalność gospodarczą.

W uzasadnieniu resort wyjaśnia, że obniża stawkę jedynie w CIT, a nie w PIT, bo indywidualni przedsiębiorcy mają większy wybór form opodatkowania: nie tylko zasady ogólne, ale też liniowy PIT oraz ryczałt od przychodów ewidencjonowanych i kartę podatkową. Ponadto CIT oznacza dwukrotne opodatkowanie - dochodów spółki i dochodów jej wspólników. PIT jest pobierany tylko raz - od indywidualnych przedsiębiorców i wspólników spółek osobowych.

Wprowadzona zostanie ulga innovation box (inaczej IP Box) - dla firm, które opracują nową technologię, nowatorskie urządzenie lub inne rozwiązanie, a następnie będą na tym zarabiać. Ulga będzie polegać na tym, że dochód z kwalifikowanych praw własności intelektualnej (np. wytworzonego patentu) będzie opodatkowany stawką 5 proc. CIT.

Nowością ma być też zachęta do finansowania działalności gospodarczej z własnych środków. Obecnie firma, która zaciągnie kredyt lub pożyczkę, może zaliczyć odsetki od nich do kosztów uzyskania przychodów. MF chce pozwolić odliczać wyższe koszty podatkowe także wtedy, gdy firma przeznaczy na rozwój własne środki. To rozwiązanie ma zacząć obowiązywać od 2020 r., ale obejmie również zyski zatrzymane w firmach w roku 2019.

Zmiany upraszczające podatki

Od 2019 r. ma wejść w życie także wiele zmian upraszczających. Część z nich już wcześniej zapowiadaliśmy.

Wspólne rozliczenie dla spóźnialskich

Małżonkowie i osoby samotnie wychowujący dzieci będą mogli rozliczyć się na preferencyjnych zasadach, nawet jeśli złożą korektę zeznania rocznego po 30 kwietnia. Dziś takie spóźnienie oznacza utratę prawa do preferencji.

Trzy lata na ulgę mieszkaniową

Na skorzystanie z ulgi mieszkaniowej w PIT podatnicy będą mieli 3 lata, a nie jak obecnie - 2 lata. Chodzi o osoby, które sprzedają dom, mieszkanie lub działkę przed upływem 5 lat od nabycia tych nieruchomości. Teraz wielu podatników ma problemy, by zmieścić się w terminie dwuletnim. W sądach jest wiele sporów o to, czy ulga przysługuje w sytuacji, gdy podatnik podpisał przedwstępną umowę z deweloperem przed upływem dwóch lat, a ostateczny akt notarialny, przenoszący własność, już po terminie. Z projektu wynika, że podatnik będzie musiał nabyć prawo własności lub określone prawo majątkowe (czyli podpisać przed notariuszem ostateczną umowę) w ciągu 3 lat. Ponadto, do wydatków na własne cele mieszkaniowe będzie można również zaliczać wydatki na przebudowę, remont lokalu, poniesione przed jego ostatecznym nabyciem (a po podpisaniu umowy deweloperskiej), pod warunkiem że podatnik stanie się właścicielem tego lokalu przed upływem 3 lat.

Nieruchomości w spadku i rolne

Ułatwienie ma być też dla spadkobierców zbywających nieruchomości nabyte w drodze spadku. Chodzi o to, by pięcioletni termin, po upływie którego odziedziczony dom lub mieszkanie mogą być sprzedane bez podatku, był liczony od momentu nabycia nieruchomości przez spadkodawcę, a nie od nabycia przez spadkobiercę. Podatkowym kosztem u spadkobiercy będą: - koszty nabycia czy wytworzenia nieruchomości przez spadkodawcę, - długi i ciężary spadkowe (w tym roszczenia o zachowek), poniesione zarówno przed uzyskaniem przychodu, jak i po tym fakcie, a także po złożeniu zeznania PIT-39. Poszerzony ma być zakres zwolnienia w PIT i CIT przy sprzedaży całości lub części nieruchomości wchodzących w skład gospodarstwa rolnego.

Większe składki w kosztach

Podwyższony ma być limit pozwalający na zaliczanie do podatkowych kosztów składek na rzecz organizacji zrzeszających pracodawców i przedsiębiorców o charakterze nieobowiązkowym - z obecnych 0,15 do 0,25 funduszu płac. Limit kwotowy ma być podwyższony ze 114 zł do 250 zł.

Konwersja długu na kapitał

Podatnicy będą mogli uwzględnić wartość zadłużenia (w tym pożyczki) w kosztach uzyskania przychodów z tytułu wniesienia takiego zobowiązania do spółki (pod warunkiem że dojdzie do faktycznego otrzymania pożyczki). Chodzi o konwersję długu na kapitał, inaczej zwaną konwersją (zamianą) wierzytelności na udziały lub akcje. Teraz są wątpliwości, czy wartość pożyczki (długu) wniesionej jako wkład do spółki może być kosztem uzyskania przychodów. MF określił też zasady opodatkowania dochodów z pożyczania papierów wartościowych (transakcje repo). Obecnie są wątpliwości, jak należy je rozliczać. Po zmianach pożyczka papierów wartościowych będzie rozliczana wynikowo. Przychodem dla pożyczającego będzie jedynie różnica między ceną odkupu akcji a ceną, za jaki został on przekazany pożyczkobiorcy.

PGK i fundusze zamknięte

Podatkowe grupy kapitałowe nie będą musiały ogłaszać w Monitorze Sądowym i Gospodarczym informacji o zarejestrowaniu i wykreśleniu. Poszerzony ma być zakres zwolnienia dla funduszy inwestycyjnych zamkniętych. Etap legislacyjny - projekt

Łukasz Zalewski

27.8.2018

- - - - -

23 sierpnia informowaliśmy: Czerwińska z dostępem do potężnej broni. "Ministerstwo Finansów i nadzoru nad służbami"

Fiskus idzie w ślady MSW. - To niebezpieczne - ostrzegają eksperci.

Po wejściu w życie noweli ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej minister finansów uzyska nowe uprawnienia: dostęp do materiałów operacyjnych z pracy funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej. Może to wywołać podobną polityczną burzę, jaka miała miejsce pod koniec roku. Wtedy w tożsame kompetencje wyposażano szefa resortu spraw wewnętrznych. Wówczas powołano w MSW Biuro Nadzoru Wewnętrznego. To dzięki niemu minister ma wgląd w czynności operacyjno-rozpoznawcze policji czy Straży Granicznej.

BNW pozwala na realny nadzór nad służbami podległymi MSWiA. Formacje te mają szerokie uprawnienia wobec obywateli, dlatego Polacy mają prawo oczekiwać, aby wykonywały one powierzone zadania z zakresu bezpieczeństwa państwa i obywateli w sposób zgodny z najwyższymi standardami - odpisało biuro prasowe MSWiA na naszą prośbę o komentarz do pomysłu rozszerzenia o takie same kompetencje uprawnień ministra finansów.

MF przedstawia podobne uzasadnienie.

Należy zauważyć, że zakres zadań, które będą podlegać nadzorowi, (...) pozwoli na zagwarantowanie wielokrotnie podnoszonego przez ministra finansów i szefa KAS aspektu pewności po stronie interesariuszy KAS, że jest ona formacją profesjonalną, nakierowaną na przeciwdziałanie wszelkiego rodzaju nieprawidłowościom zmierzającym do uszczuplenia dochodów budżetu państwa, dbającą o prawidłowe i bezpieczne gromadzenie i przetwarzanie danych osobowych. Wprowadzenie rozwiązań zaproponowanych na gruncie nowo dodawanego art. 12c w ustawie o KAS ma m.in. na celu wzmocnienie mechanizmów eliminowania ewentualnych nieprawidłowości, które mogłyby wystąpić w szeregach pracowników KAS i funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej w toku wykonywanych czynności służbowych oraz jeszcze bardziej skuteczne nadzorowanie realizacji obowiązków w zakresie przestrzegania zasad etyki zawodowej - odpowiada nam biuro prasowe MF.

Kusząca wizja władzy

Poseł PO Janusz Cichoń, były wiceminister finansów, który nadzorował m.in. kwestie podatkowe, przyznaje w rozmowie z DGP, że w swojej pracy w MF kilkukrotnie zetknął się z sytuacjami, w których dostęp do danych pochodzących ze źródeł operacyjnych wydawał się niezbędny.

- Takie uprawnienia są kuszące i w niektórych sprawach być może nawet konieczne. Nie zmienia to jednak mojej oceny, że minister finansów nie powinien ich mieć, a raczej skupić się na tym, aby stanowiska w KAS obsadzać profesjonalnymi i kompetentnymi ludźmi, którym ufa - podkreśla Cichoń. Zwraca uwagę, że w nieodpowiednich rękach taka wiedza staje się niebezpieczna.

- Otwiera to drogę do udostępniania ministrowi danych uzyskanych w drodze kontroli operacyjnej, w tym nagrań z podsłuchów, w interesujących go sprawach, np. o charakterze politycznym - tak Weronika Adamska, ekspertka fundacji Panoptykon, przestrzegała kilka miesięcy temu przed nadawaniem nowych uprawnień ministrowi spraw wewnętrznych. Organizacja zwracała wówczas uwagę na fakt, że do tej pory szef MSWiA dysponował jedynie materiałami przetworzonymi, przedstawionymi mu przez odpowiednią formację.

Tamten projekt spotkał się również z krytyką, m.in. Rządowego Centrum Legislacji czy związków zawodowych działających w służbach.

Zaskoczony szef KAS

Zdaniem ekspertów, jeśli już ma dojść do wyposażenia szefa MF w tak potężne narzędzia, to potrzebne są odpowiednie bezpieczniki. - Niepokój budzi propozycja, żeby minister miał prawo do zapoznawania się z wynikami i materiałami z czynności operacyjno-rozpoznawczych prowadzonych przez Służbę Celno-Skarbową. Myślę, że wraz z takimi uprawnieniami resort powinien wprowadzić efektywny system informowania obywateli o prowadzeniu wobec nich kontroli operacyjnej już po jej zakończeniu. Wymagają tego zresztą europejska konwencja o ochronie praw człowieka i trybunał w Strasburgu. Na pewno zmniejszyłoby to obawy przed nadużyciami - uważa Przemysław Antas, radca prawny w Antas Legal.

W projektowanej nowelizacji specjaliści widzą jednak również pozytywy. Przepisy prowadzą do uszczegółowienia uprawnień ministra finansów, jeśli chodzi o nadzór nad szefem KAS.

- W obecnym stanie prawnym relacje te nie są do końca jasne. Mamy ogólne przepisy mówiące o podległości i koordynacji, ale w praktyce szef KAS i podległe mu służby działają relatywnie niezależnie od resortu. W moim przekonaniu nie jest to do końca zdrowa sytuacja. To jednak ministerstwo powinno kształtować politykę fiskalną państwa, a szef KAS powinien ją wykonywać. Z tego względu uważam, że proponowane zmiany są uzasadnione - komentuje Antas.

Nasi informatorzy z MF wskazują jednak, że nadanie ministrowi finansów prawa wglądu w materiały operacyjne wzbudziło duże zdziwienie wśród funkcjonariuszy służb specjalnych pracujących w KAS. - Smaczku dodaje fakt, że podobno szef KAS Marian Banaś nie przyjął nowych przepisów entuzjastycznie, chociaż to on formalnie odpowiada za projekt - mówi nam urzędnik pragnący zachować anonimowość.

MF nie odniosło się do naszego pytania, czy artykuł projektu dający szerokie uprawnienia ministrowi i plan powołania w MF komórki nadzoru wewnętrznego były konsultowane z szefem KAS.

Bartek Godusławski, 23.8.2018

Dowiedz się więcej na temat: podatki | kryptowaluta | cyfrowa waluta | bitcoin | waluta wirtualna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »