Przedsiębiorca ma prawo zmienić wybraną formę opodatkowania do 20 lutego każdego roku. Już wiadomo jakie decyzje podatkowe zostały podjęte na bieżący rok.
Z danych przekazanych przez Ministerstwo Finansów wynika, że o ile w 2025 roku opodatkowanie według skali wybrało 1 540 217 przedsiębiorców, podatek liniowy 632 357, ryczałt 1 185 459, a kartę podatkową 59 266, to w 2026 roku skala podatkowa objęła 1 575 451 podatników, liniowy 638 346, a ryczałt 1 262 821. W przypadku karty podatkowej MF podało, że według stanu na 13 marca 2026 r. wydano 45 817 decyzji ustalających podatek w tej formie, z zastrzeżeniem, że nie jest to jeszcze ostateczna liczba podatników - informuje inFakt.
Porównanie rok do roku pokazuje trzy wyraźne tendencje. Po pierwsze, skala podatkowa nadal pozostaje najpopularniejszą formą opodatkowania i zwiększyła liczbę podatników o 35 234 - pozwala rozliczać najwięcej ulg. Po drugie, ryczałt urósł najmocniej tj. o 77 362 przedsiębiorców, czyli o około 6,5 proc. rok do roku. Po trzecie, podatek liniowy pozostaje relatywnie stabilny, rosnąc jedynie o 5989 podatników, czyli niespełna 1 proc. rok do roku.
Ryczałt jedną z głównych form opodatkowania działalności. "Głównie za sprawą składki zdrowotnej"
Ten trend jest częścią większej zmiany, która zaczęła się po wprowadzeniu Polskiego Ładu.
- Jeszcze w 2021 roku, czyli przed reformą, struktura opodatkowania wyglądała inaczej - około 1163,7 tys. przedsiębiorców było na skali podatkowej, ok. 801 tys. na podatku liniowym, a ok. 705 tys. na ryczałcie. Oznacza to, że w ciągu kilku lat podatek liniowy stracił ponad 160 tys. podatników, natomiast ryczałt zyskał ponad 550 tys. i stał się jedną z głównych form opodatkowania działalności. W mojej ocenie głównie za sprawą składki zdrowotnej. Na ryczałcie co do zasady składka zdrowotna jest znana, na podatku liniowym już wynosi 4,9 proc. dochodu - mówi Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFakt.
Ryczał ma 10 stawek podatku, a część zawodów korzysta ze stawek niższych nawet od pierwszego progu podatkowego dla skali.

Jak pisaliśmy niedawno w kontekście reformy PIP, ustawodawca sam premiuje B2B dla niektórych zawodów, a dodatkowo nie wiadomo, dlaczego akurat takie, a nie inne stawki są przyporządkowane do poszczególnych usług. - Dlaczego lekarz ma stawkę podatku 14 proc., skoro nie ma praktycznie żadnych kosztów, bo pracuje na sprzęcie szpitala, a adwokat czy doradca podatkowy 17 proc.? Programiści mają 12 proc., a niektórzy informatycy nawet 8,5 proc. To pokazuje, że system jest pełen niespójności. Przedstawiciele handlowi pozyskujący klientów też mają stawkę 8,5 proc. Dostają samochód od "pracodawcy", kartę paliwową, biurko, wszystko, a mimo to korzystają z ryczałtu 8,5 proc. To stawka dla usług szkoleniowych, prowizyjnych, zarządzania biurem. Często nawet sekretarka jest na ryczałcie 8,5 proc. -mówił niedawno w Interii Piotr Juszczyk.
Dlatego obecny system zachęca do uciekania albo wypychania z umów o pracę na B2B.
Najnowsze dane potwierdzają ten trend. - Skala podatkowa pozostaje formą podstawową i pozwala rozliczać najwięcej ulg. Ryczałt przyciąga natomiast prostotą, opiera się na ewidencji przychodów, nie pozwala rozliczać kosztów, ale daje uproszczoną księgowość i stałe stawki zależne od rodzaju działalności oraz z góry znaną składką zdrowotną. Podatek liniowy pozostaje wyborem tych przedsiębiorców, którzy mają wyższe dochody i jednocześnie chcą rozliczać koszty, płacąc stałą stawkę podatku 19 proc.
Monika Krześniak-Sajewicz











