Reklama

Trzymaj dokumenty dla fiskusa przez całe życie

Przy kontroli ukrytych dochodów przydatne mogą być rachunki nawet sprzed kilkunastu lat. Warto więc gromadzić kluczowe papiery o zarobkach.

Każda osoba, która planuje większe zakupy - dom, mieszkanie, samochód, jacht, a nawet droższy zegarek czy biżuterię - powinna mieć potwierdzenie, skąd miała na nie gotówkę. Tego typu inwestycje uważnie śledzi fiskus. Gdy zauważy, że wydane środki nie znajdują odzwierciedlenia w dochodach ujawnionych skarbówce, wezwie podatnika do złożenia wyjaśnień.

Reklama

Biznes INTERIA.PL jest już na Facebooku. Dołącz do nas i bądź na bieżąco z informacjami gospodarczymi

- Kontrolowani posługują się różnymi argumentami. Najpopularniejsze to pożyczka lub darowizna od rodziny, praca w latach 90. za granicą czy oszczędności latami gromadzone w skarpecie - zdradza nam pracownik z warszawskiego urzędu kontroli skarbowej.

Gdy podatnik sięgnie po takie wytłumaczenia, będzie musiał je potwierdzić. Potrzebna więc będzie odpowiednia dokumentacja. Tylko skąd ją wziąć, jeśli papiery dla rozliczeń z fiskusem trzeba przechowywać do czasu przedawnienia. A zobowiązanie podatkowe przedawnia się z upływem pięciu lat, licząc od końca roku, w którym upłynął termin płatności podatku. W konsekwencji, jeśli np. podatnik otrzymane w 2000 r. zasoby wydatkował w 2012 r., to powinien przechowywać dokumentację z tym związaną do końca 2018 r. Nie oznacza to, że 1 stycznia 2019 r. można wyrzucić wszystkie dowody z tego okresu. Gdy w czasie kontroli fiskusa w 2019 r. powołamy się na dochody uzyskane w 2000 r., papiery z tego czasu znów mogą się przydać.

Obowiązki dowodowe

Ciężar dowodu w postępowaniu o ustalenie przychodów ze źródeł nieujawnionych spoczywa na organie podatkowym. Paweł Nocznicki, doradca podatkowy, menedżer w Stone & Feather Tax Advisory, zwraca uwagę, że zadaniem urzędników jest dokładne zweryfikowanie wydatków, przychodów i zgromadzonych zasobów finansowych. Przy ustaleniu przez organ, że poniesione wydatki przekraczają źródła przychodów oraz zgromadzone wcześniej oszczędności (występuje przychód pochodzący ze źródeł nieujawnionych), ciężar dowodzenia zostaje przerzucony na podatnika.

- Wtedy to podatnik, aby bronić się przed zarzutami urzędu, będzie musiał wykazać, że wydatki znajdują pokrycie w posiadanym majątku - ostrzega Paweł Nocznicki.

Przemyślane argumenty

Jeśli ciężar dowodu obciąża podatnika, to musi on wytłumaczyć się ze źródeł pochodzenia mienia i jego wartości. Łukasz Kupiec, ekspert w KPMG, wyjaśnia, że dla podatnika kluczowa jest możliwość wykazania, że jego majątek lub ponoszone wydatki znajdują pokrycie w dochodach już wcześniej opodatkowanych lub wolnych od podatku.

- Jeżeli podatnik powołuje się na zgromadzone środki z wcześniejszych okresów, to musi co najmniej uprawdopodobnić ich pochodzenie - dodaje Paweł Nocznicki.

Posiadane papiery

W celach dowodowych pomocne mogą być wszelkiego dokumenty potwierdzające osiągnięcie w przeszłości dochodów i ich opodatkowania lub zwolnienia z opodatkowania.

- Nieistotne jest przy tym, jak daleko wstecz trzeba będzie sięgnąć, aby obronić się przed zarzutem ukrywania dochodów - potwierdza Łukasz Kupiec.

W praktyce zachowanie dokumentów dotyczących zgromadzonych oszczędności może być najskuteczniejszą metodą kwestionowania ustaleń organu podatkowego.

- Ostatecznie to organ podatkowy będzie oceniał, czy nasze dowody są wiarygodne - zauważa Paweł Nocznicki.

Z tej perspektywy ekspert rekomenduje zachowanie kluczowych dokumentów dotyczących naszych środków finansowych, mimo upływu terminów przedawnienia.

Również Anna Hleb-Koszańska, doradca podatkowy w Parulski & Wspólnicy Doradcy Podatkowi, radzi, aby z uwagi na zagrożenie zastosowania stawki podatku w wysokości 75 proc. przy nieujawnionych dochodach zbierać dokumenty potwierdzające źródło otrzymanych środków. Nawet jeśli środki te otrzymaliśmy np. w 2000 r.

Dokumenty powinny być przechowywane aż do czasu przedawnienia zobowiązania z tytułu nieujawnionych źródeł, czyli przez 5 lat, licząc od końca roku, w którym podatnik powinien złożyć zeznanie za rok wydatkowania środków.

Według Pawła Nocznickiego podatnik może korzystać z wszelkich środków dowodowych (np. przesłuchania świadków) - i jeżeli pochodzenie oszczędności da się wykazać innymi środkami, to nie zawsze posiadanie dokumentów będzie konieczne.

Leszek Dutkiewicz, ekspert w Russell Bedford Poland, podkreśla, że dokonując oceny wniosku dowodowego, organ podatkowy bierze pod uwagę, czy dana okoliczność rzeczywiście ma znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, oraz analizuje znaczenie dowodów, które były już w danej sprawie przeprowadzone, aby stwierdzić, czy okoliczność będąca przedmiotem wniosku dowodowego jest już wystarczająco udowodniona wcześniejszymi dowodami.

- Jeżeli w którymś z tych przypadków odpowiedź będzie negatywna - organ podatkowy może postanowić o niedopuszczeniu dowodu - stwierdza Leszek Dutkiewicz.

W sprawie zgłaszanych przez stronę wniosków dowodowych organ podatkowy wydaje postanowienie, w którym dopuszcza albo odrzuca dany dowód.

Termin przedawnienia

W przypadku spraw o zatajenie dochodów nie ma znaczenia termin przedawnienia zobowiązań podatkowych.

- Sądy powszechnie potwierdzają, że w takich postępowaniach podatnik nie może się skutecznie powoływać na przedawnienie zobowiązania podatkowego za rok, w którym otrzymano środki pieniężne, i tym uzasadniać braków dokumentacyjnych - potwierdza Anna Hleb-Koszańska.

Łukasz Kupiec dodaje, że orzecznictwo sądowe wskazuje, że instytucja przedawnienia może zwolnić podatnika z zapłaty podatku należnego na skutek uzyskania kiedyś dochodu, ale nie zwalnia go z obowiązku udokumentowania posiadanego majątku w postępowaniu dotyczącym opodatkowania dochodu z nieujawnionych źródeł. Brak tego rodzaju dokumentów, przy jednoczesnym braku możliwości wykazania źródeł pochodzenia majątku lub finansowania wydatków za pomocą innych dowodów (np. wiarygodnych zeznań świadków) będzie skutkował przyjęciem przez organ domniemania, że majątek ten lub wydatki nie znajdują pokrycia w przychodach uprzednio opodatkowanych lub wolnych od opodatkowania. To z kolei skończy się wydaniem decyzji ustalającej podatek od ich wartości według sankcyjnej stawki - 75 proc.

Ewa Matyszewska

27 lutego 2012 (nr 40)

Biznes INTERIA.PL jest już na Facebooku. Dołącz do nas i bądź na bieżąco z informacjami gospodarczymi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »