Ministerstwo Finansów analizuje różne warianty zmian parametrów skali podatkowej. Jednym z nich jest podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł. Resort w odpowiedzi na pytania odpowiedział, że taka zmiana w 2027 roku wiązałaby się z kosztem 58,6 mld zł dla budżetu państwa.
Wyższa kwota wolna od podatku. Jak zmieni wysokość wynagrodzenia netto?
Przypomnijmy też, o czym pisaliśmy już w Interii Biznes, że podniesienie kwoty wolnej z 30 tys. zł do 60 tys. zł w przypadku podatników rozliczających się według skali podatkowej, w tym przedsiębiorców i emerytów, było jednym z punktów w programie Koalicji Obywatelskiej w 2023 roku.
Eksperci Grant Thornton przygotowali symulację pokazującą zmiany w wynagrodzeniu pracowników, gdyby postulat dotyczący podniesienia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. zł wszedł w życie. Maksymalna korzyść dla zatrudnionego w skali roku mogłaby wynosić 3600 zł (czyli 300 zł miesięcznie).
Osoba zarabiająca 4806 zł brutto, czyli obecną minimalną krajową, przy kwocie wolnej 30 tys. zł w 2026 roku otrzymuje 3606 zł netto. Gdyby kwota wolna doczekała się postulowanej podwyżki, wynagrodzenie netto wyniosłoby 3777 zł, czyli o 171 zł więcej miesięcznie (i 2052 zł rocznie).
Pracownik z wynagrodzeniem 5000 zł brutto otrzymuje na konto 3738 zł. Po podniesieniu kwoty wolnej do 60 tys. zł miałby już 3926 zł, czyli o 188 zł więcej miesięcznie i 2256 zł więcej rocznie.
Zatrudnieni z zarobkami rzędu 6000 zł brutto mają obecnie wynagrodzenie netto na poziomie 4420 zł. Gdyby wprowadzono wyższą kwotę wolną, dostawaliby 4711 zł netto, czyli o 291 zł więcej miesięcznie i o 3492 zł więcej rocznie.
Osoby zarabiające powyżej 6100 zł brutto otrzymałyby o 300 zł więcej miesięcznie, czyli 3600 zł więcej w ciągu roku. I tak np. pracownik mający wynagrodzenie na poziomie 7000 zł brutto otrzymałby na konto nie 5102 zł netto, a 5402 zł netto, a ten z zarobkami 10000 zł brutto dostałby już nie 7147 zł netto, a 7447 zł netto.
Co ważne, przygotowane wyliczenia dotyczą singli zatrudnionych na umowę o pracę, bez PPK, podwyższonych kosztów uzyskania przychodów, ulg czy odliczeń.
Zmiana kwoty wolnej od podatku. Który pracownik skorzystałby najbardziej, a który najmniej?
Eksperci z Grant Thornton zaznaczają, że osoby z zarobkami poniżej 6100 zł brutto miesięcznie nie płaciłyby żadnego podatku, bo ich dochód w całości mieściłby się w kwocie wolnej - co wiąże się np. z brakiem możliwości skorzystania z ulg podatkowych. Tacy pracownicy płaciliby jednak obowiązkowe składki: zdrowotną i ZUS - wynoszące ok. 770-1070 zł miesięcznie.
Z kolei ci, którzy zarabiają 6100 zł brutto, mają roczne przychody w wysokości 70 200 zł, ale po pomniejszeniu ich o koszty ryczałtowe i składki ZUS podstawa opodatkowania zmniejsza się do 60 164 zł - a to, jak zauważają specjaliści, oznaczałoby podatek rzędu 20 zł w skali roku.
Tymczasem osoby z wysokimi dochodami nie otrzymałyby wynagrodzenia "na rękę" wyższego o 300 zł miesięcznie. Kwota ta byłaby częściowo "skonsumowana" przez wyższą składkę na ZUS. Firma Grant Thornton przypomina bowiem, że pracownicy o zarobkach wyższych od 2,5-krotności przeciętnego wynagrodzenia (czyli obecnie 23 550 zł) "nawet bez żadnych zmian w systemie podatkowym w każdym kolejnym roku odczuwają spadek wynagrodzenia na rękę, ponieważ wraz ze wzrostem średniego wynagrodzenia w gospodarce w górę idzie górny limit składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe" - z 177 600 zł w 2022 roku do 282 600 zł w 2026 roku. Oznacza to, że płacą oni składki przez dłuższy czas w ciągu roku.
Najbardziej skorzystaliby pracownicy zarabiający około 6000 zł brutto - kwota netto ich wynagrodzenia wzrosłaby z 74 proc. do 79 proc.












