Reklama

Zażalenia do dyrektora KIS mało skuteczne

W 2020 r. niespełna 2 proc. skarg na postanowienia dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej doczekało się korzystnego dla podatników rozstrzygnięcia. To zdaniem ekspertów pokazuje, że czas na zmiany.

Chodzi tu o postanowienia o pozostawieniu wniosku o wydanie interpretacji bez rozpatrzenia. Z danych KIS wynika, że w ubiegłym roku organ wydał ich ponad 3,8 tys. Z tego w 550 przypadkach podatnicy zdecydowali się złożyć zażalenia. Tylko 10 z nich zostało rozstrzygniętych na ich korzyść. Podobna sytuacja była w latach poprzednich (patrz infografika). Problem wynika z tego, że zażalenie składa się do tego samego organu, który wydał postanowienie. Oznacza to, że dyrektor KIS jest sędzią we własnej sprawie.

Kuriozalne sytuacje

Reklama

- Postanowienia o pozostawieniu wniosku bez rozpatrzenia wydaje się, gdy wniosek jest niekompletny, np. bez podpisu, opisu stanu faktycznego, własnego stanowiska, bez wniesionej opłaty, a nie został przez wnioskodawcę uzupełniony - przypomina KIS.

- Dyrektor KIS coraz częściej wzywa wnioskodawców do udzielenia odpowiedzi na pytania, które w istocie stanowią przedmiot składanych wniosków - twierdzi jednak Michał Rodak, doradca podatkowy w Grant Thornton.

Podkreśla, że tym samym organ interpretacyjny przenosi obowiązek zajęcia stanowiska we własnej sprawie na podatnika. To sytuacja bez wyjścia, bo jeżeli podatnik nie odpowie na pytanie, nie otrzyma interpretacji. Jeżeli natomiast to zrobi, interpretacja, którą wyda organ, będzie bezwartościowa, bo nie będzie chronić podatnika.

Według eksperta problem ten najczęściej dotyczy sytuacji, gdy rozstrzygnięcie zagadnienia przedstawionego we wniosku wymaga interpretacji przepisów, które wykraczają poza zakres prawa podatkowego.

Przykładem takich spraw są wnioski o interpretację ulgi na badania i rozwój. Wymaga ona wykładni prawa o szkolnictwie wyższym i nauce, w którym są zdefiniowane prace rozwojowe. W związku z tym dyrektor KIS najpierw wysyła wezwanie, w którym pyta, czy wnioskodawca realizuje prace rozwojowe. Ten odmawia udzielenia odpowiedzi, wskazując, że właśnie to jest przedmiotem wniosku. Organ wydaje wówczas postanowienie o pozostawieniu go bez rozpatrzenia, bo wnioskodawca nie udzielił odpowiedzi na pytanie z wezwania.

- Taka praktyka organu jest niezgodna z wyrokami sądów administracyjnych - wskazuje Michał Rodak. Wynika z nich jasno, że interpretacji podlegają wszystkie przepisy tworzące konkretną normę podatkową, w tym przepisy niepodatkowe, których ocena możliwości stosowania i wykładnia są niezbędne dla zinterpretowania normy prawno-podatkowej.

Konieczne zmiany

Składanie zażaleń w takich sprawach jest bezcelowe. - Nawet jeżeli wnioskodawca je złoży, to statystyki bardzo wyraźnie pokazują, jak wiele z nich jest rozpatrywanych na jego korzyść - podkreśla Michał Rodak.

Zażalenie jest jednak konieczne, jeżeli podatnik chce skierować sprawę do sądu administracyjnego, a tam często wygrywa. - Ci, którzy nie mają zamiaru skarżyć się do sądu, często rezygnują ze składania zażalenia, bo nie liczą na korzystne rozstrzygnięcie - mówi ekspert.

W ubiegłym roku na taki krok zdecydowało się 3274 podatników na 3824, których wnioski o wydanie interpretacji pozostawiono bez rozpatrzenia.

Dlatego zdaniem Michała Rodaka konieczne są zmiany. Według niego lepszym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie możliwości bezpośredniego kierowania skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego, bez konieczności składania zażalenia. Skuteczniejsze byłoby też kierowanie zażaleń do innego organu niż dyrektor KIS, który działałby jako organ drugiej instancji.

Przypomnijmy, że podobny problem jeszcze kilka lat temu występował w przypadku niekorzystnych interpretacji. Zanim sprawa trafiała do sądu, podatnik musiał do organu wydającego interpretację złożyć wezwanie do usunięcia naruszenia prawa. Przypadki zmiany stanowiska przez organ po takim wezwaniu były jednak sporadyczne. Dlatego ustawodawca zdecydował się na zmianę. Od 1 czerwca 2017 r. skargę od razu składa się do sądu.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

- Przy ewentualnej zmianie przepisów dobrze byłoby, aby ustawodawca nie rezygnował z prawa podatnika do składania zażalenia na postanowienie o pozostawieniu wniosku bez rozpatrzenia - twierdzi Michał Goj, doradca podatkowy i partner w EY.

Jego zdaniem warto zachować możliwość autorefleksji dla organu nawet dla 10-15 podatników. Ekspert przypomina, że sprawy sądowe w takich przypadkach mogą trwać nawet kilka lat, więc dla wielu osób wcale nie będą dobrym rozwiązaniem.

- Etap zażalenia może być szczególnie ważny, gdy przyczyną odmowy wydania interpretacji nie jest różnica w ocenie co do instytucji interpretacji indywidualnych - mówi Michał Goj.

Agnieszka Pokojska

18.1.2021

Dowiedz się więcej na temat: Krajowa Informacja Podatkowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »