- Na portalu X pojawiła się informacja "Deutsche Welle", że Polska dostała od UE w sumie 161,6 mld euro i rozpętała się w polskim piekiełku burza. Niektórzy poczuli się urażeni i zaczęli Niemcom wypominać, że należą nam się reparacje, a poza tym Niemcy za te unijne pieniądze wykupili polski przemysł po to, żeby go zniszczyć - Robert Gwiazdowski nie bez ironii przywołuje komentarze - jak sam to określa - "prawej strony" (nazywając je absurdalnymi) podkreślając, że Polska bezapelacyjnie skorzystała na wejściu do UE.
Jednak Robert Gwiazdowski zwraca też uwagę na "głosy rozsądku" i sugeruje, że "DW" powinno było spojrzeć w szerszym kontekście na strumień pieniędzy płynący z UE do Polski i w ogóle na polskie członkostwo we Wspólnocie. Jednak "DW" tego nie zrobiło i ostatecznie "straciło szansę, by milczeć"
Dlaczego "DW" straciło szansę, by milczeć
- Pieniądze z UE do Polski płynęły, ale przecież otworzyliśmy rynek i pozwoliliśmy zarabiać - mówi Robert Gwiazdowski i konkluduje, że ostatecznie "Deutsche Welle" straciło szansę, aby milczeć.
"To dzięki rozpadowi Związku Radzieckiego, do czego my się przyczyniliśmy, doszło do zburzenia berlińskiego muru i zjednoczenia Niemiec, na czym Niemcy skorzystały" - mówi Robert Gwiazdowski i dodaje, że to polski rynek zbytu przydał się naszym zachodnim sąsiadom w budowaniu gospodarki.
Przy okazji Robert Gwiazdowski pyta, gdzie bylibyśmy w przypadku, gdyby nie ominął nas Plan Marshalla, a dzieje naszej części Europy potoczyłyby się inaczej. Porównuje też pieniądze, jaki popłynęły w sumie do Polski w latach członkostwa w UE z pieniędzmi, jakie Niemcy wpompowali we wschodnie landy.
Republika Federalna Niemiec od roku 1990 wpompowała we wschodnie landy w sumie 1,5 bln euro, a do nas trafiły 161,6 mld euro - wylicza Robert Gwiazdowski przypominając, że Polska w tym czasie rozwijała się znacznie szybciej niż Niemcy, co wyraźnie pokazuje, że "bogactwo narodów bierze się z pracy".
Więcej w najnowszym odcinku podcastu video "Gwiazdowski mówi Interii".








